W sześciu językach: polskim, niemieckim, angielskim, francuskim, hiszpańskim i japońskim wydano książkę
Andrzeja Czeczota "Eden" - kronikę powstawania głośnego filmu, który mogliśmy oglądać podczas zakończonego niedawno warszawskiego festiwalu filmowego - pisze
"Gazeta Wyborcza".
"Eden" jest współczesną wersją
"Boskiej Komedii" Dantego. Youzeck wędruje przez piekło i niebo, zapoznając się w symbolami kultury euroamerykańskiej. Witkacy, Waszyngton, Prometeusz skubany przez sępa, Latający Holender Klisze kulturowe miesza Czeczot w fabularnym kotle, przyprawiając potrawę charakterystycznym humorem. W piekle bohater spotyka Dalego, malującego płonącą żyrafę z natury. Bram nieba strzeże święty Piotr, który sprawdza wizy imigrantów. Aniołowie jak ZOMO odganiają nieproszonych gości.
Książka zawiera informacje o produkcji filmowej, skumulowane w liczbach. 85 minut trwania
"Edenu" to sześć lat pracy i 500 tys. rysunków wykonanych odręcznie. Półtora miliona kawałków celuloidu różnych rozmiarów. Są też zdjęcia dokumentujące proces produkcji oraz kadry z filmu Piotra Bikonta
"Z Czeczotem przez piekło i niebo".
Do okładki przyklejono kopertę z CD-ROM-em. Płyta zawiera informacje o trzech twórcach
"Edenu" - rysowniku
Czeczocie, muzyku Michale Urbaniaku i producencie Tomaszu Filipczaku, właścicielu studia "Europa". Multimedialny widz będzie mógł obejrzeć fragmenty animacji, spróbować swoich sił w nieskomplikowanej grze zręcznościowej, posłuchać muzyki Urbaniaka i obejrzeć prace Czeczota.
Książki na razie nie można kupić w księgarniach. Będzie rozdawana w ramach promocji filmu po pokazach.