Już dziś do biblioteki internetowej rozrywki serwisu Netflix trafił film "Czwartkowy Klub Zbrodni". Reżyser dwóch pierwszych części "Harry'ego Pottera" Chris Columbus powraca z intrygą kryminalną z gwiazdorską obsadą. Czy warto zobaczyć nowy film z
Piercem Brosnanem i
Helen Mirren?
Na karcie filmu znajdziecie naszą
RECENZJĘ, w której na to pytanie odpowiada krytyk Maciek Niedźwiedzki.
Jak zauważa Maciek Niedźwiedzki, filmem od razu zainteresują się fani twórczości
Agathy Christie, którzy ukochali sobie historię Panny Marple i detektywa Poirota. Dodatkowo do obejrzenia nowej produkcji kryminalnej zachęca prawdziwie gwiazdorska obsada – zdaniem recenzenta, nie przekłada się ona jednak na prawdziwie gwiazdorskie role.
Na gwiazdorską obsadę na pewno wszyscy zwrócą uwagę. Jednak zainteresowanie utrzymywane będzie nie dzięki ich rolom, ale samej obecności sławnych kinowych osobowości. Niestety scenariusz daje jedynie znikome okazje, by ktokolwiek mógł błysnąć aktorskim warsztatem. Dostajemy głównie skrawki i pozy – pisze recenzent.
Co jeszcze zauważa krytyk?
W dalszej części recenzji autor zwraca także uwagę na fakt, że napięcie pomiędzy kryminałem a komedią zostaje w filmie zaburzone. Ostatecznie "
Czwartkowy Klub Zbrodni" nie radzi sobie najlepiej jako ani jedno, ani drugie.
Reklamowany jako komedia kryminalna "Czwartkowy Klub Zbrodni" nie spełnia się w żadnym z tych gatunków. Trudno doświadczyć dreszczyku emocji, chyba że na bieżąco sprawdzacie, czy na pewno zdążycie na autobus po zakończonym filmie. Humoru jest tu znikoma ilość: wystarczy wam jeden palec, by doliczyć się umieszczonych z premedytacją żartów – pisze na ten temat recenzent.
PRZECZYTAJ NASZĄ RECENZJĘ i dowiedz się, czy seans "
Czwartkowego Klubu Zbrodni" jest wart twojego czasu.