Głos Muppetów znów za kamerą!

https://www.filmweb.pl/news/G%C5%82os+Muppet%C3%B3w+zn%C3%B3w+za+kamer%C4%85-38639
Frank Oz ? reżyser, aktor, scenarzysta, ale może przede wszystkim współtwórca najzabawniejszych marionetek wszechczasów: Muppetów ? znów staje za kamerą. Głos Panny Piggi, misia Fozzie, a także Yody z ?Gwiezdnych wojen? przysłużył się światowej kinematografii kilkoma wybitnymi komediami, jak m.in. ?Parszywe dranie? z Woodym Allenem w roli głównej czy ?Żony ze Stepford? ze świetną Nicole Kidman. Teraz przyszedł czas na realizację interesującego projektu autorstwa młodego brytyjskiego scenarzysty, Deana Craiga ? ?Zgon na pogrzebie?. Tekst ten wręcz porwał Oza, który właśnie poszukiwał tematu na nową komedię. Reżyser twierdził, że czytając co i rusz wybuchał głośnym, niepowstrzymanym śmiechem. Nie chciało mi się wierzyć, że autor jest taki młody ? opowiadał twórca filmu. ? Tekst jest bowiem napisany z biegłością wytrawnego speca. Jego struktura, choć oparta na klasycznej farsie, pełna jest świeżości, młodzieńczego humoru i naprawdę nieoczekiwanych rozwiązań. Wobec czego po prostu nie mogłem powiedzieć nie.
Tak doszło do międzypokoleniowej współpracy mistrzów brytyjskiej komedii. ?Zgon na pogrzebie? okazał się nie tylko przebojem kinowym; zyskał także wielkie uznanie krytyki. Tuzy amerykańskiej i brytyjskiej opiniotwórczej prasy chwaliły film, wskazując na nawiązania do tradycji Studia Ealing i porównując go do twórczości Roberta Altmana ? nie zapominając jednak o tym, że ?Zgon?? to po prostu świetna czarna komedia z niezwykle zabawnymi postaciami i gagami.
Sukces filmu to zapewne wynik stylu pracy Oza. Reżyser mówił: Nauczył mnie tego Jim Henson, z którym, jak wiadomo, nieraz współpracowałem. Nie możesz kazać ludziom się zamknąć, musisz dać im rozkwitnąć. Wtedy powstaje dobra komedia. Starałem się stosować do tej zasady i mam nadzieję, że mi się udało. Wygląda na to, że ?metoda Oza? i tym razem poskutkowała. Film zdobył nagrodę publiczności na festiwalu amerykańskich filmów komediowych w Aspen, a co ważniejsze, taką samą nagrodę na prestiżowym festiwalu w Locarno.
Ojciec Daniela (Matthew Macfadyen) umiera i cała rodzina spotyka się na pogrzebie. Od momentu wniesienia przez grabarzy trumny z ciałem zaczyna się droga przez mękę. Daniel próbuje uratować powagę uroczystości, ale im bardziej się stara, tym gorzej mu to wychodzi? Dziwaczni goście, kuzyn przypadkowo zażywający LSD, co najmniej krępujące rodzinne tajemnice i golas na dachu ? czy Daniel wytrzyma to nerwowo i czy jego ojciec dotrze do miejsca jakże zasłużonego, wiecznego odpoczynku? ?Zgon na pogrzebie? w kinach od 23 listopada.