James Bond, najsłynniejszy agent Jej Królewskiej Mości, staje się coraz bardziej amerykański. Nawet swoje perfekcyjnie skrojone garnitury zaczął zamawiać u projektantów zza oceanu.
W najnowszym filmie
"Quantum of Solace", który ma trafić do kin na początku listopada, nie wystąpi już w garniturze znanej włoskiej firmy Broni. Bond nosił eleganckie ubrania tej firmy, ręcznie szyte i kosztujące nawet 24 tys. dolarów za sztukę, od kiedy w serii zaczął występować
Pierce Brosnan, czyli od 1995 roku.
Teraz agent 007 przebierze się w ubranie firmy Tom Ford International.
Nie wiadomo, jak na tę najnowszą woltę zareagują jego fani. Gdy Bond przesiadł się z klasycznego astona martina do bmw oraz forda mondeo, nie zostawiono na nim suchej nitki.