Sąd Najwyższy oddalił kasację wniesioną przez
Bogusława Lindę przeciwko Oficynie Wydawniczej G&P w Poznaniu.
Sprawa dotyczyła zamieszczenia zdjęć z planu filmowego filmu
"Quo vadis" Jerzego Kawalerowicza. Znany aktor zarzucał poznańskiemu wydawnictwu, że bezprawnie wykorzystało jego wizerunek w książce prof. Marcelego Kosmana
"Quo vadis" - prawda i legenda". Sąd Okręgowy sprawę oddalił.
Linda i jego adwokaci nie ustępowali, sprawa ponownie trafiła do Sądu Apelacyjnego, a następnie do Sądu Najwyższego.
Epilog nastąpił po kilku latach - Sąd Najwyższy uznał, że Oficyna Wydawnicza G&P mając umowę z producentem filmu, firmą Chronos Film, mogła zamieścić wizerunek aktora kreującego rolę Petroniusza, a książka spełniała wszelkie wymogi pozycji promującej dzieło filmowe. Nie da się ukryć, że mieliśmy do czynienia bodaj pierwszy raz w Polsce z przypadkiem, kiedy aktor walczy z popularnością swojego wizerunku. Ale wiadomo, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...
Wydawnictwo rozważa teraz czy wobec wielokrotnych niewybrednych komentarzy i oskarżeń, nie wystąpić do Sądu o naruszenie dóbr osobistych i dobrego imienia Oficyny.