Ali Haider, popularny piosenkarz pakistański, miał wystąpić w bollywoodzkim filmie "Osama". Nie wystąpi, gdyż kiedy informacja przedostała się do prasy, zaczęły do niego dzwonić osoby grożące śmiercią.
Skąd taka reakcja Pakistańczyków? Cóż większość z nich zapewne uznała, że film pod tytułem "Osama" może opowiadać tylko i wyłącznie o Bin Ladenie. Tymczasem w rzeczywistości jest to historia miłosna o mieszkańcu Kaszmiru, który wyrusza do Afganistanu i kończy w Nowym Jorku w 2001 roku. Według Haidera miała to być opowieść pokazująca Pakistańczyków w bardzo pozytywnym świetle.
Produkcja filmu miała ruszyć w ciągu najbliższych kilku miesięcy.