Problemy z odbiorem TVP3

Wirtualnemedia.pl /
https://www.filmweb.pl/news/Problemy+z+odbiorem+TVP3-22662
Odbiór programu regionalnej Trójki (TVP3) w całej Polsce nie jest możliwy, bo zasoby częstotliwości naziemnych dawno już się skończyły.

Powiedziała w środę dyrektor Departamentu Radiodyfuzji Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty Krystyna Rosłan-Kuhn.

Z powodu niemożliwości odbierania TVP3 mieszkańcy Krynicy Zdroju i Muszyny zaskarżyli Telewizję Polską do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Według środowej "Gazety Krakowskiej", mieszkańcy Krynicy Zdroju i Muszyny, choć płacą abonament radiowo-telewizyjny, mają problemy z odbiorem 7 programów radiowo-telewizyjnych; na przykład nie mają dostępu do programu regionalnej Telewizji Kraków.

Według Rosłan-Kuhn, żeby poprawić odbiór regionalnych programów TVP należy przejść na nadawanie cyfrowe.

"Telewizja Polska może też próbować optymalizować swoje sieci. Dostała takie mrowie częstotliwości, że może decydować, co jest w danym regionie ważniejsze: czy odbiór TVP1, TVP2, czy regionalnej Trójki" - powiedziała.

Rosłan-Kuhn uważa, że powołanie Polskiej Telewizji Regionalnej (czyli TVP3 z 16 oddziałami regionalnymi) wywołało wśród odbiorców i elit politycznych wrażenie, że może powstać kolejny ogólnopolski program telewizyjny. "Nie może powstać, bo już nie ma wolnych kanałów" - powiedziała. Dodała, że oddziały regionalne TVP "rosną
jak grzyby po deszczu"; tymczasem z URTiP nie było w ogóle konsultowane, czy możliwe jest uzyskanie dla nich kanałów na nadawanie programu.

Rzecznik TVP Jarosław Szczepański powiedział PAP, że abonament radiowo-telewizyjny widzowie płacą nie za odbieranie konkretnych programów, tylko za posiadanie odbiorników rtv umożliwiających odbiór programów telewizji publicznej. Dodał, że zgodnie z prawem, TVP musi dawać widzom możliwość oglądania TVP1 i TVP2, a także
tam, gdzie jest to możliwe - telewizji regionalnej. "Nie jest nigdzie powiedziane, że widz musi mieć dostęp do programu regionalnej telewizji" - zaznaczył Szczepański.

Dodał, że jeśli TVP dostanie wezwanie z Trybunału w Strasburgu, będzie się zastanawiać, jak wyjaśnić problemy z odbiorem programów regionalnych w niektórych miejscach Polski.

"Za nie swoje winy jednak nie możemy odpowiadać" - podkreślił. Wyjaśnił, że nadajniki, dzięki którym program dociera do widzów, nie są własnością TVP, tylko spółki TP Emitel. Rzecznik przypomniał także, że za zwiększenie liczby oddziałów terenowych telewizji z 12 do 16 odpowiadają parlamenatrzyści, którzy powołali je do życia nowelizacją ustawy o rtv z 2004 r.

Według danych, zamieszczonych na stronie internetowej Trójki, pokrycie powierzchniowe tej stacji wynosi 66 proc., ludnościowe - 82 proc.