
Pierwsza część "Lasu..." to świetny hołd dla oldskulowych slasherów, w dodatku pod względem technicznym mogący stawać w szranki z zachodnimi produkcjami. Przy drugim poniosła trochę fantazja (moim zdaniem mogło być znacznie lepiej), zaś najnowsza "Ostatnia Wieczerza" jest naprawdę nie najgorszym filmem. Mam nadzieję że...
więcejObejrzałem obie części "W lesie dziś nie zaśnie nikt". G***o jakich mało. Zobaczyłem na Netflix, że wyszedł nowy polski horror "Ostatnia wieczerza" nie wiedząc kto był reżyserem. Obejrzałem i pierwsza myśl była taka, że to ten sam poziom. Sprawdzam i zero zaskoczenia. Nasz król horrorów powrócił. Oby nigdy więcej.