Ireneusz Czop 

7,6
15 100 ocen gry aktorskiej
Ireneusz Czop
Ireneusz Czop jest absolwentem łódzkiej PWSFTv i T, którą ukończył w 1993 roku (dyplom zdobył dwa lata później). Pracuje w Teatrze Powszechnym w Łodzi. Za rolę Antyfolusa zagranego na tej scenie w "Komedii omyłek" otrzymał Złotą Maskę. To właśnie teatr stanowi jego domenę, choć popularność przyniosła mu rola Przemka Wolińskiego w serialu "Samo życie".
Więcej

Dane personalne:

wiek:

data urodzenia: 6 lipca 1968

miejsce urodzenia: Płock, Polska

wzrost: 176 cm

W 1993 roku ukończył Wydział Aktorski w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi (Polska). Dyplom zdobył w 1995 roku. W 2019 roku uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego sztuk teatralnych na tej samej uczelni wyższej.
W 1998 roku otrzymał Nagrodę Prezydenta Miasta Łodzi za całokształt twórczości.
Otrzymał następujące odznaczenia państwowe:
- 2013 r. - Brązowy Medal "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis";
- 2018 r. - Srebrny Medal "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis", Srebrny Krzyż Zasługi.
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych
  • Szkoda, że tak rzadko go widać.

  • Fantastyczny aktor - świetny wygląd (bez względu na wiek) - taki normalny, codzienny, a jednocześnie interesujący i przyciągający uwagę. Do tego wspaniały głos.
    Mam wrażenie, że to on "robi" filmy, w których gra.
    Urealnia historie - nawet te najbardziej absurdalne, jak np. w "Chyłce". "Pokłosie" to... więcej

    9
    • do reżyserów filmów fabularnych telewizyjnych lub kinowych.
      Proszę zatrudniać tego Pana jak najczęściej - uważam, że to jeden z najlepszych i niedocenionych
      aktorów w ostatnim czasie - oczywiście ze wskazaniem na role pierwszoplanowe:)

      48
      • Jeden z najprzystojniejszych mężczyzn polskiego kina jak dla mnie... Uwielbiam go oglądać

        13
        • Widziałam jak grał w teatrze (polecam, nie mogłam oderwać oczu), widziałam jak grał w filmach. Naprawdę świetny aktor. Z jakichś względów tylko poszedł ostatnio w ilość, a nie w jakość... Rozumiem, że w Polsce jest problem z dobrymi filmami, ale bez przesady ;) Marnuje się tutaj trochę.