przeceniany reżyser

Najbardziej przeceniany reżyser. Pretensjonalne Lost, początek dobry, im dalej w las, tym bardziej nużące i irytujące. To i tak nic. Zniszczył Star Treka. Zrobił z serii efekciarskie kino akcji z szczątkowym scenariuszem i idiotycznymi amerykańskimi, patetycznymi dialogami w stylu choćby Armagedon i tego juz tolerować nie potrafię. Dno, i jeszcze mu dają na to kasę.....

50
  • I jeszcze dali mu Star Warsy...arrr

  • Nie on pisał scenariusze do Star Treków

  • Przecież już "Gniew Khana" był "efekciarskim kinem akcji", więc to w sumie nic nowego.

  • Zgadzam się w całej rozciągłości. Za zniszczenie star treka nienawidzę tego żyda.

  • 1. Seriale są pisane przez wielu ludzi, i to nie Abrams zepsuł Lost. I tak 4 i 5 sezon były najlepsze (czekam na hejt)
    2. Star Treki były świetne, oglądałem filmy od 1-10 a po oglądnięciu Abramsowego ST nie miałem zastrzeżeń. Świat idzie do przodu, dalej chcesz oglądać komiczne pojedynki takie jak w serialu Star Trek? No niestety nie wszyscy chcą.
    3. Każdy AMERYKAŃSKI film będzie miał te DEBILNE PATETYCZNE dialogi. Bo to są AMERYKAŃSKIE FILMY. Polskie seriale mają podobnie.

  • Oj tak ponieważ Star Trek: The Motion Picture było tak ciekawe, że samo pokazanie Enterprise trwało z pół godziny. Statek, Reakcja Kirka i znowu statek reakcja Kirka... świetne. Kinowe Star Treki były dobre jedynie w parzystej wersji. Wrath of Khan np. A co byś chciał w Sci-Fi ? Żeby siedzieli na stołkach i rozmawiali o podatkach ?

    Dno to twój komentarz.

  • Chyba teraz będzie miał nawet ksywkę Jar Jar Abrams bo zamiast zrobić prawdziwą siódemkę Star Wars to zrobił jakiś fanowski remake/reboot czwórki:)

    • użytkownik usunięty

      Nawet jeśli to Remake to taki naprawdę dobry

      • Tylko po co? Fani czekają 32 lata na nową część a dostają prawie to samo co w 77 roku tylko że dużo bardziej bezsensu. Jak w ósmej mają tak przerobić też Imperium kontratakuje to ja dziękuję za taki serial. Szkoda kasy na coś co już dawno temu powstało. Vader przewraca się w grobie jak widzi co zrobiono z Gwiezdnych Wojen.

        • Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Z wielkim bólem, zresztą.

        • użytkownik usunięty

          Zapewniam Cię ,że gdyby Abrams postanowił zaserwować całkowicie oryginalną historię, to w tym miejscu jęczałbyś, że o Jezu, co oni zrobili, to już nie to samo i tak dalej, Wtórność filmu dyktowana jest przez to, że trzeba jakoś nowych widzów przyciągnąć, poza tym zagorzali fani nie lubią tego, co jest nowe i oryginalne. (Kylo Ren) Abrams wybrał najbezpieczniejszą możliwą drogę.

          • Chcemy nowych scenariuszy z klimatem oryginalnej trylogii a nie odgrzany kotlet. To są zupełnie inne podejścia. I jestem pewien że większość fanów właśnie tego chce a teraz czuje się oszukana. Abrams zrobił po prostu REMAKE Nowej Nadziei. Doszło tu do jakiegoś kosmicznego nieporozumienia bo wszyscy czekali na siódmą część Gwiezdnych Wojen i kontynuację wydarzeń z Powrotu Jedi. Dostaliśmy za to jakiś reboot/REMAKE ze scenariuszem niemalże identycznym jak w Nowej Nadziei i brakiem nowych elementów wzbogacających świat jak jakieś rasy, pojazdy, planety. To wszystko już było i stanowi jakiś miks oryginalnej trylogii, pustynna planeta/leśna planeta/śnieżna planeta. Dla mnie Jar Jar Abrams jest skończony i to nie dlatego że to jest bardzo słabe ale dlatego że jest to bardzo wtórne i udaje nową część. Choćby nie wiem jak zaklinał rzeczywistość na kolejną część już ludzie tak nie pójdą. Chyba że doszłoby do jakiegoś cudu i nowy reżyser naprawdę wskrzesił to co umarło już ponad 30 lat temu.

            • użytkownik usunięty

              A wiesz czego ja oczekiwałem od Przebudzenia Mocy ? Żeby nie ssał

              Chciałem porządnego kina przygodowego które wciągnie mnie swoją historią i bohaterami a nie jakieś nudne Political Fiction z bezbarwnymi bohaterami i źle poukładaną fabułą, szanuje Lucasa za to co zrobił dla tego uniwersum prequelami (przedstawił nowe światy etc.) ale z całym szacunkiem dla niego i dla jego pracy, reżyserem był on marnym a scenarzystą chyba jeszcze gorszym

              A i film jest kontynuacją Powrotu Jedi, opartą jednak na Motywach z Nowej Nadziei z paroma świerzymi zabiegami jak na przykład Finn który przeraził się okrucieństwa First Order i zdezerterował

              • Przecież Przebudzenie Mocy ma właśnie scenariusz fatalny a nie odchodząc zbytnio od tematu. Abrams jako współscenarzysta jest po części odpowiedzialny za tą fabularną katastrofę. Człowiek zamiast wciągnąć się w jakąś nową historię ze świata Gwiezdnych Wojen teraz się tylko zastanawia jakim zamiennikiem starych postaci są poszczególne "nowe" postaci z Przebudzenia Mocy a zamiast ciekawości co wydarzy się dalej to człowiek już przewiduje jak ta fabuła się dalej potoczy bo idąc dalej drogą odgrzanego kotleta to kolejna część będzie takim Imperium Kontratakuje z bardziej mroczną otoczką gdzie jakaś postać straci pewną część ciała a ktoś z kolei dowie się że jest czyimś bratem, ojcem albo córką. To uniwersum weszło już w fazę absurdu, jak telenowela brazylijska, wszystko to po części zasługa Abramsa. Dziękuję bardzo Abramsowi za sprowadzenie Star Wars do roli kolejnego podrzędnego blockbustera tasiemcowatego. Jednocześnie nie mam zamiaru bronić Lucasa i jego prequeli. Przebudzenie Mocy po prostu dołączyło do klubu nieudanych filmów chcących reanimować tego filmowego trupa od 99 roku z marnym skutkiem. Pozwólmy wreszcie umrzeć Gwiezdnym Wojnom, przestańmy dawać wciąż dorabiać tym wałkoniom, nic nie zdarza się dwa razy, nie będzie już drugich postaci na miarę Vadera albo Solo. Tej krowie już się cycki dawno urwały, teraz to już tylko jakaś mechaniczna dojarka jadąca na sentymentach i metodzie kopiuj wklej:)

                • użytkownik usunięty

                  O proszę cię nie dramatyzuj, nie wiemy na razie jak wypadnie epizod VIII, John Boyega (Finn) widział już scenariusz i powiedział że jest za*ebisty i znacznie mroczniejszy ale to nie oznacza automatycznie że dostaniemy remake Imperium Kontratakuje, bo również dobrze można powiedzieć że wszystkie Mroczne i Za*ebiste filmy są kopiowaniem Imperium Kontratakuje

                  Więc nie radzę na razie rzucać wnioskami w stylu "To uniwersum weszło już w fazę absurdu, jak telenowela brazylijska" albo "Pozwólmy wreszcie umrzeć Gwiezdnym Wojnom" - WAT ?!

                • Te fundamenty na których postawiona jest ta nowa trylogia już są słabe. To wszystko było już prawie 40 lat temu tylko że wtedy było to nowatorskie i miało więcej sensu. Co wnosi Przebudzenie? Cokolwiek? Po co ten film powstał? Skok na kasę i odcinanie kuponów od kultowej marki. Naprawdę pozwólmy już umrzeć tej serii, nie znęcajmy się nad nią więcej. Jest oryginalna trylogia która była na swoje czasy nowatorska, robiona z pasją i po prostu z sercem. Nawet nieszczęsne ewoki wypadają teraz jako szczyt kreatywności twórców na tle tego co pokazał Abrams. Powstały więc też cztery filmy robione wyłącznie dla pieniędzy, nie wnoszące nic nowego, żerujące na tej marce żeby tylko sprzedać jak najwięcej zabawek i gadżetów. Po co powstała Kapitan Phasma i kim jest? Odpowiadam nikim, ta postać powstała wyłącznie dlatego żeby fajnie wyglądać i potem się sprzedać jako jakaś zabawka ponieważ w filmie ta postać praktycznie nie istnieje. Tak samo BB-8 który stanowi zamiennik za zużyte droidy i jest sprzedawany jako sterowana zabawka za horrendalnie wysokie ceny. Star Wars to teraz wyłącznie maszynka do robienia kasy, nie chodzi tu nawet o filmy, o to żeby przedstawiały jeszcze jakąś wartość a o to ile można na tym wszystkim wciąż zarobić. Wszystko to już zaczyna mocno śmierdzieć.

                • użytkownik usunięty

                  Masa filmów dotyczących kultowych marek (Marvel, Władcy Pierścieni) powstaje dla pieniędzy, jeśli jesteś w stanie pogodzić się z odejściem Gwiezdnych Wojen to proszę, masz do tego święte prawo, ale to nie jest żadna obiektywna wypowiedź która da do myślenia wszystkim ludziom zawiedzionym Przebudzeniem

                  Po co Kapitan Phasma ? też chciałbym to wiedzieć, może powróci w Epizodzie VIII ale na dzień dzisiejszy nic nam o tym nie wiadomo

                  a co do BB-8 to odczep się od niego - był przydatny, zabawny i uroczy, a przecież podobną rolę pełnili C3PO i R2D2 (poza byciem uroczymi)

                • Władca Pierścieni to tylko trylogia i koniec. Mamy też nieszczęsnego Hobbita który pretendował do miana nowej trylogii a okazał się niewypałem i odgrzanym kotletem. Przebudzenie Mocy wygląda dokładnie jak nowy Hobbit. Coś z cienką fabułą na siłę rozciągane do roli nowej "kultowej" trylogii. A jak nie masz scenariusza, podstawy, to bata nie ukręcisz z tego. Obiektywne jest to że Przebudzenie Mocy to nie jest sequel tylko remake/reebot i nie wnosi kompletnie nic nowego a fabuła jest niedorzeczna, pełna dziur i odtwórcza. Wbrew pozorom to łatwy film do oceny. Strona audio wizualna i jednak jakieś chęci aktorów do grania w tym dziele które trzeba docenić 8/10 a z drugiej fatalny scenariusz taki na 4/10 co daje nam 6/10. Wyważona, obiektywna i właściwa ocena dla Przebudzenia Mocy to 6/10 i podziękowanie dla Abramsa za zrobienie ze Star Wars kolejnego, zwykłego blockbustera. Dziękujemy panie Jar Jar Abrams ale już więcej z pańskiej propozycji nie skorzystamy.

                • Wiem że nie jestem odosobniony, wiem że ludzie czują się teraz że zostali przez Disneya i Abramsa zrobieni w trąbę. Dostali rzetelnie zrobiony odgrzany kotlet który miał perfekcyjną kampanię promocyjną. Gdyby oceniać Przebudzenie Mocy przez pryzmat jedynie swojej kampanii promocyjnej to mamy arcydzieło ale oceniamy film a nie pracę ludzi z działu marketingu.

                • użytkownik usunięty

                  A ja chętnie podziękuje za konwersacje z tobą, bo szczerze mam jej dosyć

                • Jest pełno takich komentarzy odnośnie TFA, nie jestem odosobnionym przypadkiem.

                • użytkownik usunięty

                  Zdaję sobie z tego sprawę, po prostu męczy mnie ta dyskusja

                • Zawsze możesz dołączyć do klubu narzekaczy:)

                • Czytając co masz do powiedzenia to można śmiało powiedzieć, że sam jesteś słaby po tym jakich argumentów używasz. Jak ja uwielbiam ten ból dupy, że film się przyjął i osiągnął sukces :D Przyjemnie się takie komentarze czyta, szczególnie przez anonimowych gości bo tacy są zawsze wygadani i "najmądrzejsi" :P


                • Po ostatnich premierach dochodzę do wniosku że z takich rzemieślników wciąż Abrams dużo lepszy do Snydera. Snyder to efekciarz któremu wydaje się że tworzy jakąś sztukę a Abrams przynajmniej rozumie reguły kina rozrywkowego. Abrams odgrzał kotleta albo inaczej miał takiego gotowca pod którym się podpisał ale przynajmniej nie torturował widza jakimś pseudo mrokiem i patosem.

                • I tak dla Star Wars lepszym reżyserem wydaje się twórca Brick i Looper. Rian Johnson nie jest taki odtwórczy jak Abrams i gwarantuje jakieś niekonwencjonalne podejście do kina rozrywkowego.

              • użytkownik usunięty

                "reżyserem był on marnym a scenarzystą chyba jeszcze gorszym"

                Takie jest życie - wizjonerzy nie zawsze są dobrymi scenarzystami albo reżyserami.

  • roni777 to dopiero przereklamowane jest :D. A Abrams świetny reżyser. Star treki wyreżyserowane były świetne, ich problemem były błędy w scenariuszu za które on nie odpowiadał. Ale z kim tu rozmawiam jeżeli prace reżysera ocenia się po dialogach ze scenariusza. Albo zapewne owy pan ocenia grę aktorską po dialogach wymawianych przez aktorów :D on zagrał źle bo miał beznadziejne kwestie :D beka

  • użytkownik usunięty

    Jego nieobecność przy ST Beyond wyszła tylko na dobre. Szkoda, że w zamian niemal ukatrupił inną serię.

  • Lost to mistrzostwo swiata nie bez powody 3 miejsce rezysersko. Star trekow i innych kosmicznych bajeczek nie ogladałem to nie wiem

  • No właśnie. Abramsowi w całej karierze nie udało się stworzyć rzeczy dobrej. Wszystkie jego filmy są średnie albo słabe. Często marnuje albo marnotrawi potencjał, zawarty w uniwersum, tworząc rzecz tandetną. Kompletnie nie ma wyczucia, błysku, talentu, dostaje tylko ogromną kasę, z pomocą której nawet student łódzkiej filmówki, z wydziału reżyserii, zrobiłby lepszy film.

  • A ja uważam wasze opinie ludzi za trochę krzywdzące. Pan Abrams odpowiada przynajmniej za 3 produkcje, które bardzo lubię tudzież uwielbiam:
    - Star Trek: W Ciemność jest jedną z fajniejszych części i potwierdza to też mój ojciec (wieloletni fanatyk ST, który obejrzał chyba wszystkie serie serialu i rzecz jasna wszystkie filmy);
    - nowe Gwiezdne Wojny - cholera no, podobały mi się dużo bardziej niż "Joker" ;) doceniam nawiązania do starej trylogii nawet jeśli są mocno widoczne, bom jest człowiek sentymentalny i lubie takie nostalgiczne wątki;
    - coś, co było geniuszem początków XXI w. jeśli chodzi o seriale: LOST , chyba już nigdy nie obejrzę serialu, który będę oglądać z zapartym tchem tak bardzo jak ten. niesamowita produkcja, absolutnie unikatowa...
    Także tego, do miłego

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: