
Jakież było moje zaskoczenie, gdy w "Vals im Bashir" usłyszałem znajome mi dźwieki. Nigdy nie myslałem o Maxie jako o producencie muzyki filmowej, a przecież się okazuje, ze jego muzyka doskonale (!) się do tego tego nadaje. W myzyce Maxa Richtera zasłuchuję się już od jakiegoś czasu, szczególnie w jego "The Blue...