Skip Woods

[{"id":1,"name":"screenwriter","above5p":true,"career":{"name":"scenarzysta"},"ranking":{"name":"Scenarzystów","link":"/person/ajax/roles/43526/1","url":"/ranking/person/screenwriter"},"rating":{"count":537,"rate":5.139664804469274,"desc":"ocen"}},{"id":17,"name":"originalMaterials","above5p":false,"career":{"name":"autor materiałów do scenariusza"},"ranking":{"name":"Autorów materiałów do scenariusza","link":"/person/ajax/roles/43526/17","url":"/ranking/person/originalMaterials"},"rating":{"count":40,"rate":6.225,"desc":"ocen"}},{"id":7,"name":"producer","above5p":false,"career":{"name":"producent"},"ranking":{"name":"Produkcji","link":"/person/ajax/roles/43526/7","url":"/ranking/person/producer"},"rating":{"count":19,"rate":5.894736842105263,"desc":"ocen"}},{"id":2,"name":"director","above5p":false,"career":{"name":"reżyser"},"ranking":{"name":"Reżyserii","link":"/person/ajax/roles/43526/2","url":"/ranking/person/director"},"rating":{"count":18,"rate":7.388888888888889,"desc":"ocen"}}]
5,1
537 ocen scenariuszy
powrót do forum osoby Skip Woods
  • Zacznijmy od tego panie i panowie, że "Kod Dostępu" wraz z "Hitmanem" (2007) oraz "Sabotażem"
    i "A Good Day To Die Hard" to napisane i zrealizowane na porządnym poziomie Sensacyjniaki.

    Scenariusz "The A-Team" był w porządku chociaż mógł być jeszcze lepszy,
    ale realizacja tego filmu to główna bolączka tejże produkcji.

    Natomiast "X-Men Origins: Wolverine" i "Hitman: Agent 47" są pomyjami pod każdym względem i to jest fakt, ale NIKT Z WAS DUPKI NIE WZIĄŁ POD UWAGĘ TEGO, ŻE PRODUCENCI WYMUSILI NA Skipie NAPISANIE TAKIEGO A NIE INNEGO GÓWNA! Bo jak wytłumaczyć to, że facet raz pisze za*ebiste dzieła ("Kod Dostępu", "Sabotage"),a za chwilę wyskakuje z pomyjami pokroju zeszłorocznego "Hitman: Agent 47"?!?! Odpowiedź jest prosta: PRODUCENCI!!! Więc zanim wylejecie znowu na niego czy innego Scenarzystę pomyje to wpierw ruszcie głowami i tym co błędnie nazywacie "mózgiem"!

  • Black_Metal_666 QUENTIN TARANTINO napisał scenariusze do "True Romance" i "Natural Born Killers", a filmy jakie są wszyscy wi(e)dzą -
    zwykłe kupy gówna. I tu rodzi się pytanie: czy to wina Tarantina, że z filmów zrobiono porażki sezonu?! Odpowiedź brzmi
    "NIE!!!", ponieważ QUENTIN SPRZEDAŁ SCENARIUSZE (zapewne genialnie napisane) DO TYCH FILMÓW I POTEM NIE MIAŁ
    JUŻ DO NICH PRAW, A PRODUCENCI PRZEROBILI JEGO SKRYPTY NA SZTAMPOWY CHŁAM.

    Więc założę się jak tu siedzę, że sprawa ma się identycznie z powyższym Skipem Woodsem, a wy BEZMÓZGIE DEBILE
    dalej ciśnijcie go i wylewajcie swoje pomyje. Ja natomiast jestem za nim i życzę mu, aby nie był zmuszany do pisania
    rzygowin pokroju "Hitman: Agent 47".

  • Black_Metal_666 Panie!!! Natural born killer i True romance to są bardzo dobre filmy a nie chłam.

  • Szpukowyduch2 "True Romance" i "Natural Born Killers" to sztampowe gówno, które nie powinno ukazać się w takiej formie
    w jakiej się ukazało (!). 1-szy film usiłuje chwilami zgrywać Tarantina, ale nie do końca wie jak się za to zabrać,
    a ta sztampowa końcówka to wisienka na tym torcie z gówna. Natomiast 2-gi film to już w ogóle do przesady
    usiłuje być bardziej tarantinowski od samego Tarantina, przez co stał się ten film jakąś gównianą karykaturą.

    Mogą ci się te filmy podobać, ale nie wmawiaj mi proszę, że są to dobre filmy bo nie są, a obok Tarantina
    to one nawet nie stały - "True Romance" i "Natural Born Killers" to gówno, mimo to gówniane filmy też
    się ludziom podobają (sam mam parę typów), ale nie zmienia to faktu że gówniane filmy to gówniane filmy.

  • Black_Metal_666 Dobrze panie szatanisto

  • Szpukowyduch2 "szatanisto" - tak może powiedzieć tylko szczeniak (lub/i jełop), który nie ma pojęcia co mówi.

  • Black_Metal_666 wiesz co oznacza liczba 666

  • Szpukowyduch2 Wiem i co w związku z tym?!

  • Black_Metal_666 Jaka liczbe masz w nicku

  • Szpukowyduch2 Jak grochem o ścianę...

  • Black_Metal_666 Wszyscy wiemy, że Black Metal jest dla homosatanistów.

  • Zapppa Wakacje dla dzieciaczków się widzę zaczęły...

  • Black_Metal_666 Pławda boli?

  • Zapppa Mnie nic nie boli.

  • Zapppa Dopiska: Tylko męczy mnie głupota wokół (w tym i twoja).

  • Black_Metal_666 Jeśli dla Ciebie fakty to głupota.

  • Zapppa Nie wypowiadaj się dzieciaczku w temacie, o którym masz zerowe pojęcie.

  • Black_Metal_666 Przesłuchałem około tysiąc albumów metalowych, mam słuch absolutny, wiedzę muzyczną, jestem wykształconym klasycznie muzykiem, to wszystko pozwala mi to na określenie się znawcą.
    Black Metal w przeważającej większości jest totalnie do bani, taka to muzyka dla dzieci chcących poczuć zuo, jedna wielka groteska. Death metal już jest znacznie ciekawszy, tam chociaż jest scena techniczna.
    Weź się ty za porządną muzykę nosalu.

  • Zapppa Ja za to siedzę w Rock 'n' Rollu od przeszło 2 dekad, nie ignorując przy tym oczywiście pozostałych nurtów. Tak więc te twoje "1000 przesłuchanych metalowych albumów" wraz z "muzycznym wykształceniem" możesz sobie wsadzić gdzieś, bo to nie jest funta kłaków warte.

    Zaś Black Metal jest jaki jest. Groteskowy i "zuy" - zgadza się, bo taki właśnie ma być. To tak jakbyś przypie*dalał się do Industrial Metalu, że posiada od za*ebania syntezatorów i klawiszy. Więc nie podskakuj, bo wysoko nie podskoczysz.

  • Black_Metal_666 Jestem przekonany, że mimo siedzenia tylu lat w rocku, tak naprawdę nic o nim wiesz.

    Groteskowy, zły i generalnie do dupy. Słuchacze tegoż gatunku to zwykle ten sam poziom, albo gorszy, co jego muzycy.
    Nie tak dawno podsłuchałem rozmowę dwóch gówniarzy i jeden z nich chwalił się, że słucha black metalu, bo taki jest zły z niego gość.

  • Zapppa "Jestem przekonany, że mimo siedzenia tylu lat w rocku, tak naprawdę nic o nim wiesz." - nie jestem Alfą & Omegą Rocka i za takiego się kiedykolwiek nie uważałem, ale wiem w tym temacie niezaprzeczalnie więcej od ciebie. Dlaczego? Bo ja nie "przesłuchałem 1000 metalowych albumów", tylko żyłem Rock 'n' Rollem i byłem nim całkowicie pochłonięty. Płyty, koncerty, literatura - to wszystko wchłaniałem jak gąbka wodę. Ba, nawet w swoim czasie nagrywałem własne rzeczy. Więc jak mówiłem wcześniej: nie podskakuj, bo nie podskoczysz wysoko. Wykształcenie muzyczne jest niczym w porównaniu z prawdziwą pasją i oddaniem.

    "Słuchacze tegoż gatunku to zwykle ten sam poziom co jego muzycy." - sęk w tym gogusiu, że nie jestem rasowym Blackowcem, który słucha wyłącznie Blacku i napie*dala o Szatanie do spółki z paleniem kościołów. Tacy ludzie mnie zawsze bawili i bawią po dziś dzień, ale ja się do takich delikwentów nie zaliczam. Black jest tylko jedną z odmian, jakiej słucham. Poza tym o takim Mayhem mów se co chcesz, ale odpie*dol się od Venom czy Immortal, bo oni akurat rockują na solidnym poziomie. Innymi słowy: Black Metal nie wyróżnia się na tle innych stylów, bo ma w sobie udane rzeczy warte uwagi, jak i gówno godne pożałowania.

    "Nie tak dawno podsłuchałem rozmowę dwóch gówniarzy i jeden z nich chwalił się, że słucha black metalu, bo taki jest zły z niego gość." - idioci są wszędzie. I co ja mam na to poradzić?! Ja słucham Blacku czy innego staroszkolnego Rapu, bo jestem pasjonatem muzyki, a do tego nienawidzę monotonii. Krótko mówiąc: słucham Blacku z innych pobudek, niżeli wspomniany przez ciebie gliniarz z mentalnością bezmózgiego dresa. Więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, łajzo, bo to ku*ewsko nieładnie z twojej strony.

  • Black_Metal_666 Przesadziłem, tysiąca płyt metalowych nie przesłuchałem i nie zamierzam dość do tej liczby. Za dużo kiły w tym gatunku się znajduje, a ja nie wchłaniam wszystkiego jak leci, uważam że mija się to z celem. Znam wystarczającą ilość albumów metalowych, znam zarówno dobre (dobrych płyt metalowych jest gdzieś około 100-150), jak i średnie, i masę chałtur, póki co wystarczy. Aktualnie metalu słucham niezwykle rzadko, albowiem poznaję muzykę znacznie bogatszą, ciekawszą, taką na której trzeba się bardziej skupić, by zrozumieć o co w niej chodzi.

    Jeśli jesteś taki obcykany i rzeczywiście wchłaniałeś wszystko jak leci, pewnie wiesz, że Rock to nader szerokie pojęcie i nie kończy się wyłącznie na metalu czy zwykłym rocku. W takim razie, pasjonacie, co powiesz mi na temat zespołów grających avant proga, RIO, avant rocka, krautrocka, zeuhl, rocka psychodelicznego? Co polecasz?
    Człowiek mieniący się prawdziwym pasjonatem, utwierdzony w przekonaniu o "muzycznej" wyższości nad moją osobą, powinien mieć na ten temat wiele do powiedzenia.

    Nie mówię, że cały Black jest do dupy, bo tak nie jest. Venom jest spoko, w zasadzie prekursor gatunku, można od czasu do czasu posłuchać, zaś Immortal to kabaret.

  • Zapppa "tysiąca płyt metalowych nie przesłuchałem [...] Za dużo kiły w tym gatunku się znajduje" - tak samo w Rapie, Popie, Jazzie i całej reszcie.

    "Znam wystarczającą ilość albumów metalowych, znam zarówno dobre (dobrych płyt metalowych jest gdzieś około 100-150), jak i średnie, i masę chałtur, póki co wystarczy." - w tym momencie rozmowę można uznać za skończoną, bo albo trollujesz sobie w najlepsze, albo jesteś pie*dolonym ignorantem, bądź jedno i drugie. Za*ebistych rock 'n' rollowych płyt jest od za*ebania, podobnie jak i gównianych, więc jest w czym wybierać. "Dobrych płyt metalowych jest ok. 100-150" - bo skonam ze śmiechu! Widać, jak mało słyszałeś.

    "Aktualnie metalu słucham niezwykle rzadko, albowiem poznaję muzykę znacznie bogatszą [...] na której trzeba się bardziej skupić, by zrozumieć o co w niej chodzi." - takie kwiatki wychodzą tylko od idiotów, którzy nie znają Rock 'n' Rolla i utożsamiają go wyłącznie z prymitywnym napie*dalaniem.

    "Nie mówię, że cały Black jest do dupy" - hmm, a jeszcze wcześniej mówiłeś co innego ("Słuchacze tegoż gatunku to zwykle ten sam poziom co jego muzycy."). Więc się zdecyduj, chyba żeś baba.

    -----------------------

    Podsumowując Rock 'n' Roll to szerokie spektrum i nie zaprzeczam, ale jak mówiłem wyżej: nie znam wszystkiego i nie uważam się za "wszystkowiedzącego" w przeciwieństwie do ciebie. Znasz rzeczy z podwórka Rock 'n' Rolla których ja nie znam i w drugą stronę, dlatego możemy się tak napie*dalać przez kolejny miesiąc.

  • Black_Metal_666 Dopiska: skoro twierdzisz, że Rock 'n' Roll to "niewymagająca" muzyczka, no to jasno pokazujesz jak mało wiesz. Człowiek obeznany w tym temacie nie pie*doliłby takich głupot. No, chyba że to taki "syndrom szkoły muzycznej", przez który ludziom się wydaje, że są ch*j wie kim. Smutnym faktem jest to, iż większość absolwentów szkół muzycznych to lebiegi, które poza techniczną wiedzą muzyczną i umiejętnością coverowania innych, nie mają się czym więcej wykazać. Swoją drogą szkoły muzyczne to strata czasu, jeśli nie ma szans na porządną robotę i karierę w tym fachu.

    Dopiska 2: wizerunek sceniczny Immortal to może i "kabaret", ale muzycznie są nie do zniszczenia. A poza tym lepszy taki "kabaret" niżeli psychole, których "najjaśniejszym" punktem swojej wątpliwej "działalności artystycznej" są mordy do spółki z podpaleniami kościołów, bo muzycznie są tak prymitywni, że aż brakuje słów.

  • Black_Metal_666 Zawsze tak reagujesz agresją w stosunku do adwersarza? Zazdrościsz mi wykształcenia? Skąd wiesz, czy nie tworzę własnej muzyki?

    Są nie do zniszczenia zupełnie jak Rihanna, chociaż czy ja wiem, Rihanna chyba lepsza.

  • Black_Metal_666 W takim razie, wymień, powiedzmy 200 dobrych płyt metalowych, nie rock n rollowych. Jestem święcie przekonany, że nie podołasz zadaniu, bo tylu płyt w życiu nie przesłuchałeś.

    Ameryki nie odkryję jeśli pokuszę się o stwierdzenie, że 70 % muzyki rockowej jest prymitywnym napierdalaniem.

    ""Nie mówię, że cały Black jest do dupy" - hmm, a jeszcze wcześniej mówiłeś co innego ("Słuchacze tegoż gatunku to zwykle ten sam poziom co jego muzycy."). Więc się zdecyduj, chyba żeś baba."

    Gdybyś tylko potrafił czytać ze zrozumieniem...

  • Zapppa Wymieni Ci płyty Black Sabbath z Tonym Martinem i yngwie malmsteena XD

  • Dick_van_der_whore ZAPPPA:
    Uwierz mi na słowo, że moja powyższa reakcja to nie "reagowanie agresją". I nie zazdroszczę ci wykształcenia, bo nie ma czego, gdyż to co ty nauczyłeś się w szkole muzycznej to ja zrobiłem na własną rękę - wprawdzie nie w takim stopniu jak ty, ale mimo wszystko. Zresztą większość Muzyków to i tak samouki. A co do za*ebistych 200 metalowych płyt to spokojnie da się tyle wymienić, ale nie będę marnował na to czasu, bo to się i tak mija z celem, co potwierdza chociażby cytat "Ameryki nie odkryję jeśli pokuszę się o stwierdzenie, że 70 % muzyki rockowej jest prymitywnym napierdalaniem".

    "Są nie do zniszczenia zupełnie jak Rihanna, chociaż czy ja wiem, Rihanna chyba lepsza." - w takim razie winszuję.

    ----------------------------------------------------------

    DICK:
    Co masz łajzo do krążków z Tony Martinem na wokalu?! Iommi jak zwykle niszczy riffami i dokańcza dzieła mistrzowskimi solówami, a Martin wokalnie daje czadu ile fabryka dała. Więc spytam ponownie: co masz łajzo do krążków z Tony Martinem?!

  • Black_Metal_666 To, że są kiczowatym gównem dla brudnych kuców lubiących homoseksualne pornosy z postaciami władcy pierścieni. Riffy są miałkie, brzmienie z dupy, a wokal kuriozalny, a solówki to i tak najgorsza część każdej metalowej płyty.

  • Dick_van_der_whore Coś w tym jest, bo onegdaj gdzieś czytałem, że na paradach równości puszczają utwory z płyt z Martinem.

  • Black_Metal_666 Co takiego nagrałeś, Heavy Metal dla neandertalczyków?

    Tak myślałem, że nie podołasz zadaniu.

  • Dick_van_der_whore O jej.

  • Zapppa Spotkało się dwóch idiotów... No cóż, nie zawadzam wam.

  • Black_Metal_666 Uciekasz, bo nie masz nic do powiedzenia, wiesz że w dyskusji z nami jesteś z góry skazany na porażkę. Listy jak nie było tak nie ma, argumentów dla Dicka również nie ma.

  • Zapppa Nie uciekam, tylko nie zamierzam dyskutować z dwójką idiotów - proste.

    "Co takiego nagrałeś, Heavy Metal dla neandertalczyków?", "Są nie do zniszczenia zupełnie jak Rihanna, chociaż czy ja wiem, Rihanna chyba lepsza", "gdzieś czytałem, że na paradach równości puszczają utwory z płyt z Martinem" - i to są słowa gościa, który jest rzekomo "wyedukowany muzycznie". Dobry żart. Jesteś kolejnym przypadkiem potwierdzającym smutny fakt, że absolwenci szkół muzycznych to w głównej mierze skończeni idioci, którzy poza pie*doleniem bzdur gówno potrafią. No, ale to na szczęście nie mój problem.

  • Black_Metal_666 "Listy jak nie było tak nie ma" - i nie będzie, bo po ch*j mam marnotrawić czas na pisanie takiego obszernego tekstu, skoro do takiego idioty jak ty i tak nic nie dochodzi. Ja mam co robić z wolnym czasem w przeciwieństwie do ciebie. Idę se odpalić jakiś "Heavy Metal dla neandertalczyków" z mega pie*dolną ilością solów gitarowych. Co my tu mamy, hmm...

  • Black_Metal_666 Zawsze gdy dyskutuję z imbecylem próbuję dostosować się do niego poziomem, tak jest również w tym przypadku.
    Moje "gdzieś czytałem, że na paradach równości puszczają utwory z płyt z Martinem" niczym się nie różni od twojego "niszczy riffami i dokańcza dzieła mistrzowskimi solówami". Jak przeczytałem Twoją ocenę płyt z Martinem, to pomyślałem, że mam do czynienia z uczniem gimnazjum, po czym mówiąc kolokwialnie, padłem ze śmiechu na podłogę.
    Porównanie Rihanny do Immortal ma jak najbardziej sens. Muzyka z tej samej półki, różna gatunkowo, ale na identycznym poziomie muzycznym.

    Dam Ci łatwiejsze zadanie. Podaj 20 albumów, które uważasz za wybitne osiągnięcia muzyczne. Tylko nie podawaj mi samym metali.

  • Zapppa "Zawsze gdy dyskutuję z imbecylem próbuję dostosować się do niego poziomem, tak jest również w tym przypadku." - nawet nie zamierzam podkreślać ironii tej wypowiedzi.

    "Jak przeczytałem Twoją ocenę płyt z Martinem, to [...] padłem ze śmiechu na podłogę." - nie wiem co w tym zabawnego, ale debili śmieszą różne rzeczy... Swoją drogą ile tych płyt z Martinem przesłuchałeś, dwie?! Trzeba być albo głuchym albo ignorantem, żeby wieszać psy na tych krążkach.

    "Porównanie Rihanny do Immortal ma jak najbardziej sens. Muzyka z tej samej półki, różna gatunkowo, ale na identycznym poziomie muzycznym." - No, tak. Nie ma to jak zrównać prawdziwych Muzyków (którzy pracują na wysokim poziomie nad swoimi dziełami i komponują je sami od początku do końca) z gwiazdką Popu (która ma niewielki wpływ na swoje "dzieła" jeśli w ogóle, bo pracuje nad tym cały sztab ludzi jak i nad nią samą, czego dowodzi poprawianie jej głosu i inne "sztuczki" z tego odgałęzienia branży muzycznej). Co jeszcze powiesz ciekawego, że "pierwsze płyty Black Sabbath są gówno warte"?! No, dalej - pogrąż się jeszcze bardziej i pokaż, jakim to jesteś "muzycznym geniuszem". :)))

  • Black_Metal_666 Nie obchodzi mnie to, że nad twórczością Rihanny pracuje sztab ludzi, ani to że przebierańcy z Immortal sami komponują swoje utwory. Słuchając muzyki skupiam się głównie na ocenie poziomu artystycznego, a w obu przypadkach jest on jednakowo kiepski. Argument o prawdziwości muzyków jest argumentem do dupy.
    Muzycy zespołów Feel, Boys także sami pracują nad swoimi "dziełami", czy w takim razie są wspaniałymi, prawdziwymi muzykami?
    Ciebie jako metalowca bardzo denerwuje zrównywanie popu z metalem, ale musisz wiedzieć, że metal i pop to bardzo często muzyka z tej samej półki, dlatego postawiłem w jednym rzędzie Rihannę i Immortal. Mogłem pójść ostrzej, wymieniając trochę lepszy pop - Adele albo jeszcze znacznie lepszy - Kate Bush, lecz sobie darowałem, bo nawet metale wiedzą, że obie panie zjadają tamtych panów, na śniadanie i na kolację.

    Nie, nie, pierwsze płyty Black Sabbath nie są gówno warte.

  • Zapppa Masz tu tą swoją zapyziałą listę:
    * Marky Mark And The Funky Bunch "You Gotta Believe"
    * Iommi "Fused"
    * Valdi Moder "Przebudzenie"
    * Tito & Tarantula "Tarantism"
    * Avulsed "Cybergore"
    * Marika "Marta Kosakowska"
    * Static-X "Wisconsin Death Trip"
    * Seal "Soul"
    * Ojo Rojo "Tunes From The Wayout"
    * Steven Seagal "Mojo Priest"
    * Downset "Do We Speak A Dead Language?"
    * Marty Friedman "Loudspeaker"
    * Das EFX "Dead Serious"
    * Oomph! "Wunschkind"
    * Children Of Bodom "Something Wild"
    * Bomfunk Mc's "Burnin' Sneakers"
    * Poets Of The Fall "Jealous Gods"
    * PM Cool Lee "East On Da Mic"
    * Apocalyptica "Reflections"
    * Firebird "Hot Wings".

    Szczerze wątpię, abyś się czegokolwiek nauczył.

  • Black_Metal_666 O boże... Poważnie? XDDDD Apocaliptica? >>>gramy metal na wiolonczelach, mmm, ale wyrafinowane<<< a to, że to najgorszej klasy patatajnia to już nie przeszkadza, kuce i tak kupią, bo będą myśleli, że to muzyka powazna.
    Children of Bodom? Jedna z najgorszych skandynawskich kapel, muzyka dla mrocznych nastolatków, żałosny pop-black metal.
    Steven Seagal? Ten niesłuchalny bełkot grubola udający blues? Pamiętam, że jako wybitny sigalolog przesłuchałem jego płyty i naprawdę są chyba gorsze od jego filmów kręconych w Rumunii i Polsce, coś tam jęczy, gra jakieś solówki jak 12to latek, a całość jest na poziomie zespołu Dżem XD

    Ty jesteś przypadkiem beznadziejnym, muzyczna głuchota absolutna.

  • Dick_van_der_whore Jak mi się fajnie czyta takie yntelygentne pierdy takich "wybrańców" (czyt. patafianów) jak ty! :))) Znasz tylko 3 kapele z 20 przeze mnie wymienionych - ku*ewsko słabo, oj słabo... Nawijaj dalej, żebym mógł się jeszcze pośmiać. I nie jestem "kucem", popaprańcu. :)))

  • Black_Metal_666 1. jesteś brudnym kuce, bo słuchasz muzyki dla brudnych kuców, a twoje wszelkie argumenty to wyzwiska pod adresem kogoś kto się z tobą nie zgadza.
    2. Nie znam wszystkiego, ale znam większość, ale nawet nei chciało mi się komentować, jestem w stanie wymienić ci kilkaset płyt z której będziesz znał 2%, a które wszystkie będą miały o wiele wyższy poziom od tego polecanego przez ciebie łajna.
    3. Ty nawet metalu słuchasz chujowego, a podobno słuchasz go od pierdyliarda lat, to co dopiero mówić o innej muzyce.

    4. Jeżeli twoim zdaniem solówki jakie gra Sigal są trudne, to coś słabo ci idzie gra na tej gitarze, powiedziałbym że jesteś strasznym lebiegą i beztalenciem jak po X latach nie umiałbyś tego zagrać. A zarzutem nie są same solówki, tylko to, że są do dupy, prostackie, zupełnie bez czucia i bez związku z piosenkami. A płyty Sigala są naprawdę chujowe, pod każdym względem

    5. Zawsze mnie śmieszą zjeby tłumaczące dosłownie nazwy zespołów albo nadający kapelom jakieś śmieszne pseudonimy, robiący to zupełnie na poważnie i z przekonaniem, że to takie true, no beka niesamowita

    7. Masz ze 40 lat a zachowujesz się jak gimbol, do tego jesteś przekonany o swojej własnej nieomylności, bo słuchasz "rokenrolla od 20 lat", tylko masz tak wąskie horyzonty, że nie zauważyłbyś dobrej muzyki nawet jakby cię kopnęła w jaja.

    8. homoseksualne fantazje zachowaj dla swoich kolegów z klubu metalowego Błękitna Ostryga.

    9. nie było punktu 6

    10. Umyj uszy i usuń konto, nigdy nie jest za późno

  • Dick_van_der_whore 1) Jak ktoś mówi jak idiota i zachowuje się jak idiota (patrz ty) to ja po prostu nazywam rzeczy po imieniu, a ty se to możesz nazywać "wyzwiskami".

    2) Gówno znasz, a nie "większość". Jakbym chciał i jakby to miało sens to bym ci tu pie*dolnął pokaźną listą kapel, które ci się za chu*a pana nie śniły ale to się mija z celem, więc jak mawia klasyk: "nie bądź ku*wa taki do przodu, bo cię w tyle zabraknie".

    3) Co ty możesz wiedzieć o Heavy Metalu, skoro jesteś śmierdzącym ignorantem?! Weź się nie wypowiadaj w temacie, o którym masz blade pojęcie.

    4) No oczywiście, że Stefan obsysa, bo przecież lepszy jest ku*wa jakiś z*ebany Jazzgrind dla ćpunów! Tak, to jest dopiero "głęboka muzyka"...

    5) Jeśli ktoś tu bierze cokolwiek "za poważnie" to właśnie ty z*ebie, bo ja jestem wyluzowany, a nazwę Czterej Jeźdźcy używam od zawsze z prostego powodu - pasuje jak ulał. Ponadto nie jestem "true" i nie pozuję na takiego w przeciwieństwie do ciebie (co powtarzam już nie wiem ku*wa który raz!).

    7) Jeśli ktoś tu jest przekonany o "własnej nieomylności" i zgrywa "wielkiego madafaka muzyki" to właśnie nie ja, a ty chłopczyku - co mówiłem kilkakrotnie wyżej. :))) Różnica między nami jest taka, że ty jeśli słuchasz muzy to tylko dla pozerki i pokazania się, podczas gdy ja dla niezakłóconej przyjemności, a czasami nawet w celu poznania nowych wymiarów świadomości. To tobie się mylnie wydaje, że znasz "najlepszą muzykę na świecie", podczas gdy ja tylko stwierdzam fakt, że swoje wiem i dodatkowo gnoję idiotów z ich debilnym przekonaniem, że "Rock 'n' Roll = napie*dalanie dla prymitywów".

    8) Widać, że jesteś wspaniale rozeznany w tym temacie, skoro mi polecasz kluby - w końcu "wyszedłeś z szafy", gratuluję! :))) I nie, nie skorzystam z twojej "propozycji".

    9) Nie gadaj!

    10) Szkoda, że nie dostrzegasz ironii zawartej w tej wypowiedzi.

  • Black_Metal_666 Jak nie masz argumentów to wyzywasz, brudasku.

    Nie wymienisz ani jednej dobrej, możesz wymienić tysiące kapel grających sraczkę, których nikt poważny nawet znać nie chce.

    O metalu wiem absolutnie wszystko co potrzeba wiedzieć.

    Oczywiście Sigal obsysa, bo obsysa, a lepszy jest Mudy Waters albo nawet Nalepa, ale lepiej słuchać starego aktora kina akcji klasy B który ani śpiewać ani grać nie potrafi, a nawet już biegać za bardzo nie może, w tym filmie o snajperze przyspieszali taśmę, żeby się szybciej przemieszczał XDDDDDD

    Widzę jak ci płonie dupa, taka luźna XD
    A widać twoja wiedza o metalu mocna, nawet nie wiesz, że "czterej jeźdźcy" to zawsze (od kiedy nagrali taką piosenkę) był przydomek Metalliki, no królu metalu... coś ci nie wyszło.

    Aha, dlatego jak ktokolwiek podważy twoją wiedzę o muzyce, to go wyzywasz zamiast podać argumenty? To jest właśnie domena "wszechwiedzących".
    Różnica między nami jest taka, że ja słucham muzyki dla przeżycia artystycznego, wyższych emocji, dla wiedzy o popkulturze i kulturze i w ogóle dla rzeczy charakterystycznych dla człowieka cywilizowanego. A ty słuchasz żeby napierdalać głową o ścianę i tuptać, niczym nie różnisz się od fanów muzyki weselnej.

    Ja znam po prostu bardzo dużo muzyki, znam i kapitalną, np Xenakisa i straszną, np płyty Sigala, ale ja o muzyce coś wiem i się na niej znam, potrafię to rozpoznać, ty jesteś absolutnie głuchy.
    A rock'n'rolla nikt nie gra od połowy lat 60, naucz się tego.

    Boże... nawet nie rozpoznać takiego nawiązania do popkultury jakim jest "Błękitna ostryga" XDDDDD Co za nieogar XDDDD XDDDDD XDDDDDDD

    To co, umyłeś już uszy?

  • Dick_van_der_whore Dopiska: Swoją drogą solówy są nierozłącznym elementem Bluesa ignorancie i wiedziałem jeszcze przed napisaniem tej listy, że się przy*ebiesz do Stefana (z powodu wokalu i solów). To samo się tyczy "Czterech Jeźdźców" i Dzieci Bodomu, tak więc nie zaskoczyłeś mnie cieniasie. :)))

    A jeśli Stefan pyka "solówki jak 12-latek" (czego sam bym tak nie ujął, bo sam pykam na wiośle i wiem, jak bardzo prze*ebanie jest zagrać dobre solo) to bierz kamerę i pokaż swoje "umiejętności". No dajesz, Mistrzyu! :D

  • Black_Metal_666 Zamiast wymieniać bluesa gorszego sortu, zapoznałbyś się z prawdziwymi klasykami murzyńskiego bluesa (Muddy Waters, Robert Johnson, John Lee Hooker, Willie Dixon), a wtedy usłyszysz jak się gra bluesa. To prosta muzyka, aczkolwiek bardziej wysmakowana od dokonań jakiegoś podstarzałego aktora.

  • Dick_van_der_whore Ta lista nada się na mema.

  • Black_Metal_666 Grzecznie Cię poprosiłem abyś podał 20 albumów będących wybitnymi osiągnięciami muzycznymi, a ty mi tu wyjeżdżasz z taką potworną muzykę. Robisz sobie jaja? Uprawiasz trolling? Jesteś upośledzony?
    Mark Wahlberg? serio? Steven Seagal? To prowokacja jakaś czy żart? Liroy? a reszta?

  • Zapppa Ja tu jestem ostatni do "uprawiania trollingu" i "bycia upośledzonym" w przeciwieństwie do ciebie i twojego chłopaka Dicka Whore'a.

    Zresztą z czym ty mi tu ku*wa wyskakujesz - nie znasz wszystkich wymienionych przeze mnie konkretnych płyt (nie wspominając o kapelach i ich całych dorobkach), więc zamknij mordę i grzecznie przeproś za swoje niefortunne zachowanie.

  • Black_Metal_666 Nie znam wszystkich i nie zamierzam ich poznać. Jeszcze bym się zaraził bezguściem.

    Posłuchaj sobie Jazz (np. Miles Davis, Coltrane, Hancock, Mingus, Coleman), szeroko rozumiany rock progresywny i rock awangardowy (np. King Crimson, Yes, Pink Floyd, Genesis, Gentle Giant, Magma, Henry Cow, Rush, Frank Zappa, Amon Düül II, Can, Popol Vuh, Niemen, Jethro Tull itd.), może wtedy zmądrzejesz i gust, którego aktualnie nie masz, Ci się wyrobi. Co więcej istnieje szansa, że Twoje komórki mózgowe uszkodzone na wskutek słuchania metalu się zregenerują.