Kot ma dopiero 43 lata a już można powiedzieć że przebył wiele etapów bardzo od siebie różnych. Na początku jak każdy nieznany, potem rola Riedla, potem wyjście w mainstream rola w Niani. Dziesięć lat prawie grał w samym chłamie i dziadostwie ale w pewnym momencie natrafili się Bogowie i karta się odwróciła. To...
Pan Kot powinien napisać jakiś poradnik typu "Jak zmarnować talent i dobrze zapowiadająca się karierę". Co prawda zadebiutował w serialach, ale przyznam że takie Camera Cafe lubiłem oglądać. Potem wspaniały debiut filmowy w Skazanym na bluesa (nie liczę Kaźmierza Zamkniętego bo to miniatura). Zmierzył się z filmem...
Polubiłam Tomasza Kota za rolę Maksymiliana Skalskiego w „Niani”. Potem oglądałam jeszcze kilka filmów w których grał. Muszę przyznać, że nawet jak film mi się nie podobał to oglądałam go ze względu na Tomka. W moim odczuciu to bardzo sympatyczny człowiek, którego z przyjemnością ogląda się na ekranie. Szkoda, że jego...
więcejObserwując jego rozwijający się warsztat, dochodzę do wniosku, że wyrasta nam w kinematografii jeden z nie licznych aktorów charakterystycznych, który jest w stanie przekonać widza, że on jest graną postacią poprzez odmienną gestykulacje mimikę i styl mowy dla każdej postaci dostosowane zupełnie inny sposób, dokładnie...
więcej