Recenzja filmu

Dom nocny (2020)
David Bruckner
Rebecca Hall
Sarah Goldberg

Horror o ateistce, która zaczyna widzieć duchy

Ateistka zaczyna widzieć swojego zmarłego męża – tak w skrócie można opisać fabułę horroru „Dom nocny” z 2020 roku. Film opowiada historię kobiety, której mąż popełnił samobójstwo. Główna
Ateistka zaczyna widzieć swojego zmarłego męża – tak w skrócie można opisać fabułę horroru „Dom nocny” z 2020 roku. Film opowiada historię kobiety, której mąż popełnił samobójstwo. Główna bohaterka, będąca nauczycielką, nie potrafi poradzić sobie z tą stratą. Twierdzi, że po śmierci nic nie ma, ponieważ kiedy miała 17 lat, doświadczyła chwilowej śmierci klinicznej i nic wtedy nie widziała – tylko ciemność. Jednak niedługo po odejściu jej męża zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Bohaterka czuje obecność czegoś nadprzyrodzonego i zaczyna podejrzewać, że to duch jej męża. W trakcie wydarzeń odkrywa mroczną tajemnicę związaną z jego życiem.

Horror ten nie stawia jednak na klasyczne straszenie duchami, lecz bardziej na psychologiczny aspekt radzenia sobie z żałobą i traumą. Film pokazuje duchy bardziej jako metaforę problemów psychicznych niż rzeczywiste istoty nadprzyrodzone. Jest to wyczuwalne od samego początku i nie można tego uznać za spoiler.


Niestety, „Dom nocny” cierpi na poważny problem – niczego nie wyjaśnia. W filmie pojawiają się trzy duże zwroty akcji, które pozostają bez odpowiedzi. Zakończenie nie tłumaczy żadnego z wątków, a widz zostaje pozostawiony sam sobie. Aby znaleźć jakiekolwiek odpowiedzi, trzeba przeszukiwać internet i czytać teorie innych widzów. Takie podejście do narracji jest frustrujące – horror powinien dostarczyć odpowiedzi, a nie zmuszać widza do spekulacji.

Zakończenie filmu jest wyjątkowo niezadowalające. Sprawia wrażenie, jakby twórcy nie mieli czasu lub funduszy na dokończenie historii. Fabuła ma wstęp i rozwinięcie, ale brakuje jej prawdziwego zakończenia. To tak, jakby film nagle się urwał, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi. Widz jest zmuszony sam interpretować, co się wydarzyło – zarówno na końcu, jak i w trakcie filmu, gdyż wiele istotnych wątków pozostaje niewyjaśnionych.

Film ma kilka dobrych stron – klimat jest tajemniczy i mroczny, co może zainteresować widza. Nie jest to jednak klasyczny horror, lecz bardziej dramat psychologiczny z elementami thrillera. Przypomina pod tym względem film „Wcielenie” Jamesa Wana, który również bardziej stawiał na tajemniczość niż na czysty strach. Niestety, „Dom nocny” robi to gorzej – mniej mroku, więcej niedopowiedzeń i domysłów.


Główna bohaterka jest momentami irytująca, a jej decyzje bywają nielogiczne. Dowiaduje się o makabrycznych wydarzeniach, które powinny ją wstrząsnąć, jednak w kolejnej scenie reaguje na nie zadziwiająco spokojnie. Wydaje się, że twórcy zapomnieli o konsekwencji emocjonalnej jej wcześniejszych przeżyć, co sprawia, że film momentami wygląda absurdalnie.


Pod względem wizualnym „Dom nocny” prezentuje się dobrze – zdjęcia są estetyczne, a efekty specjalne solidne. Film miał potencjał i ciekawy pomysł na fabułę, ale brak rozwiązania wątków i rozczarowujące zakończenie czynią go kiepskim horrorem. Pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi, co nie zawsze jest wadą, ale w tym przypadku działa na niekorzyść filmu.

Podsumowując, „Dom nocny” to film pełen niewykorzystanego potencjału. Mimo ciekawej atmosfery, ostatecznie pozostawia widza w poczuciu niedosytu i frustracji. Nie jest to horror, który zapadnie w pamięć jako jeden z najlepszych, a na pewno nie trafi na listę najstraszniejszych produkcji z 2020 roku.
1 10
Moja ocena:
4
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
Recenzja Dom nocny
Po tym jak jej mąż Owen (Evan Jonigkeit) pewnego dnia po prostu strzelił sobie w usta, Beth (Rebecca... czytaj więcej