Recenzja filmu

Naprzód (2020)
Dan Scanlon
Artur Tyszkiewicz
Tom Holland
Chris Pratt

Magia żyje i ma się dobrze

Dawno temu wszystko było jakieś lepsze… pełne magii. Ale ponieważ magia była za trudna, a przez to nie dla wszystkich, postawiono na łatwą i prostą technologię. I tak magia stopniowo zaczęła ...
Dawno temu wszystko było jakieś lepsze… pełne magii. Ale ponieważ magia była za trudna, a przez to nie dla wszystkich, postawiono na łatwą i prostą technologię. I tak magia stopniowo zaczęła odchodzić w zapomnienie.

W mało już magicznym świecie, będącym kalką tego, jaki my znamy, przyszło żyć dwóm braciom-elfom, Jankowi i Bogdanowi. Starszy z braci, Bogdan, marzy o tym, żeby wróciły stare czasy. Największym zaś pragnieniem młodszego Janka jest poznanie ojca, który zmarł jeszcze przed jego narodzinami. W dniu swoich 16. urodzin Janko otrzymuje taką możliwość – dzięki prezentowi, jaki przed śmiercią ojciec pozostawił dla synów, bracia mogą na jeden dzień "wyczarować" swojego tatę. Niestety, nie wszystko od razu się udaje – i tak, żeby wypełnić czar, chłopcy wyruszają w fantastyczną podróż, przez wcale nie takie nudne – jak się okazuje – miasto i jego okolice.

Reżyser i jednocześnie współscenarzysta filmu, Dan Scanlon, oparł fabułę "Naprzód" na własnych doświadczeniach: kiedy miał on 12 miesięcy, a jego brat około trzech lat, zmarł ich ojciec. Kiedy bracia mieli po kilkanaście lat, otrzymali od krewnego nagranie głosu ich taty, na którym słychać jedynie słowa: "hi" i "bye". Oglądając film, nie miałam tej wiedzy, jednak cały czas miałam poczucie, że oglądam bardzo prawdziwą historię, a na moje odczuwanie jej realizmu zupełnie nie miał wpływu fakt, że akcja osadzona jest w świecie fantasy. No bo co z tego, że jednorożce zachowują się tutaj jak rynsztokowe szczury, małe wróżki jeżdżą na ciężkich motorach, a mitologiczna Mantykora jest właścicielką ukierunkowanej na rodziny karczmy – opowieść o rodzeństwie tęskniącym za zmarłym rodzicem, którego nie miało okazji poznać, jest opowieścią jak najbardziej uniwersalną.

W "Naprzód" znajdziemy wiele znanych z disneyowskich wątków: magiczne (notabene) 16. urodziny, pełna przygód podróż, w trakcie której bohaterowie zaczynają się w końcu rozumieć oraz zyskują pewność siebie. Nie ma tutaj piosenek, księżniczek czy książąt, nie ma też love story.  W Janku i Bogdanie więcej jest Elsy i Anny – to w braterskiej miłości tkwi siła, to dzięki współpracy bracia mogą zwyciężyć i osiągnąć cel. A finał filmu jest bardzo poruszający. Nie wzruszyłam się, nie wyciśnięto ze mnie łez, ale im bliżej było do chwili, w której bracia mieli ostatnią szansę na spotkanie z ojcem, tym bardziej im współczułam i udzielało mi się ich napięcie.

"Naprzód" jest obrazem mądrym, pełnym humoru, ale chyba brakuje mu muzyki. Nie mam na myśli piosenek śpiewanych przez bohaterów, takich nie ma również w "Zwierzogrodzie" i w niczym ten fakt mu nie przeszkadza, ale miał on swój główny utwór – "Try Everything" Shakiry. Bogdan niby puszcza jakąś muzykę z odtwarzacza w swoim starym samochodzie (nagraną na kasetach magnetofonowych) ale… no właśnie, "jakąś". Nawet filmy z serii o Indianie Jonesie czy Jamesie Bondzie mają swój łatwo rozpoznawalny motyw muzyczny, w "Naprzód" bardzo mi tego brakuje.

W trakcie seansu "Naprzód" uderzyła mnie także pewna nieadekwatność tytułu do treści... Obydwaj bracia żyją przeszłością, jeden tą zamierzchłą, a drugi znacznie mu bliższą. Kaset magnetofonowych i ich odtwarzaczy również dawno we współczesnych filmach nie widziałam. Pojawiające się postaci: elfy, trolle, wróżki, jednorożce, pegazy, cyklopy, centaury etc. (ludzi tu nie zobaczymy) też wydają się należeć do dawno minionej epoki. Wszystko niby jest współczesne, a jednocześnie takie stare. I "Naprzód"? Ano, "Naprzód". Bo żeby nie stać w miejscu, trzeba pogodzić się z przeszłością. Bo zmieniają się czasy, ale to co było, zostaje – tak oczywiste, że nie zwraca się na to uwagi. Jak magia. A ona jest wszędzie.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
50% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (2 głosy).
W czasach, gdzie wyobraźnia zastępowana jest przez tysiące bodźców audiowizualnych, reżyser przypomina, że chwilami warto odnaleźć w sobie awanturniczą duszę i wyruszyć w ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 100%
Bohaterowie tej bajki nie przejdą do historii, powiedzenia nie wkradną się do życia codziennego, nie będzie wielu kasowych sequeli. Seans tego filmu zapewni Wam jednak ... więcej