Recenzja serialu

Shameless - Niepokorni (2011)
Mark Mylod
John Dahl
William H. Macy
Emmy Rossum

Typ niepokorny

Do niedawna określenie "zdemoralizowana rodzina z Chicago" kojarzyło mi się wyłączenie z klanem Bundych z kultowego sitcomu "Married... with Children". Sytuację zmieniłPaul Abbott. W 2004 roku ...
Do niedawna określenie "zdemoralizowana rodzina z Chicago" kojarzyło mi się wyłączenie z klanem Bundych z kultowego sitcomu "Married... with Children". Sytuację zmieniłPaul Abbott. W 2004 roku wyprodukował serial "Shameless". Obraz, w którym jedną z głównych ról grał m.in. James McAvoy, z miejscapodbił serca publiczności i krytyków w Wielkiej Brytanii. Dowodem tego była statuetka BAFTA 2004 dla najlepszego serialu dramatycznego. Sukces produkcji zachęciłAbbottado realizacji remake'u swojego dzieła dla amerykańskiej telewizji "Showtime". Tytuł, trzon fabuły i nazwiska postaci zostały zachowane. Zmianie uległo za to miejsce wydarzeń, które z Manchesteru przeniesiono do Chicago. Pierwszy odcinek został wyemitowany w USA 9 stycznia 2011 roku.


Serial koncentruje się wokół patologicznej rodziny Gallagherów. Matka, Monica, porzuciła swój dom dla czarnoskórej lesbijki. Ojciec, Frank, to alkoholik, egoista i narcyz, który całe dnie przesiaduje w ulubionym pubie "Alibi". Babcia, Peg, odsiaduje wyrok w więzieniu. W tej sytuacji nieformalną głową rodziny jest najstarsze dziecko, Fiona. Pod jej opieką pozostaje pięcioro niepełnoletniego rodzeństwa. Są to: obrotny Phillip, homoseksualny Ian, wrażliwa Debbie, rozrabiaka Carl i malutki Liam. "Shameless - Niepokorni" to także historia sąsiadów Gallagherów - Veroniki i Kevina Ballów, oraz rodzin Jacksonów i Milkovichów. Żyjąc na granicy ubóstwa, imając się różnych zajęć i pomysłów, bohaterowie przeciwstawiają się trudnością dnia codziennego. Balansują przy tym na granicy zasad moralnych i przyzwoitości.

Główną siłą serialu "Shameless - Niepokorni" jest błyskotliwy scenariusz. Oryginalny, dowcipny, umyślnie przerysowany, słodko-gorzki. Fabuła na zmianę uderza to w komiczny, to w dramatyczny ton. Jest tak, jak sugeruje tytuł - shameless, czyli bezwstydnie, bez zahamowań, oporów, zasad. W tym świecie moralność, wstyd czy sumienie praktycznie nie istnieją. Nie ma bohaterów bez skaz. Każdy ma coś za uszami.

Szczególnie udanie są relacje między postaciami. W grę wchodzą wszelkie związki damsko-męskie, męsko-męskie czy damsko-damskie. I tak, ojciec zdradza syna z jego dziewczyną, zięć kopuluje z teściową-surogatką, a sklepikarz muzułmanin baraszkuje z podwładnym na zapleczu. Interesujące są także pomysły, dzięki którym bohaterowie uzyskują środki do życia. Pieniądze można zarobić, dusząc poduszką chorą na raka, kręcąc filmy pornograficzne ze współmałżonkiem czy sprzedając dzieciom narkotyki w wozie do rozwożenia lodów. Ustrzelony omyłkowo orzeł bielik może posłużyć jako indyk na świąteczny stole, a papier toaletowy w ubikacji centrum handlowego aż prosi się o kradzież.


Przyjemność oglądania dopełnia bezbłędnie dobrana obsada. Wyróżniają się zwłaszcza trzy osoby. Pierwszą z nich jestWilliam H. Macyjako Frank. Jego Gallagher to mężczyzna upadły, zdemoralizowany, wiecznie się wybielający. Egzystuje niemal wyłącznie w stanie nietrzeźwości. To alkohol jest sensem jego życia. Do niego wraca, dla niego tworzy intrygi, zarabia pieniądze i je kradnie. Dla własnej wygody nie waha się przed niczym. Pobiera zasiłek ciotki zakopanej w ogródku, wmawia synowi nowotwór, prostytuuje się za symboliczny dach nad głową i pełną michę. Cała reszta, w tym własna rodzina, jest dla Franka efektem ubocznym pijackich wybryków. Czymś w rodzaju nieprzemijającego kaca, o którym woli zapomnieć. Na okrągło pakuje siebie i bliskich w kłopoty, czym zasłużył sobie na politowanie z ich strony. Rodzina zwraca się do niego nie "tato", tylko po imieniu. Mają gdzieś, że ojciec kolejny raz wylądował w cudzym łóżku albo zasnął w zaspie śniegu. I choć Gallagher to skończony drań i łajdak,Macypotrafi pokazać go pozytywnym świetle. Aktor zinterpretował swojego bohatera nie jako ojca-zapijaczonego despotę, tylko postać zagubioną w życiu dorosłym. Duże dziecko z przyziemnymi zachciankami. Frank wciąż gestykuluje, odwraca wzrok. Boi się odpowiedzialności.



Jego przeciwieństwem jest córka Fiona. Pierworodna Franka to altruistka, która przez nieodpowiedzialność rodziców musiała przedwcześnie dorosnąć do roli matki. Oni rodzicami zostali przez pomyłkę, ona - z obowiązku. Rodzinę stawia na pierwszym miejscu. To dla niej ima się się wszelkich zajęć. Jej poświęca lwią część czasu. Wszystko kosztem własnego dorosłego życia i młodości. Wyjątku nie stanowi nawet Frank. Gdy jej chłopak postanawia pozbyć się z problemu i wywozi Gallaghera do Kanady, ta nakazuje mu sprowadzić go z powrotem, bo to jej ojciec. Kwintesencją tej postacijestscena, w której Fionazaciska zęby i ze stoickim spokojem zabiera się do ogarnięcia domu po kolejnym ciężkim dniu. Odtwórczyni roli, Emmy Rossum,wykonuje na małym ekranie rolę życia. Aktorka, znana z musicalu "Upiór w operze", gra tak, jakby sama pochodziła z rodziny patologicznej. Doskonale rozumie swoją bohaterkę. Fiona w jej wydaniu to kobieta z charakterem i osoba o wielu twarzach. Łagodna dla przyjaciół i bliskich, bezwzględna dla wrogów i rywali.

Ostatnią wykonawczynią godną wyróżnienia jestJoan Cusackwcielająca się w nieco niezrównoważoną emocjonalnie Sheilę Jackson. Dość powiedzieć, że aktorka otrzymała za swój występ aż trzy nominację do nagrody Emmy. Reszta obsady, w tym również najmłodsi aktorzy, radzą sobie naprawdę dobrze. Jeżeli miałbym wskazać najsłabsze ogniwo, to byłby nimJustin Chatwin. Rolę Steva/Jimmiego gra trochę bezbarwnie. Sprawia wrażenie, jakby angaż dostał w ostatniej chwili dzięki uprzejmości koleżanki z planu "Dragonball: Ewolucja",Emmy Rossum. Osobne brawa należą się odtwórcą za odwagę w licznych scenach rozbieranych. "Shameless - Niepokorni" nie oparł się bowiem serialowej modzie na tzw. soft porno, znanej chociażby z ostatnich produkcji HBO. Golizny i erotyki jest tu całkiem sporo i to w różnym przedziale wiekowym. Szczęśliwie, stanowi ona jedynie dopełnienie produkcji, nie jej główny magnes.


Pomimo całej patologii przedstawionej w serialu dzieckoPaula Abbottapozostaje produkcją utrzymaną w pozytywnym klimacie. Równie ciepłe jest przesłanie. Postaci, wątki i pomysły, choć przerysowane, uczą, że choćby sytuacja miała być nie wiadomo jak trudna, rodzina wygra. Bohaterowie serialu ostatecznie zawsze wracają do bliskich. Złość, uczucie zdrady i niesprawiedliwości ustępuje miejsca więzom krwi. Nieważne, czy żyjemy według zasad moralnych czy nie. Nieistotne, czy społeczeństwo szufladkuje nas jako margines społeczny. Liczy się to, że jesteśmy razem. Rodzic i dziecko. Brat i siostra. Mąż i żona. Kochanek i kochanka. Rodzina.

"Shameless - Niepokorni" należy do jednych z bardziej udanych seriali XXI wieku. Co dość rzadkie, produkcja utrzymuje równie wysoki poziom przez wszystkie sezony. Od odcinka pilotowego po wyemitowany jako ostatni. Nie jest to jednak pozycja dla wszystkich. Część widowni może uznać niektóre z zagrań scenarzystów za niesmaczne, niemoralne i zbyt kontrowersyjne. Osobom, które nie są przewrażliwione na tym punkcie, serial gorąco polecam.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
90% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (181 głosów).
Udostępnij: