Recenzja serialu

W garniturach (2011)
Kevin Bray
John Scott
Gabriel Macht
Patrick J. Adams

Ciekawe życie prawnika

Gdy usłyszałem o nowym serialu "W garniturach", nie robiłem sobie większych nadziei. Ot, zwykły serial na dwa sezony z nieznanymi aktorami, który będzie kopiował i bazował na "Ally McBeal" - ...
Gdy usłyszałem o nowym serialu "W garniturach", nie robiłem sobie większych nadziei. Ot, zwykły serial na dwa sezony z nieznanymi aktorami, który będzie kopiował i bazował na "Ally McBeal" - pomyślałem. W jak wielkim byłem błędzie, przekonał mnie już pierwszy odcinek. Dzieło stacji USA ma wszystko, by w ciągu kilku lat stać się kultowym serialem ze stałą bazą fanów.

Historia jest bajecznie prosta. Mike Ross (Patrick J. Adams) to genialny młody mężczyzna, który w wyniku kilku złych decyzji pozostaje genialnym młodym mężczyzną bez wykształcenia, dorabiającym na oszukiwaniu na testach końcowych. W ciągu przypadkowych wydarzeń Mike zostaje zrekrutowany do kancelarii prawnej przez Harvey'ego Spectera (Gabriel Macht), jednego z najlepszych prawników w mieście. Mike rozpoczyna nowe życie.

Świetną pracę wykonują scenarzyści, którzy tworząc solidną, prawniczą, oprawę, nie zapominają o widzu, dzięki czemu ten może pojąć działanie trybików, które napędzają każdą kancelarię, każdy sąd i każdą inną placówkę związaną z pojęciem prawa. Sprawy przytaczane w "W garniturach" są ciekawe i nieprzewidywalne. Widz nie uświadczy tutaj żadnego wyraźnego schematu, co więcej, często będzie zaskoczony obrotem spraw.

Kolejnym czynnikiem, który działa na korzyść produkcji amerykańskiej stacji, jest obsada. Składa się ona z mało znanych, ale świetnych aktorów, którzy z największą dbałością o szczegóły wcielają się w swoje postacie. Harvey Specter (Gabriel Macht), Mike Ross (Patrick J. Adams), Louis Litt (Rick Hoffman), Jessica Pearson (Gina Torres) i wiele postaci drugoplanowych nadaje serialowi specyficzny klimat, który wciąga na bardzo długo i pozostawia pewnego rodzaju niedosyt - a zaspokoić go można jedynie przez obejrzenie kolejnego odcinka.

Jedynym minusem zdaje się fakt, że na początku może być trudno przyzwyczaić się do rzadko widywanych na ekranach telewizorów twarzy aktorów. Jednakże jest to nic w porównaniu do świetnego scenariusza, przekonującej gry aktorskiej i wielu udanych żartów sytuacyjnych, które oferuje "W garniturach". Nie zdradzając więcej szczegółów, polecam i trzymam jednocześnie kciuki za powstanie następnych sezonów. Enjoy.
1 10 6
Czy uznajesz tę recenzję za pomocną?
88% użytkowników uznało tę recenzję za pomocną (178 głosów).
Udostępnij:
Seriali o prawnikach jest wiele. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o nowej produkcji "W garniturach" nie robiłam sobie nadziei, że będzie się ona w jakikolwiek sposób ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 91%
Prawnik ma ciężkie życie. Najpierw długie, trudne studia, a potem jeszcze nudna robota. Ba, nie tylko nudna, ale też bardzo czasochłonna i nieraz nieprzyjemna. Prawnicy ... więcej
zdaniem społeczności pomocna w: 22%