Bo obaboga, grają tu czarnoskórzy! Nie przeszkadzają wam ogolone nogi, stroje i fryzury z innych epok. Nie przeszkadzają wam tańce i muzyka z innych epok, ani to, że życie w XIX wieku wcale tak nie wyglądało, bo ta historyczność serialu to tylko konwencja, zabawa formą. Co więcej, Polacy zachwycali się Downton Abbey, w...
więcejpoprzednie trzy sezony to było zwyczajne guilty pleasure i nic więcej, a w sezonie 4 dostajemy dużo dojrzalszą i głębszą fabułę. wątki poboczne franceski i violet są poprowadzone bardzo mądrze i z wyczuciem. pierwszy raz znalazło się miejsce na masę prawdziwej dramaturgii i wzruszeń.
sophie i benedict to aktualnie...
Dla każdego komu przeszkadzają nie tylko biali w obsadzie, argumentując to tym, że przecież tak nie było mam parę pytań. Taylor Swift czy inne dzisiejsze piosenki grane na balach czy w innych sytuacjach serialu są prawdopodobne? Nie mówiąc o tym co w 'historycznych' filmach czy serialach jest nagminne czyli stroje czy...
więcejPowiedzmy sobie szczerze, cała seria to karuzela żenady. To nic innego jak tanie plotkarskie romansidło z scenami łóżkowymi. Dotrwałaś/łeś do 3 sezonu i nie wierzysz że nadal chcesz to oglądać? Ja też, ale pomimo że serial przepakowany jest wybitnie irytującymi postaciami, sztucznością, całość śmierdzi plastikiem to...
więcejPrzede wszystkim śmiałam się znacznie częściej niż podczas oglądania sezonu pierwszego. Po drugie- główny wątek, para zakochanych zdecydowanie sympatyczniejsza, niż książę i Daphne Bridgerton. Daphne była jakaś mniej sympatyczna, taka mało zabawna i nadęta. Nie czuć było chemii między bohaterami. W tym sezonie Anthony...
więcejNaprawdę czuć, że zmienili reżysera.. Pozostałe sezony skupiały się na głównej parze, widz mógł się wczuć, natomiast w tym sezonie wcisnęli tyle wątków że odechciewa się oglądać. W ogóle nie czuć chemii i miłości pomiędzy Colinem i Penelope, w głównej mierze dlatego że bardzo szybko się rozwinęła ich akcja i potem...
Przeczytałam wszystkie książki tej autorki i zdecydowanie uważam, że zasłużyła na ten serial! Są wspaniałe, żartobliwe, namiętne i tych bohaterów da się pokochać! Wszystkie produkcje Netflixa warto przyjmować z lekkim przymróżeniem oka i ten również. Podobają mi się zabiegi, których się dopuszczono w produkcji. Te...
Nadal to scenariuszowa wydmuszka polana obficie lukrem ocierającym się o kicz. Tym razem główny wątek żywcem ściągnięty - jakże oryginalnie - z Kopciuszka w multikulturalnym wydaniu. Można oglądnąć jako tło do innej czynności, kiedy nie trzeba się za bardzo skupiać na treści, do oglądania z pełną uwagą - szkoda czasu....
więcejPo obejrzeniu zwiastuna i zapowiedzi tegoż serialu, uważałam że to będzie sztuczny chłam jakich było już wiele. Z braku laku postanowiłam obejrzeć chociaż 1 odcinek i przepadłam. Serial należy traktować jako guilty pleasure, bajka, a nie jako serial historyczny. Z historią to oczywiście nie ma nic wspólnego, co może...
więcej