W dwa lata po tragicznych wydarzeniach poprzedniego sezonu grupa specjalna zostaje rozwiązana. Nie wiadomo, gdzie jest Red... do czasu, gdy pojawia się nowe zagrożenie.
To była moja ulubiona postać. Milczące sumienie Reda. Jak cień, oceniał ale nie ingerował. W sezonie 9 zrobili z niego gadającą małpę z pistoletem. Przecież mogli dobrać kogoś nowego. Postać Dembe była idealna, wszystko zepsuli.
Nie no takiego czegoś to się nie spodziewałem, tyle czasu czekałem na nowy odcinek, no tak się zawiodłem, że szok. Takie coś to mogli zrobić w przerwie wakacyjnej jako bonus. To wygląda jak zapchaj dziura w środku sezonu. Dramat.