mnie zdziwiło to,że gdy już Alfons powalił na ziemię tego psychicznego kolesia to zamiast zabrać mu nóż,kopnąć go gdzieś dalej itp to podskakiwał na cwaniaka i pyskował.gdyby zabrał mu nóż to może co najwyżej by dostał po pysku ale przeżył a tak skończył jak skończył.
hahahaha :D
W ogóle na filmach często są takie podobne naiwne sytuacje, że np. zastrzelili uzbrojonego faceta, on leży nieprzytomny z bronią w ręku.
Oni oczywiście od razu zakładają, że on nie żyje.
I zamiast zabrać mu broń, to wszyscy się ściskają, przytulają, całują. "Już po wszystkim , jesteśmy bezpieczni"
A ten niby zmarły żyje, budzi się i strzela do nich, zabija kogoś z nich.
A wszyscy potem rozpacz i jak to się mogło stać??!!!! :D
też na to zawsze zwracam uwagę w filmach.albo zamiast strzelić do kolesia kilka razy(i najlepiej w łeb dla pewności:)to złoczyńca dostaje jeden strzał i pózniej się okazuje,że żyje.broni też mu nie wezmą-albo kopną od kolesia na wyciągniecię reki-tak żeby w razie czego mógł raz jeszcze strzelić.ehhh:)
albo zabójca stoi i przemawia. Zamiast zrobić co zamierza, to stoi i tłumaczy wszystkie swoje złe uczynki. W każdym niemal filmie. I nagle ktoś inny go pokonuje, a wszyscy w szoku, bo się nie spodziewali wybawienia. Taaa...
Właśnie ;)
Albo w Burzy tak było, że powalił faceta na podłoge i stanął nad nim z wycelowanym pistoletem i gada "zawsze o tym marzyłem, planowałem zemstę na tobie, wyrządziłeś mi tyle krzywd, teraz mi zapłacisz, teraz już się nie wywiniesz"
Gadał i gadał, a ten na podłodze wyciągnął pistolet, strzelił i zabił tego gadającego ;))))
literówka, sorry :D
miałam na myśli, że tylko tam jak ktoś ma zabić to zabija i nie ma co czekać na wybawienie jak wszędzie indziej
Macario (ten w peruce, wyglądał jak ze star Treka :D) chciał zastrzelić Ernesto Contrerasa, ale za długo gadał i to Ernesto zzastrzelił Macaria ;))
Ta a potem głupio zginął. Załatwiła go najdurniejsza postać w serialu. Nawet typek który chciał go zabić nie dał rady go zabić jak dowiedział że że jest jego synem.
Identyczna scena była w końcowej scenie 1 serii Fali zbrodni. Gościu wymierza do Szajby nagle pojawia się Budrys strzela do tego, co mierzył do Szajby. Potem byłą scena jak Budrys z Szajbą przemierzają się wzrokiem już Szajba ma podejść do Budrysa. Nagle tamten odzyskuje przytomność i strzela do Budrysa. Potem Szajba leci w stronę tego typka i cały magazynek w niego wbija. A potem komiczna scena śmierci Budrysa.
tak,Anibal powinien odpowiedzieć za zabójstwo ale i na MC z Octaviem znalazł by się jakiś paragraf.Octavio za bezgraniczną wręcz głupotę a MC za kompletny brak szacunku do samej siebie.robią w tej telce z protki jakąś męczęnnicę.w ogień by skoczyła za tym Octavio.gdyby jeszcze było za kim?!
dokładnie.w Meksyku ciągle powtarzają"tylko się nie rozchoruj" bo ktoś płacze,nie je , denerwuje itp.co za naród?!tacy delikatni niczym kwiat ;)
wiecie dlaczego Octavio nie szanuję MC?bo ta dziewczyna sama się nie szanuje.stawia życie tego głupka ponad swoje życie ba nawet życie własnej córki.wiadomo,więzienia w Meksyku i ogólnie w całej Ameryce Łacińskiej są jakie są i zapewne Octavio ze swoją sliczną bużką nie miałby tam łatwego zycia no ale bez przesady.powinna myśleć przede wszystkim o dziecku a nie o jakimś palancie.żaden normalny facet nie chciałby takiej laski jak MC.to już nie jest miłość,to jakaś chora relacja.życie uczy ,że osoby które bardzo się dla innych poświęcają wcale nie są lepiej przez nie traktowane,a bardzo często jest wręcz na odwrót.
tak jak Solita miała umrzeć bo nie jadła 2 dni,haha.kilku dniowa głodówka jest nawet zdrowa dla organizmu.
oglądasz Kotkę? Esmeralda nie jadła z pół dnia, a już jej robili wymówki, że nie może osierocić dzieci...
To jak ona wcześniej żyła? Jak sama była dzieckiem ,to nie jadła kilka dni. A teraz od razu umrze od niejedzenia przez kilka chwil .Ale ta ciąża sieje spustoszenie w organizmie, normalnie trzeba się obżerać,żeby nie umrzeć.
oglądam Kotkę sporadycznie i tego odcinka nie udało mi sie obejrzeć.kolejni co o śmierci głodowej wspominają.co oni mają w tym Meksyku w głowach?!bardziej się powinni martwić ile potencjalnych zagrożeń niesie to wysypisko.aż strach pomyśleć.
Albo MC i Lupita z gorączką. Najpierw płacz, żeby nie umierała a potem dopiero wezwanie lekarza... który stwierdził, że normalna dziecięca choroba...
Doris załatwi MC adwokata.
Octavio nie ma pieniędzy na adwokata? Ożenił się z bogatą Simoną, a i tak zawsze nie ma pieniędzy?
To co oni robią z tymi pieniędzmi?
Już o tym pisaliśmy, ale musiałam po raz kolejny, bo to bez sensu :D
I jeszcze do tego pracuje...
To ja nie wiem jakim cudem nie wylądował z dzieckiem na ulicy,tylko nadal mieszka w eleganckim pokoju hotelowym<tak mi się wydaje,że to hotel>,za co jedzą itd.
No absurd.
I ta dzisiejsza rozprawa sądowa...śmiech na sali. Maricruz sądzona za tą kratą jak jakaś seryjna zabójczyni.
Octavio podpisywał jakąś intercyzę z Simoną - może polegała na tym, że kasa jest jej (co by się zgadzało z tym, że podczas małżeństwa ciągle gadał, że forsa jest jej), więc po rozwodzie wszystko zostało dla niej? :P zresztą ciągle gada, że kasa go nie interesuje, to może sam nie chciał :P w jednym z odcinków mówił, że mu ledwie starcza na opłacenie lokalu i żarcie za pensję pilota, dlatego pewnie jeszcze tam sobie mieszka. na początku teli też przyjechał na ranczo po kasę, tak więc nigdy jej za bardzo nie miał, jak widać :P mnie to tam nie przeszkadza, przynajmniej raz (może więcej było, nie pamiętam) są jakieś biedaki w głównych rolach :D
Dziwi mnie to troche Eduardo przecież też pracował jako pilot i jakos nie narzekał i ożenił sie z Aracely która była bez niczego i pewnie sobie fajnie żyją a Octavio biedaczek uuuu ślub z MC nawet sukienki jej nie kupil bez przesady
Eduardo zbierał kasę na ślub do skarbonki :D a w prezencie dostali bodaj 4 tys. dolarów, więc coś tam mieli na początki wspólnego życia :P
ale i tak wszyscy wiemy, że musieli tak wymyślić, żeby Octavio wziął kasę od Doris i tym samym ta mogła go szantażować ze ślubem - logika jest w tym momencie dla nich mniej ważna :P
Może wydaje na alimenty :P albo na fryzurę :P
Obejrzałam fragment dziejszego odcinka i to jest śmiech na sali. Gdy pytali Maricruz czemu to zrobiła, to brakowało jeszcze tylko, żeby odpowiedziała: Bo mam dzikie serce :P To jest przecież sztandarowy tekst tej teli :P Gdy powiedzieli jej ile dostanie lat do odsiadki, to miałam wrażenie, że nie myślała w tym momencie o córce, tylko o tym, że jak już wyjdzie to będzie miała siwe włosy i Octavio jej nie zechce :P
haha dokładnie. Poza tym chyba nawet w którymś ze wcześniejszych odcinków był jakiś taki tekst, ale niestety dokładnie go nie pamiętam.
Tak, też pamiętam tę rozmowę, ona mu mówiła, że nie może na niego czekać w nieskończoność, bo w końcu się zestarzeje i już jej nie będzie chciał. Kurcze, co za żałosna kobieta.
mnie się wydaje, że to raczej było pod wpływem rozmowy z Santą, która jej nagadała, że się zestarzeje i zmarnuje szansę, bo żaden inny facet jej nie zechce, jak będzie miała swoje latka, więc powinna brać się za starucha, to jest Alvaro :P coś w tym jednak jest, bo wiele osób patrzy najpierw na urodę niestety
w skrócie było tak:Alfonso został zabity przez świrniętego malarza chyba Anibal mu jest.o jego zabójstwo został oskarżony któż by inny jak nie Octavio ale MC wspaniałomyślnie wzięła winę na siebie. teraz siedzi w więzieniu,grozi jej 30 lat odsiadki a córkę zostawiła pod opieką Juanity i Octaviusza.zaś sam Octawiusz w zamian za dobrego obrońce dla MC zgodził się wyjść za mąż za Doris.masz jeszcze jakieś pytania?
MC to jednak jest idiotką.jak już wykazała się takim wielkim heroizmem i siedzi niewinnie w więzieniu to dlaczego nie powie,że zrobiła to w obronie własnej jak to wczoraj proponował jej adwokat?dostała by mniej lat a przecież nie darzyła Alfonso ani sympatią ani szacunkiem więc co jej szkodzi trochę skłamać i oczernić nieboszczyka. każdy w podobnej sytuacji by się bronił.ta wersja byłaby nawet bardziej prawdopodobna dla sądu.sam Octavio przecież do więzienia nie wróci jak MC trochę podkoloryzuje.no ale co tam,MC od początku gra role męczęnnika i dalej w tym trwa.widzę,że przejęła tok "rozumowania" po swoim ukochanym ;)