Serial zbiera dobre opinie na świecie, większość moich znajomych go obejrzało. Traktowany jest jako miła rozrywka na jesienno-zimowe wieczory. I bardzo dobrze. Każdy z nas czasem potrzebuje odmóżdżenia i przecież po długim dniu w pracy nie musimy karmić się rozrywką na miarę "Ojca chrzestnego".
Przeszkadza mi jednak...
Powiem tak. Wkurza mnie takie podejscie amerykanow do innych nacji. Zawsze kazdy kto nie jest amerykaninem to jakis wariat gbur biedak dziwak albo cholera wie kto. Glowna bohaterka zachowuje sie jakby miala 14 lat jest mega glupiutka ale i tak wszystko jej sie udaje. Taka bajka dla starszych nastolatkow.
Oglądam z otwartą gębą, nie wierze w to co widzę i słyszę, ale oglądam i nie wiem dlaczego.
Zwoje się prostują, bajka i złudna wizja amerykanów na temat Paryż i Europy. Wszyscy są piękni i bogaci, a jak są biedni, to i tak zachowują, wyglądają i czują i żyją jak bogoaci, tak jakby na świecie istniała klasa wyższa...
Mimo że fabuła nie jest jakaś niesamowita (czasami miałem wrażenie, że nie do końca wiedzieli jak poprowadzić pewne wątki), to jednak serial ma coś w sobie, że chce się go dalej oglądać. Humor w serialu osobiście mi się podobał, ale nie każdemu mógłby. Jest w nim sporo stereotypów na temat wyglądu życia w Paryżu. Na...
więcej
Jak już na forum zauważono - odniesienie do "Diabeł ubiera się u Prady" nasuwa się samo.
Tylko tamten film był dla dojrzałych, a ten serial jest rozwodniony, 3 klasy niżej i raczej dla płytkich nastolatek. Nie da się tego ogladać. Nawet Paryż tego nie dźwignął.
Nie polecam.
Zastanawia mnie przepaść pomiędzy oceną ogólną 37000 ludzi, a oceną krytyków -12 ludzi. Ktoś tu nieuważnie oglądał?
Lekki, bardzo przewidywalny serial. Myślę, że o wiele przyjemniej oglądalo by się całą historię w postaci filmu niż przeciąganego na siłę serialu.
Oglądając te odcinki, krążyła mi po głowie tylko taka refleksja;
ładni ludzie blablabla... ładni ludzi blabla hihihi blablabla
- i tylko tak mi się ta fabuła kojarzy
Oto historia szczęściary, która bez wysiłku dostaje życie marzeń. Nosi Chanela przed 30tka, codziennie inne styluwki, jak z Vogua. Zajada sie croissantami z czekoladą, a ma ciągle rozmiar góra 34. Nie istnieje bieda, nierówności, niesprawiedliwość. Błędy, które popełnia są najwyżej kokieteryjne.
Los jej zawsze...
Serialik milusi, fajny, ładny. Nie doszukujmy się w tym czegoś więcej bo nic więcej nie ma. Niemniej jednak na swój sposób wciąga jako prosta forma rozrywki.
Niestety 3 sezon jest na dodatek nudny i tutaj podziękuję. 5/10, ostatni sezon 3/10
Bardzo przyjemny serial do pooglądania po stresującym dniu - jedyne co mogę mu zarzucić, to to, że mocno jedzie na stereotypach. Pięknie zrealizowany pod względem wizualnym - ubrania, architektura wnętrz, ujęcia Paryża.
Przewidywalny, za bardzo optymistyczny, główna postać tragiczna, okropnie żenująca i przerysowana, połowa bohaterów to ma chyba z 5 iq, jedna z niewielu spoko postaci to Sylvie, ale coś w tym serialu takiego jest, że dobrze się oglądało w sumie plus ładne zdjęcia
To jest tak słabe, że aż przyjemne.. Serial na zdecydowanie oglądanie kątem oka.
Collins jest tu jednak najsłabszym ogniwem. Aktorka trzech min - uśmiech, confused i "brew do góry usta w dziubek."
W 2 sezonie pojawia się bohater Alfie i dorównuje kroku Collins :)
Za to Paryż wygląda tak cukierkowo, szerokokątnie, że...
Czy tylko ja zauważyłem, że Lili (w niektórych scenach) mruga nierównomiernie? W sensie - lewe oko działa z opóźnieniem.
Wszyscy tak się zachwycali tym serialem, więc i ja postanowiłam go obejrzeć. Pierwszy sezon nawet momentami trochę zabawny, jednak z każdym kolejnym było już tylko gorzej. Poziom żenady chwilami za wysoki.
Główna bohaterka to jedna wielka porażka. Nie ma kampanii, w której by czegoś nie odwaliła. W realnym świecie i w...