Strasznie irytuje mnie jej postać. Już od samego początku. Najpierw była denerwującą sierotą, która nie mogła się odnaleźć w nowej sytuacji. Straszną ofiarę zawsze z siebie robi. Teraz, kiedy zrobili z niej ćpunkę, jest jeszcze gorsza. Wiecznie obrażona na cały świat. Jeszcze ta skwaszona mina. Trzeba przyznać, że...
Trochę im nie wyszedł dobór aktorów, bo jak niebieskoocy rodzice (aby miec niebieskie oczy
potrzebne sa dwa allele recesywne ) maja dziecko o brazowych oczach ( potrzebny jest chociaz
jeden allel dominujacy)? Plus mówi sie ze Carter i Taylor to blizniaczki, jak juz to dwujajowe i jak juz
to kolor wlosow i oczu...