Przepraszam bardzo! Ed Skrein, czyli wysoki i przystojny Daario z szelmowskim, zawadiackim
uśmieszkiem, aktor do którego się przyzwyczaiłam i mi się spodobał, ma być zamieniony na
jakiegoś śmiesznego, grubego konusa: Michiel'a Huisman'a (nazwisko mówi samo za siebie)?
Proszę powiedzcie, że to nie prawda...
Nieeeeee!
:D fakt, a Daario był mężczyzną dumnym, silnym, miał podejście do kobiet i niezły bajer. A myśmy go tak olały ;D. Z drugiej strony trudno nie wdać się w polemikę z tak hmm kontrowersyjnym rozmówcą. Zwłaszcza jak się jest kobietą ;)
Dario miał specyficzną bajerkę. Moja słodka królowo, przyniosę ci jego głowę jak chcesz albo ten czy tamten jest eunuchem. Tylko że w sumie miał rację bo eunuchami byli :P Może ona poleciała na niego z tego powodu że jako jeden z niewielu w jej świcie był mężczyzną. Dothrakowie odpadali bo jak mówi w serialu Kraznys "Dothrakowie cuchną gównem". Dario po prostu nie miał wielu konkurentów.
Pozostaje Jorah, tyle że ona widocznie nie gustowała w panach w średnim wieku mając lat 15. Poza tym co by nie mówić o Dariu był chyba dumny z tego kiedy kobieta konała z rozkoszy. W więc był to jej pierwszy partner, który jej doznania też ma na względzie.
Drogo miał raczej nawyki z gwałtów lub pół-gwałtów, czyli myk myk i aaa jestem panem świata, khalem khalów, a to zniewolona przestraszona dzieweczka którą właśnie posiadłem bo jestem khal.
Jakbyś wczytał się w wywody returnera (choć w sumie szkoda oczu) to byś zrozumiał, że laski lecą na władczych facetów, którzy je źle traktują. Tak już jesteśmy ewolucyjnie zaprogramowane ;). Plus uwielbiamy służyć mężczyznom do celów wszelakich. A khal był władczy, silny, rabował, gwałcił i dowodził hordą podobnych sobie gości. Która by mu się oparła? Daario miał coś z khala, choć nie do końca. O Jorahu nie wspomnę bo to mięczak ;). Nie gwałci, zabija tylko od czasu do czasu, szanuje kobiety i w ogóle jest strasznym cieniasem. A Dany jak to (głupia) kobieta poleciała na rzeczy nieistotne ;)
Daario nie miał wiele z khala. Może tylko zamiłowanie do zabijania. Jednak on w jakiś sposób zabiegał o kobietę (w jaki sposób to inna sprawa). Khal zawsze był śmiertelnie poważny, Daario to błazen, tyle że dość niebezpieczny, ale na swój jarmarczny sposób okazujący jednak szacunek kobiecie. Nawet z serialu można wywnioskować to po scenie gdzie siedzą z Merem i Predahlem w obozie pod Yunkai. Kobieta wyglądająca na taką która już wszystko wszędzie miała jest dla Mera właśnie takim urządzeniem do sprawiania przyjemności- poza tym to prostytutka. Daario mimo wszystko jest dla niej uśmiechnięty, delikatny i miły, choć intencje generalnie są takie same jak u Mera ;)
Każdy bardzo doświadczony facet wie, że największe powodzenie mają pewni siebie mężczyźni :)
mężczyźni pewni siebie > bogaci > z dobrą bajerą > przystojni.
To, że ty może masz w niewielkim stopniu inne gusta niewiele zmienia :)
Zaczynasz mnie powoli przekonywać. Dotychczas miałam inne zdanie, no ale może się mylę? Może powinnam rzeczywiście przerzucić się na pewnych siebie, bogatych i przystojnych bajerantów? No bo jak nie oni to kto? Niepewne biedne pokurcze co nie są w stanie sklecić porządnego zdania złożonego? Nie chyba masz rację. Miliony kobiet też nie mogą się raczej mylić.
Jesteś taką idiotką czy udajesz ?
Przekręcasz wszystko na swój sposób :)
Faceci z dobrą bajerą, powiedzmy wygadani, towarzyscy, obiecujący kobietom złote góry,
mamiący, kłąmiacy w sposób tak czarujący, że kobieta chłonie wszystko niczym gąbka.
Przyjeżdżąją do kobiet na świetny seks, mówią, że jest dla niech ważna i że są szczęśliwi.
Mówią, że są wolni, mimo że są żonaci, albo, że chcą się rozwieść,
albo są w trakcie rozwodu, albo po prostu obiecują złote góry.
Z twego wygodnego położenia nabijasz się. Podobnie jak ja to robię :)
Ale czemu tak wiele kobiet zostało tą drugą, czyli kochanką na boku myśląc,
że spotkały wyjątkowego faceta, wolnego i szczerego ? :):):)
A ty mi wyskakujesz z jakimś sarkazmem.
Przesadzasz :) Nie jesteś taka zła :)
Zawsze brakuje czasu :) Na co ?
By zadowolić kobietę, więc nie wolno tracić w życiu żadnej okazji :)
No już tak nie przesadzaj z tym khalem :D Na początku i owszem, ale ona potem go otworzyła emocjonalnie, co spowodowało, że ich seks stał się czuły i zmysłowy. Zresztą ona jest ewidentnie bi, i jej wcześniejsze partnerki raczej też się starały, żeby konała ;)
Nie powiedziałbym że jest bi. Miała po prostu coś w rodzaju kaprysu, żeby popieścić się z kobietą. Jednak priorytetem w postrzeganiu atrakcyjności seksualnej danej jednostki jest dla Daenerys raczej ciało męskie. Podczas sceny na statku nie miała chcicy na wizualność służki tylko chciała zaspokojenia. Przynajmniej ja to tak odbieram.
Z pewnością Dany miała swój określony typ i lubiła raczej ostrych facetów. A co do
"Nie powiedziałbym że jest bi. Miała po prostu coś w rodzaju kaprysu, żeby popieścić się z kobietą." to co w takim razie innego oznacza dla Ciebie bycie bi? :D Przecież to nie musi być w proporcjach 50/50 ;)
Jednakże
"Miała po prostu coś w rodzaju kaprysu, żeby popieścić się z kobietą"
cudowne jest to zdanie :D
Nie chcę się wdawać w dyskusję głębiej bo się zatracę i stanę się obiektem lekkiego śmichu jak jeden pan tutaj :P
Wiesz, aby być obiektem śmiechu zwłaszcza na tym forum, musiałbyś wykazać się kompletną głupotą, musiałbyś się mądrować, chwalić, pisać całe wypracowania w kółko o jednym, jaki jesteś wspaniały, a wszyscy są be, ale jak na razie nie zapowiada się, więc jesteś bezpieczny :-)
Dziękuję za wstępną gwarancję bezpieczeństwa ;) Z chwaleniem się będzie ciężko.
Dzięki Rulorowi, że nie byłam zmuszona do emocjonalnego otwierania dothrackich (lub innych) "krwiożerczych dzikusów" ;D. Choć z drugiej strony kiedy patrzyłam na Jasona M. to mi współczucie dla biednej Dany trochę słabło ;D. Jednak leci się na przystojnych macho, nawet jeśli jedyne słowo jakie znają w języku powszechnym to "nie" (czyli bajer odpada, przynajmniej konwencjonalny ;))
No widzisz, a jednak często dziewczęta dziwią się tym innym które lecą na ortalionowych lordów z Casterly Blok :P A oni jednak znają więcej słów niż "nie". Przynajmniej z 10 więcej ;)
Casterly Blok? Cudne :) Nie wiem, bo ja lecę tak teoretycznie/filmowo ;). Jednak oczekuję, że mężczyzna będzie miał coś więcej do powiedzenia niż standardowa gadka chłopców spod bloku (nawet Casterly). Chodx z drugiej strony to nie wiem czy w niektórych przypadkach milczenie nie jest wskazane. W każdym razie w przypadku Ilyna Payne`a się sprawdza :)
Czy ja wiem - bez języka to facet trochę jednak jest niepełny. Poza tym do mowy też się przydaje ;)
Ale jak ma gadać głupoty, to czy nie lepiej by milczał? Wtedy milczenie jest wieloznaczne i gość może (od biedy) uchodzić za inteligentnego ;). Plus zawsze można powiedzieć, że umie słuchać, jak nie przymierzając wspomniany Ilyn słuchał Jaime. I obaj byli chyba zadowoleni. Z drugiej strony język się przydaje do różnych innych celów, ale na tym stwierdzeniu się zatrzymam zwłaszcza, że jestem na świeżo po kilku odcinkach "Spartakusa" ;))
Nie oglądałem Spartakusa zbyt dużo bo jakoś mi się niezbyt spodobał ale domyślam się że dużo używają języka nie tylko do mowy ?
>:D fakt, a Daario był mężczyzną dumnym, silnym, miał podejście do kobiet i niezły bajer
:-D nie noooo jesteś boska ;D hahaha
powinnyśmy wrócić do niego, a nie byle czym się zajmować :-D
Dziękuje za komplementy. Przecież wiesz, że osoba mego pokroju nie przejmuje się subiektywnymi opiniami :)
Nie martw się tak o mnie. Moje opinie mówiły o tym co myśli większość mężczyzn o was, a nie ja.
Nie wiesz jaki jestem. Nie wiesz jakby wyglądała nasza relacja w realnym życiu więc nie ma sensu zgadywać.
Przyjaciół zawsze miałem w życiu aż nadto. Kobiety uwielbiam. Poznawałem kobiet, aż nadto :)
Zauważ jedną rzecz. Jestem mężczyzną.
Mogłem podchodzić i poznać każda kobietę jaką chciałem :)
W każdym możliwym miejscu.
Ty z racji tego, że jesteś kobietą, mówisz z manierami, a nie pierwszą lepszą, która sama się narzuca...
musiałaś więc czekać pokornie, aż faceci sami będą do ciebie podchodzić, by poznać.
Nie bardzo wierzę, że podchodzili w różnych miejscach, bo odważnych mężczyzn dziś praktycznie nie ma.
Więc poznawałaś pewnie albo w klubach, albo przez internet,
więc nie miałaś do wyboru mężczyzn najwyższego kalibru :)
Bo doświadczone osoby wiedzą, że w klubach ogólnie panuje prostactwo,
a w internet to idealne miejsce dla bajerantów.
Dobra znudziłeś mi się ;p A jeśli gdzieś znalazłeś jakiś komplement, to wybacz ale nie to było moim zamiarem.
Nie jesteś królową świata. Za dobre zachowania kobietę można nagradzać,
ale za złe zachowania się karze. Mam tylko nadzieję, że kiedyś to zrozumiesz.
Może jak kobieta źle się zachowuje, to łamiesz ją kołem? Skoro masz tak średniowieczne poglądy...?
Pouczałem. Reagowałem. Karałem. Ale na zasadzie pogrożenia, droczenia,
dokuczenia w pozytywnym tonie. Kobieta potrzebuje opoki, opiekuna,
kogoś co pokaże jej co w życiu ważne i poradzi sobie z jej zachowaniem.
Niewielu mężczyzn rozumie kobiety, potrafi z nimi rozmawiać, radzić sobie z fochami.
Nie jestem zwolennikiem przemocy czy karcenia wulgaryzmem pięknego języka.
Z powodu jednego zdania "w którym poprosiłem, byś zmieniła ton i użyłem tego przeklętego dla ciebie słowa "mała"...oburzyłaś się jak mała dziewczynka i rozpętałaś świętą wojnę :)
To śmieszne. W efekcie czego padały z obu stron złośliwe ironie i oszczerstwa :)
Nazwałaś śmieciem wielkiego miłośnika arystokracji, inteligencji, elegancji, sztuki,
pięknego wysławiania, który darzy największym szacunkiem szczerych ludzi z klasą.
Ok To nieistotne. Nigdy nie zdradzałem i nie okłamywałem swych partnerek.
Dobrze traktowałem. Zaskakiwałem swą kreatywnością.
Ty możesz nie mieć tyle szczęścia. Bo szczerość, prawdziwe zaufanie,
chęć bezinteresownego starania, moralność nie jest dzisiaj w cenie.
Przyjęło nasze społeczeństwo złe nawyki zachodu.
Ale mimo tego kobiety wolą wybaczać swym facetom, którzy je przeciętnie traktują,
okłamują, zdradzają, bo boją się samotności bardziej niż śmierci,
a nie każda kobieta ma w środku wysokie poczucie własnej wartości,
jest w stanie odejść i znaleźć kogoś szczerego, oddanego, wartościowego.
Nie mam średniowiecznych poglądów.
Poza tym gdybyś była uważna, to byś wiedziała, że to nie były moje opinie na temat kobiet,
tylko ogólne prawdy znane od setek lat i tak większość mężczyzn postrzega kobiety oraz
relacje-damsko-męskie. Wiadomo, że to bardziej obiektywne prawdy niż moja czy twoja subiektywna oparta tylko na własnym doświadczeniu.
Ty jednak faktycznie potrafisz zaskoczyć kobietę. Aż mnie skręca z ciekawości w jaki sposób w dwudziestym pierwszym wieku karze się kobiety. No bo rozumiem, że łamanie kołem i wyciągnie za włosy z jaskini odpada. Więc jak to robisz, że Cię słuchają?
Wszystko było powyżej :) Czy pani potrzebuje okulistę ?
"""Pouczałem. Reagowałem. Karałem. Ale na zasadzie pogrożenia, droczenia,
dokuczenia w pozytywnym tonie. Kobieta potrzebuje opoki, opiekuna,
kogoś co pokaże jej co w życiu ważne i poradzi sobie z jej zachowaniem.
Niewielu mężczyzn rozumie kobiety, potrafi z nimi rozmawiać, radzić sobie z fochami.
Nie jestem zwolennikiem przemocy czy karcenia wulgaryzmem pięknego języka."""
A wiesz, że faktycznie wzrok mi siada ... No i popatrz jak się pięknie uzupełniamy, my rozbawiamy Ciebie a Ty nas. Normalnie idylla. Brakuje tylko faceta, który popierałby Twoje stanowisko no i mielibyśmy komplet.
Nie jest z Tobą tak najgorzej. A słuch masz dobry ?
Nie chcę kogoś, by mnie wspierał. To niepotrzebne.
Przecież pierwszą fantazją seksualną ponoć jest trójkąt, a nie czworokąt :)
A cóż, myślałem, że kobiety nie lubią się dzielić :):):)
A dziękuje za bezpłatną diagnozę. Słuch mam dzięki Bogu dobry, inne zmysły też się jakoś trzymają. No ja myślę, że takiemu mężczyźnie wsparcie nie jest do niczego potrzebne, w końcu nie jesteś jakąś tam babą, która bez silnego faceta ani rusz. Ależ lubimy się dzielić, ja na przykład jestem taka szczodra, że chętnie się Tobą podzielę z całym forum. Tylko chętnych jakoś brakuje :((
Wręcz przeciwnie. Kiedyś nawet poznałem tu kilku ciekawych ludzi.
Także koneserów ambitnego i artystycznego kina.
Koneserów ambitnego i artystycznego kina? Na tym forum? Jestem pod wrażeniem. Ty to masz znajomości.
Tylko po to tu założyłem konto 10 lat temu, by uzbierać szybko do końca kolekcje,
co udało się dawno temu :)
Pozostałe rozmowy są mało warte mego czasu.
Zresztą ja uczestniczyłem tu na forum tylko w 2004 i 2005 roku.
Potem właściwie odpuściłem :)
Wiesz, akurat jak piszesz coś dłużej niż dwa zdania, to zwyczajnie tego nie czytam, bo szkoda mi na ciebie czasu. Więc mogłam czegoś nie doczytać, ale nie ma tu nic co by mnie mogło zszokować, jedynie twoja uparta nieposkromiona głupota;/