Nieprawdopodobnie płaska i prostolinijna akcja. Zwrotka z kierunku westernowego klimatu poprzedniego odcinka, który jest w zasadzie rdzeniem Mandalorianina. Każda scena jest niemalże niepotrzebna, czytaj: wstawiona w taki sposób, aby za chwilę się skończyć bez żadnych konsekwencji w fabule. Jestem w sumie zszokowany...
więcejMando szuka układu do droida. Zależy mu tak bardzo, że w ramach poszukiwań odwiedza jedno miejsce w galaktyce. Gdy okazuje się, że niestety nie ma tej części to bierze pierwszego lepszego złomiastego droida, który ma badać czy na planecie da się oddychać. Po dotarciu na Mandalore, wypuszcza droida, aby to sprawdził....
więcej