Skoro główna bohaterka jest pielęgniarką czy tam położną to wypadałoby żeby jakiś medyk czuwał na planie.
Zaczęłam oglądać do potrenowania angielskiego (super dla B1 i B2) i przepadłam w tym seriali. Niby proste, nieskomplikowana historia, taki Przystanek Alaska w żeńskim wydaniu ale tak urocze, że z chęcią bym tam zamieszkała:-) widoki absolutnie przepiekne, warto zobaczyć chocby dla nich !
Czy tylko mnie irytowało to, że Wielki Jack prawie nie bywał w swoim barze? Wiecznie na posterunku był Preacher, nie dość że świetny kucharz to ciągle w pracy. Jack latał w tę i z powrotem jak tylko coś się działo, a Preacher jak gdzieś musiał wyskoczyć to ciągle musiał się tłumaczyć i Jack 'wracaj szybko' rozumiem że...
więcejNigdy to nie był wybitny serial, byle zabić czas, ale 7 sezon to totalny brak pomysłu na scenariusz, który zapchany został ciągłymi i słabymi scenami łóżkowymi.
Moze i ktos to oglada.Ja musialem przebrnac gdyz moja zona postanowila byc wytrwala.Straszny nuda.Male miasteczko,pani burmistrz zajmujaca sie plotkami,a nie pracalekarz,ktory nie ma pacjentow,Jack zajmujacy sie wszystkim tylko nie biznesem, nieistniejaca policja i td. Wszystko nie trzyma sie kupy, a jednak...
Długo trzeba było czekać, ale nareszcie jest. Dosyć tej normalności, czyli normalnych !!! związków. Musiał się pojawić John ze swoim hehehe tzw. mężem i trójką dzieciaków. Jak im się to udało, no szacun! I w dodatku udzielają porad parze bohaterów, którzy oczekują narodzin dziecka. Pewnie, co hetero mogą wiedzieć o...
Uroczy, ciepły serial przywodzący na myśl Doktor Queen. Z gatunku tych, w których bohaterki sypiają w pełnym makijażu i przy zapalonym świetle, żebyśmy dobrze widzieli, że męczą je złe sny. Doskonale stworzone, charakterystyczne postaci, także drugoplanowe. Przepiękne krajobrazy.
Pierwszy sezon naprawdę zapowiadał ciekawą obyczajówkę okraszoną wspaniałymi widokami uroczej mieściny w górach. Ta przyroda naprawdę grała tu ważną rolę.
Pierwszy sezon to ciekawie zarysowane postaci. Mel zmieniająca życie po stracie męża z ciężarem poczucia winy, Jack z traumą po powrocie z wojny, walka z...
Trzeci sezon zrobił się niemalże operą mydlaną. A zapowiada się kolejny - chyba na trzecim poprzestanę.
serial ok- drugi sezon troche za bardzo rozciagniety i mdly a juz najbardziej wkurzajaca jest Hope - niby burmistrz ale nigdy nic nie robi dla miasteczka .Nadmiernrie pobudliwa, rozbiegana plotkara - nie moge patrzec na jej glupie miny
Zostałem zmuszony do obejrzenia tego serialu przez moją lubą i serio oboje stwierdziliśmy, że to niestety wieje taką nudą, że oglądałem to masochistycznie. Romans głownych bohaterów to po porstu tak nieciekawy wątek, że jak byli na ekranie to miałem ochote wyjść z pokoju. W skrócie typiara po stracie męża, jest tak...
Uwaga spojlery!!!!
Szkoda chłopa, a taki był dobry, taki pomocny, taki kochany, jeden dzień przerwy a Mel być może nosi dziecko byłego męża. Jack ma perspektywy nie najlepsze, bliźniaki które z nim nie będą mieszkać i dziecko ukochanej kobiety, które też nie jest jego. Jak ten chłop ma w tym wszystkim...
Nie wiem czy Wy też to zauważyliście, ale dla mnie ten upór w dążeniu do ciąży Mel jest chwilami niezdrowy, chora obsesja na tym punkcie.