Horizon Zero Dawn

2017
8,5 5 580
ocen
8,5 10 1 5580
1 905
chce zagrać
powrót do forum gry Horizon Zero Dawn
  • amsztel ocenił(a) tę grę na: 10

    Wlasnie zakonczylem dwa tygodnie wspanialej przygody z Aloy.
    Na wstepie dodam, ze gralem w wersje oryginalna na poziomie hard - nie bede zatem ocenial polskiego dubbingu czy tez tlumaczenia - gdyz po prostu go nie znam.

    Przechodzac od razu do rzeczy napisze krotko: to najlepszy tytul w jaki gralem od czasu The Last of Us oraz najlepszy tytul z otwartym swiatem jaki dane mi bylo uswiadczyc. Lacznie ponad 100 godzin rozgrywki i wbita platyna…
    Na poczatku myslalem, ze Horizon bedzie gra o wiele krotsza - recenzenci pisali o 20-30 godzinach. Teraz wiem, iz wszystkie z tych recenzji byly pisane jedynie po przejsciu glownego watku fabularnego - a szkoda. Bo Horizon nie jest przygodowka w stylu serii Uncharted tylko RPG. W ten piekny swiat trzeba sie po prostu zatopic i gwaratnuje wam, ze gra odwdzieczy sie wam za to niesamowicie.

    Jezeli chodzi o sama fabule to wg mnie jest genialna ale nie odkryjemy jej nawet w polowie przechodzac jedynie kolejne misje glowne. Tutaj jest troche jak w Dark Souls; eksploracja i odkrywanie swiata daje nam wiekszosc pytan i odpowiedzi na to, co tak naprawde sie wydarzylo i to powoduje, ze chcemy zwiedzac wiecej i wiecej.
    Oprocz wszystkich “oficjalnych” znajdziek, odnalazlem dopiero ok. 35% z “data points-world” co pokazuje jak nieprawdopodobnie bogaty jest swiat w tej grze. Moje szczere gratulacje dla kogos, kto odkryje je wszystkie… Wiele z tych zapiskow czytalem lub sluchalem z ciarkami na plecach - takie odkrywanie tajemnic kawalek po kawalku - i bylo to wspaniale uczucie.

    Naprawde ogromny szacunek dla tworcow, ze porwali sie praktycznie z motyka na slonce ale udalo im sie stworzyc od zera cos bardzo spojnego i pieknego - zarowno w warstwie audio-wizualnej jak i tajemnic do odkrycia. Zobaczcie, ze w takim Wiedzminie, studio CDPR mialo ogrom rzeczy podany na tacy - swiat, historia, postacie, fabula itp itd. W Horizonie goscie z Guerilla zrobili wszystko od zera - czapki z glow! Na poczatku myslalem, ze musieli sie inspirowac jakas powiescia lub opowiadaniem - a jednak nie.
    W wersji Digital Deluxe, ktora posiadam znajduje sie art book z koncepcyjnymi rysunkami - od ruin przez postac Aloy, po ubrania, bronie roznych plemion i kultur, az po szkice fasad “kamienicznej” zabudowy miast. Polecam goraco. Swietna lektura uzupelniajaca.

    Wlasnie to wg mnie jest najwieksza sila Horizona - przedstawiony swiat i historia wydaja sie tak realne, niemal namacalne.
    Pewnie zauwazyliscie, ze praktycznie malo kto wspomina o muzyce przy tym tytule? Jezeli bedziemy grac szybko i nastawieni jedynie na watek fabularny to faktycznie mozemy przegapic sciezke dzwiekowa. Jezeli jednak mamy w sobie wloczykija, to nie raz i nie dziesiec ockniemy sie podziwiajac wschod slonca w jakiejs nieznanej dolinie lub chmury powoli przeslaniajace resztki gwiezdzistego nieba na jakiejs gorskiej przeleczy… a akompaniament muzyczny okaze sie perfekcyjny.
    Calej sciezki dzwiekowej mozemy z reszta posluchac zupelnie za darmo na spotify. Rowniez polecam:)

    Jeszcze kilka slow o systemie walki. Wg mnie 10/10. Nie wiem, co brali tworcy ale od lat nie widzialem tak kompletnego i zajebistego systemu walki jak w Horizonie. Spotkania z maszynami sa niezwykle ekscytujace i caly czas pompuja nam adrenaline. Caly czas czujemy dreszczyk emocji:)
    Broni, ubran, modyfikacji mamy do wyboru cale multum i tylko od nas zalezy jaki sposob walki wybierzemy. Sam do tej pory odkrywam nowe. Z maszyn loot leci prawie jak w Diablo2 wiec i farmienie ultra rzadkich rzeczy moze sprawic niejednej osobie mase satysfakcji.

    Jedyne co wg mnie jest do poprawy do zarzadzanie wszelkiego rodzaju miksturami i generalnie obsluga tychze d-padem. Za duzo tego w jednym miejscu i jeszcze niepoukladane logicznie. Jesli walczyliscie np. z 3-4 rodzajami maszyn na raz to zapewne wiecie o co mi chodzi. Ciezko wtedy wszysko ogranac, jezeli mamy bardzo malo czasu na reakcje.
    Tak samo przy handlu z wszelkimi kupcami powinien byc podglad na to co akurat mamy w porownaniu do tego co chcemy np. kupic gdyz czasem mozna sie zgubic w statystykach broni czy outfitow. Ale sa to jak dla mnie jedynie drobne niedogodnosci, ktore w dodatku moga byc poprawione w kolejnych patchach.

    W sumie chcialem napisac kilka zdan o moich przemysleniach na temat Horizona ale widze, ze wyszedl z tego niezly elaborat lol.
    I tak nie napisalem o wieeeeeeeelu rzeczach ale po pierwsze nie chce spoilerowac a po drugie jakas mgla otoczyla moj umysl.

    OGOLEM POLECAM! :)

    PS. Aloy jest przeurocza :D

  • amsztel gratulacje za platynę :) ja zrobiłem wszystko prócz znajdek i sekretów, trochę ponad 50godz gry, ale nie grałem na hardzie

  • amsztel ocenił(a) tę grę na: 10

    floster79 Dzieki:) Co do znajdziek, to u specjalnych kupcow w Meridian mozemy zakupic mapy z przyblizonymi lokacjami tychze. Mysle, ze warto je pozbierac - kazdy set znajdziek kryje za soba kawalek historii. Niesamowitych historii dodam.
    Holo-pocztowki, wspomnienia wyryte na figurkach Banuk i poezja Metalowych Kwiatow to tak zwane "must see" :)

  • amsztel miałem te mapy wszystkie itd. ale szczerze odpuściłem sobie to, teraz pykam w mass effect andromeda, hym myślałem ze będzie to lepiej zrobione, trochę sie zawiodłem , ale cóż skończyć grę trzeba :)

  • WielkiVolare ocenił(a) tę grę na: 8

    amsztel Może nie zachwyciła mnie aż tak bardzo jak ciebie ale fakt to powiew świerzości a sama historia i ten świat dawno nie miałem takiej radochy z odkrywania tajemnic i historii to naprawde sie czuje . Jedyne do czego sie moge przyczepić to misje poboczne które mnie znóżyły ale tak, to naprawde świetna gra.

  • Blaise.Lukas.K. ocenił(a) tę grę na: 10

    amsztel Gratulacje!, ja też zdobyłem platyne, na hardzie :)
    I również uważam że to najlepszy tytuł od czasów The Last of Us :)
    Ja się teraz nastawiam na Days Gone, troche przypomina mi The Last Of Us.

  • amsztel Dobra recka! Jestem na razie na poziomie ok 15-20h (gra nie ma licznika chyba, więc na oko) i gram po swojemu, czyli w tego typu tytułach robię WSZYSTKO. Nie przerobiłem jeszcze nawet wschodniej części mapy w całości i wiem, że jestem de facto na początku gry (po cauldron SIGMA) - świadomy tego, ile jeszcze atrakcji przede mną. Grafika wypala oczy, setting i design świata są niesamowite, walki są bardzo wymagające i zarazem niesamowicie satysfakcjonujące - raczej wątpię, bym kiedykolwiek poczuł się bardzo OP. Liczba sposobów podejścia do starć imponuje. Nie zgodziłbym się z Tobą póki co jedynie co do fabuły - dobry setting nie od razu rodzi wybitne scenariusze. O ile ten pierwszy kupuje mnie na maksa, tak questy, NPC-e i historia jak na razie po prostu... są. Nie ma w tym jakiejś finezji, trochę wygląda to wszystko sztucznie - mówię tu o interakcjach, zadaniach, dialogach itp., bo tak jak mówiłem setting, a do tego zaliczam wszystkie znajdźki budujące uniwersum, jak materiały audio i notatki w ruinach, dochodzenie do tego, o co w tym wszystkim chodzi, design level itp. - to jest świetne. Również nie pojmuję, jak ludzie mogą podawać, że gra jest na 20-30h. Wiem, że spędzę w niej z 80h co najmniej. Rzecz jest przepiękna (o ile Uncharted 4 wygrywa widokami, tak tutaj modele postaci, efekty pogodowe i open world załatwiają sprawę - to nie jest wyreżyserowane kino, to żyjący świat!), wielka i wymagająca. Jestem zachwycony, mimo że widzę, ile jeszcze jest przede mną. Być może skrobnę coś więcej od siebie, jak skończę. Tymczasem pozdrawiam serdecznie i wracam do Horizona!

  • paryseusz W sumie jedna z najłatwiejszych platyn jakie zrobiłem (poniżej 50h na wszystko).

    Przepiękna grafika i fantastyczny system walki. Muzyka sympatyczna, ale bez wybitnych, godnych zapamiętania, motywów.
    Co do fabuły - spodziewałem się czegoś lepszego, a wyszło trochę sztampowo. Do tego zadania główne i poboczne takie trochę "zanieś, przynieś, pozamiataj". Rozwój postaci raczej słaby: jedna trzecia umiejętności całkowicie niepotrzebna. Wypasiona "tajna" zbroja trochę psuje rozgrywkę, ale umożliwia walkę z kilkoma gigantycznymi gadzinami jednocześnie.

    Na normalnym (drugim) poziomie trudności rzeczywiście po 20-30 godzinach nie ma już co robić (tylko odszukiwać znajdźki).

    Dałbym 8/10.

  • acidity ocenił(a) tę grę na: 10

    kokeeno Domniemam, że nie przeszedłeś tej gry na poziomie super trudnym(wprowadzono go chyba później, wraz z jedną aktualizacji)? Bo właśnie dopiero na tym poziomie drzewko umiejętności nabiera znaczenia i odczuwamy braki. Na pierwszy zakup broni lub stroju stać cię mniej więcej w momencie, gdy dojdziesz Wieży Dnia, a więc opuszczając wschodnie ziemie. A o terenach łowieckich możesz w ogóle zapomnieć :D Strzały łamią się na kanistrach żuwaczy... Wykonalna jest tylko próba sęk pułapki.
    Poza tym walczyć można różnie, z dystansu, albo w zwarciu; siłowo i byle jak, albo elegancko (taktycznie i kombinacyjnie przy minimalnym zużyciu surowców). Na ten przykład widziałem na YT jak grał niejaki Izaak. Po prostu żenada. Grając na normalnym poziomie do większości strzałów by wycelować podskakiwał jak małpa, by skorzystać z refleksu łowcy, który domyślnie przeznaczony jest do strzelania podczas zeskoku (nawiasem pisząc zabicie maszyny lub bandyty w zeskoku ze skały, to bardzo widowiskowa funkcja). Jego rozgrywka wyglądała, jak jakaś karykatura, było to wręcz obrzydliwe.
    Osobiście wolę walkę płynną i ładną dla oka (widowiskową). Niezwykle satysfakcjonujące jest, gdy uda się trafić podczas poślizgu pod cielskiem gromoszczęka strzałą mrożącą w chłodziwo, albo zabić behemota w kilkanaście sekund.
    Na zakończenie dodam, że HZD od swojego debiutu przeszła sporą ewolucję, może się więc okazać, że piszemy o tej samej grze, ale zupełnie innych poziomach trudności, podobnymi co najwyżej z nazwy. Aktualizacje obniżyły statystyki strojów, broni i splotów. Wspomniana zbroja ze splotem osłony na najtrudniejszym poziomie jest praktycznie bezużyteczna. Sprawdza się może w walce z 1-2 małymi maszynami, ale już jedno uderzenie gromoszczęka to rozładowana zbroja i utrata ok. połowy energii. A już w finale zbroja ta zupełnie się nie sprawdzi. Nie daje też rady żywiołom i nie daje ochrony na uderzenia cięte (np. klingami) zadanymi przez innych ludzi. No i jak ja to mawiam, świeci jak latarnia, przez co wrogowie dostrzegają cię na długo przed tym, nim ty zdążysz je wypatrzyć :D Ściągasz tym samym na siebie uwagę wszystkich maszyn znajdujących się w okolicy :D
    Podsumowując, gra przeszła tak dużą ewolucję, że 99% filmów instruktażowych na YT nie ma żadnej praktycznej wartości (statystyki broni są o kilkadziesiąt % wyższe, niż jest to obecnie możliwe). Po spędzeniu w HZD ponad 500 godzin (tylko na super trudny poziomie) przejście całej gry wraz ze wszystkimi znajdźkami zajmuje mi niespełna 70 godzin. A gram na naprawdę przyzwoitym poziomie...

  • borys1223 ocenił(a) tę grę na: 8

    paryseusz Kolego ja gram na ps 4 i ma licznik godzin spędzonych w świecie Horizon ,jak tak samo postęp w procentach:)

  • Krizer ocenił(a) tę grę na: 9

    amsztel Dziś właśnie skończyłem horizon zyskując platynę. Również jestem zachwycony grą, bo to tytuł gatunkowo w moich klimatach. Wychodzi na to, że po 100latach ziemia zaczęła się odradzać po pladze fargo, a po 1000 latach pojawiła się Aloy. Fajny mógłby być film pokazujący walkę ludzi z Fargo. Jeśli lubisz the last od us to taka ciekawostka. Film więzień labiryntu próby ognia ściągnął do siebie klikaczy :)

  • acidity ocenił(a) tę grę na: 10

    Krizer Dokładniej, to apokalipsa nastąpiła 2066 roku, wygenerowanie kodów wyłączających roboty FARO zajęło 65 lat, a pierwsi mieszkańcy wyszli na zewnątrz w 2326 roku. Aloy urodziła się natomiast w 3021 roku.

  • borys1223 ocenił(a) tę grę na: 8

    amsztel Faktycznie historia wciągnęła mnie do reszty, a eksploracje ruin przedwiecznych niesamowite. Ja zakupiłem mapy ze znajdkami,znalazem wszystkie ,zakończyłem misje poboczne i zadania a i tak zakończyłem gre w 83 procentach. Ja daje 8 bo dla mnie Wiedźmin to niekwestionowany król, ale to rzecz gustu, czekam z niecierpliwością na kontynuacje HzD podro

  • mr_wall ocenił(a) tę grę na: 9

    amsztel Właśnie skończyłem grę i czuję niedosyt. W momencie gdy gra zaczęła się według mnie rozkręcać - wyskoczyły napisy końcowe. Mogli trochę to rozciągnąć. Najpierw polowanie na zabójcę ojczyma, a następnie lobotomia Hadesa. Tymczasem wszystko zostało podane na tacy w tym samym momencie. Też wydawało mi się, że historia apokalipsy będzie bardziej zawiła, a tu taki Terminator i Skynet. Niektóre dialogi między postaciami wolały o pomstę do nieba. Szukając Naoki, która chciała zabić zabójcę ojca, spotkałem strażników przy wózku. W wersji dialogowej powiedziałem, że tropie jakieś maszyny. Po skończonej rozmowie Aloy na to: "nic nie chcą powiedzieć, w inny sposób muszę się dowiedzieć, gdzie ją przetrzymują!" - eeee... CO?!
    Dlaczego Rost był wyrzutkiem? Umknęło mi to.

  • acidity ocenił(a) tę grę na: 10

    mr_wall Wiedzę na ten temat można uzyskać od Teersy po wyjściu z wnętrza góry Wszechmatki. Jego status był wynikiem kompromisu z matronami po tym, jak zdecydował się zostać Pragnącym Śmierci. A został nim, gdy postanowił wyruszyć poza ziemie Nora za mordercami jego żony i egzekucji 6 letniej córki. Pragnący śmierci nie miał prawa wracać na ziemie Nora, ale ciężko ranny i umierający Rost (przez rok wyśledził i zabił wszystkich winnych masakry), został przeciągnięty przez granicę przez kobietę, która straciła w tej samej masakrze całą swoją rodzinę. Rost do końca życia był wdzięczny matronom za możliwość spędzenia reszty życia wewnątrz obręczy.

  • mr_wall ocenił(a) tę grę na: 9

    acidity O, dzięki wielkie! Wydawało mi się, że wyczerpałem wszelakie kwestie dialogowe, ale to mi najwyraźniej umknęło. :)

  • Fortel ocenił(a) tę grę na: 9

    amsztel Ja jestem jednym z tych który, przebiegł przez grę. Wykonałem praktycznie tylko wątek główny i nie odkryłem wielu rzeczy. Ogrom i rozmach świata powala. Unikałem walki jak tylko się da oraz eliminowałem po cichu. Garnie w ten sposób było bardzo satysfakcjonujące. Bestie są rewelacyjne, zarówno pod względem przebiegu starć jak i designu. Fabuła jest również interesująca i mimo ograniczonego czasu nie mogłem się powstrzymać przed czytaniem i słuchaniem dzienników porozrzucanych po bunkrach. Gra nie jest idealna, można by było popracować nad kilkoma elementami takimi jak dialogi czy oprawa audio, która cierpiała na brak odgłosów otoczenia. Mimo drobnych niedociągnięć tytuł ten w wielu aspektach odstawia konkurencję i wyznacza nowe standardy. Liczę na to, że kiedyś będę miał okazję wrócić do tego tytułu i tym razem zanurzę się całkowicie w tym magicznym świecie tak jak wielu z Was.

  • amsztel Jest brzydka i ma mordę szczura.

  • amsztel Ja nie mam konsoli tylko PC więc nie zagram dlatego z ciekawości pytam się: skąd się wzięły te wielkie maszyny i jak upadła cywilizacja?