Jesteś piękna i masz w sobie "to coś". Przyjechałaś do Los Angeles, neonowego miasta, gdzie w ciągu jednej nocy można zrobić karierę. Poznajesz chłopaka, który jest tobą zafascynowany i dziewczyny, które chcą ci pomóc w drodze do sławy. Dostajesz propozycję pracy, o której inni mogą tylko marzyć. Czy to tylko piękny sen? A może wstęp do koszmaru?
Istotnie jest bardzo równy. Od pierwszej do ostatniej minuty czujesz, że nie wydarzy się nic wartościowego, że masz do czynienia z fanaberią twórcy, któremu jakieś trybiki nie funkcjonują już poprawnie. Obrazek jest zlepkiem kadrów, które tworzą słabiutkie klipy poprzecinane pseudofabułą. Tak płaskiego konceptu dawno...
więcejJestem oczarowany nowym filmem Refna. Na sali kinowej zasiadałem z bagażem wielodniowego festiwalowego zmęczenia, niewyspany, a do tego o późnej godzinie. Obawiałem się więc nieco, że mogę w trakcie odpłynąć w krainę snu. O śnie zapomniałem szybko, bo już po pierwszej minucie przepięknych wizualnie scen i towarzyszącej...
więcej