Film w stylu „American Beauty” i „Małej Miss” ze znakomitą muzyką Jana A.P. Kaczmarka Mieszkający w zacisznej dzielnicy City Island państwo Rizzo to najbardziej pokręcona rodzina jaką w życiu widzieliście. Wystarczy powiedzieć, że Vincent Rizzo – głowa rodziny, na co dzień strażnik więzienny – co piątek mówi, że wychodzi na partię... czytaj dalej
ukazująca często patologiczne wręcz sytuacje, których nie brakuje chyba w żadnej rodzinie. Osobisty dramat poszczególnych postaci ujęty z humorem ale i z szacunkiem do odrębności każdego z nich. Tak przynajmniej ja to odebrałam. Dla mnie film był miłym zaskoczeniem i wart był czasu, jaki mu poświęciłam.
Polecam.