Po bekartach za dużo się nie spodziewałem po Tarantino i z takim nastawieniem oglądałem ten film. Jak zwykle za dużo w nim Tarantino a za mało westernu i dramatu. Nie chce spojlerowac ale gdzie w tym filmie dramat ? Bardziej wyczuwalna jest już parodia niż dramat. Przy obecnej technice sceny pojedynków były raczej...
Tarantino odszedł od rozpisywania historii na rozdziały, mieszania w chronologii. Stworzył film jak zwykle przepełniony czarnym humorem, z prostym naiwnym scenariuszem ( to nie wada, kto miał do czynienia z westernami nie tylko z włoskimi ten wie mniej więcej jakie tematy poruszają) oraz z wyjątkowym soundtrackiem....
Hmm czasem miałem wrażenie, że niektóre sceny są podobne jak z Kill Billa, jak np wejście ludzi ze strzelbami, a w Kill Billu z mieczami :). Uwielbiam ten klimat Quentina, ponieważ ma swój styl i poruszył super temat związany z dawnym niewolnictwem czarnych :). Wasza ulubiona scena??, moja to Rozmowa Waltza z Di Caprio...
więcejbo zasłużył film świetny no i konkurencja niezbyt w tym roku. Jedynie ten przynudawy Lincoln może jeszcze wygrać bo to sumie taki typowo oscarowy film.
Wszyscy zachwycają się drugoplanową rolą C. Waltz'a (Złoty Glob), rolą L. Di Caprio i J. Foxxa, ale widzę że nikt nie zauważył S. L.Jacksona. Według mnie zagrał mistrzowsko. Murzyn jako rasista ? Szalony pomysł. I jak widać dla członków Akademii także wydało się to szalonym pomysłem, bądź wręcz kontrowersyjnym. Zbyt...
więcej
Obsada , gra aktorska , fabuła , humor , strzelaniny to główne czynniki które sugerują moją ocenę
, a mianowicie 10. Polecam każdemu kto lubi filmy akcji i filmy Tarantino. Mimo że trwa ponad
2,5h to warto
Tarantino trzyma cały czas formę. Była z jedna, dwie sceny, które były potrzebne, ale za długie, a jednak nie przeszkadzało to w odbiorze całości. No i obsada, muzyka, udźwiękowienie... świetne, wart każdej wydanej złotówki.
Jak ktoś spodziewał się kolejnego Pulp fiction to się zawiedzie, ani Kill Billa, ani Jackie Brown,ani Sin city...ale to jest fajne bo nigdy nie wiadomo co i jak zrobi.
Sa filmy niewątpliwie kultowe -każdy ma swoje- ale są tez takie które warto przynajmniej raz zobaczyć i taki jest chyba Django.
Byc może nie stanie...
czy ktoś wie jaki gatunek drzew rósł m.in. przy drodze na plantacje
http://blog.coldwellbanker.com/wp-content/uploads/2013/01/evergreen-plantation-t ree-line-path.jpg
p.s. film rewelacja!!
Film jest bardzo dobry, jak każdy Tarantino, ale czy 20 miejsce to nie jest mała przesada? Stawiać go wyżej od Władcy Pierścieni, Króla Lwa, Leona Zawodowca, Dobrego, Złego i Brzydkiego (uczeń przerósł mistrza?), Braveheart'a, Szeregowc'a Ryan'a?
Przepraszam za odmienienie nazw filmów, jeśli to kogoś razi.
Czy jakiś czarnuch czy białas został ranny w tym filmie bo scena z Quentinem i dynamitem
wyglądała na niebezpieczną
Ogrom przemocy w Django większość ludzi tłumaczy: "to byli dranie, korzystali na niewolnictwie".
Ale mówiąc tak zapominają o cholernie ważnej sprawie - dzisiaj też jest niewolnictwo, wszyscy
jesteśmy odpowiedzialni za los Chińczyków (składających nasze tenisówki) w nie mniejszym
stopniu niż chociażby Lara Candie...