PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=504631}

Ip Man 2

Yip Man 2
2010
7,6 32 tys. ocen
7,6 10 1 32344
8,0 4 krytyków
Ip Man 2
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

daję 10/10

ocenił(a) film na 10

film był kapitalny, ukazujący filozofię życia. mówi że każdy musi podjąć walkę bez względu
na wiek kolor skóry, czy nawet płeć, toczymy tą walkę w sobie , walczymy o honor,
braterstwo oraz o miłość drugiej osoby, mówi że nie należy nikogo lekceważyć, trzeba być
wspaniałym człowiekiem takim jakim był ip man.

więcej

...

ocenił(a) film na 7

Ta część też stoi na wysokim poziomie, natomiast przy niektórych scenach nie mogłem dać wiary własnym oczom. Walka na stole, czy na targu wodnym - jakbym oglądał Matrixa Reaktywację. Walka Yipa z bokserem - Dragon Ball.

Moim zdaniem od strony choreografii druga część nie odstaje od pierwszej, no może kilkoma grubo
przesadzonymi scenami walk - no ale kto co woli, ja akurat jestem zwolennikiem bardziej realnego
"mordobicia", więc pod tym względem pierwowzór bardziej mi się podobał. Największą dla mnie
bolączką drugiej odsłony było...

więcej

9/10

ocenił(a) film na 9

Druga część jest nieco słabsza od pierwszej ale uważam , że wcale tak bardzo nie odstaje.Ogólnie mówiąc producentom obu części należą się wielkie słowa uznania.

Najciekawszym elementem filmu jest pojedynek z pięściarzem (który właściwie stoczył uczeń Ip Mana). Podobało mi się odejście od naiwnego przedstawiania boksu jako sztuki walki absolutnie deklasowanej przez wschodnie sztuki walki. No bo z jakiejś przyczyny przygotowanie właśnie bokserskie odgrywa kluczową rolę w MMA,...

więcej

9/10

ocenił(a) film na 9

Wszystkie 4 części są REWELACYJNE! Zdecydowanie najlepsze filmy o sztukach walki. Mądrość, przygoda, wzruszenie, czasem trochę humoru. Genialna produkcja, trudna do pobicia.

Z kinem, w którym mamy do czynienia ze wschodnimi sztukami walk jest tak: jest to w większości kino albo całkowicie odrealnione, czyli skaczący na drzewo, biegnący szybciej niż rumaki i lewitujący nad ziemią herosi, albo zbyt teatralne niczym sfilmowane ukrytą kamerą teatralne popisy przedszkolaków z ich dziecięcą...

Jeśli jest się świadomym jak infantylnie grają azjaci to można przez ten film całkiem znośnie strawić. Z chęcią obejrzałbym film o Ip Manie potraktowany poważnie.

Sami sobie zaprzeczaja refleks i szybkość, która pokazują w pierwszej części ,boser moze o niej tylko pomarzyć. Mało tego Siła uderzenia iP Mana jak wcześniej pokazywali była tak wielka ze jedno jego uderzenie łamało by kości i cegły a Kopniecie powodowało ze przeciwnik leciał na kilka metrów .W walce bokserskiej nic...

więcej

Akcja pierwszej części rozgrywa się w 1938 roku , drugiej w 1950 ale syn jak by nie dorósł. Gra tan sam aktor i w życiu to były dwa lata różnicy ale w filmie 12 więc przyjmując ,że w pierwszej części miał ok 5 lat (zgaduje) to w drugiej już 17.Prawie dorosły facet a tu znów małe dziecko.

Jakby dubbingował ich ktoś nie pochodzenia brytyjskiego (usa).

W tym filmie zabraklo tylko szafy z teleportem i mialby on sens.

Sam film mi się podobał, ale próba przeciwstawienia sobie boksera i prawdziwego mistrza sztuk walki w rzeczywistości tak by nie wyglądała... Ktoś tak zaawansowany w wing chun jak Yip Man byłby w stanie nawet zabić dowolnego boksera w kilka wymian, a już na pewno by się z nim tak nie męczył.

Bardzo dobry film.Strona filozoficzna zachowana,poziom walk wysoki.Swietna gra aktorów i sytuacji odzwierciedlają stosunki panujące w ówczesnym Hongkongu.
Dla fanów kung-fu oraz zwolenników sztuk walk absolutnie godny polecenia!!

Ze szczerym bólem serca muszę stwierdzić pewien przykry fakt, pojedynki zaczęły bardziej przypominać ten typowy styl walki co w sztampowych filmach o sztukach walki, mianowicie te "odloty" podczas uników lub też od otrzymywanych ciosów. Poza tym film był dla mnie bardzo ciekawym przeżyciem, oglądałem go z nie ukrywam...

więcej

8/10

ocenił(a) film na 8

Bardzo fajny ale pierwsza czesc podobala mi sie bardziej.

bo moim zdaniem taki zwykły boks nie ma żadnych szans w konfrontacji z mistrzowskim kung fu

Biorąc pod uwagę że chińczycy to tacy super mistrzowie w tych swoich sztukach walki, wpada bokser angielski i kosi ich po kolei, uczniów po jednym strzale, pokonuje mistrza Honga i Yip Man z nim ledwo wygrywa. Wychodzi na to że Chińczycy mają oklepane style skoro długo się tłuką żeby wyłonić zwycięzce, a pojawia się...

więcej
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.