Film tak jak aktorzy i reżyser-ledwie żyje. Zero polotu. Słaby scenariusz słabe dialogi. Ogólnie jest słabo. Puls filmu ledwie wyczuwalny. Aktorzy mogą jeszcze grać, ale niech grają starych ludzi. Inaczej to nie ma żadnego sensu.Ten film jest nieporozumieniem. No i toczy się chociaż już dawno powinien się skończyć. Nie...
więcejPo wspaniałych recenzjach krytyków spodziewałam się czegoś o wiele lepszego, a dostałam ciągnący się jak flaki z olejem średnio wiarygodny film gangsterski w połączeniu z dramatem traktującym o przemijaniu i o uciekającym czasie. Niewiele tu emocji, całość przegadana, końcówki filmu można było się szybko domyślić....
Jest mi smutno. Smutno nie z tego powodu, że film zawiódł, ale z tego, że jest to zapewne ostatni film, w którym widzimy prawdziwe gwiazdy kina. De Niro, Pacino i Pesci w jednym filmie jest jak ułożenie się planet w jednej linii w trzech wymiarach. Już nigdy tego nie zobaczymy, a jest ukłonem w stronę starszej...
Nieważne czy film Irlandczyk to słaby, czy dobry film. Jesteśmy częścią historii i już nigdy nie spotkamy gwiazd kina razem w jednym filmie. Kropka.
Sam film to 3,5 godziny filmowej przygody dla każdego, dla kogo nazwisko De Niro i ska nie jest obce. Od pierwszej sceny, kiedy kamera przesuwa się po domu spokojnej...
To, co usiłowano zamaskować w zwiastunie produkcji za pomocą dynamicznego montażu, w dłuższych ujęciach ostro wali po gałach. Panowie są już po prostu do takich ról za starzy, a widać to najlepiej, gdy trzeba komuś połamać paluchy na krawężniku. Wiekowi gangsterzy gasną w oczach. Aktorzy najzwyczajniej nie dają rady i...
więcejKarykatura dokonań Scorsese ? Niestety dla mnie tak. 80 letni de Niro z maską na twarzy udający 30 letniego zakapiora? Proszę nie.....i to właściwie dotyczy całej obsady... odniosłem wrażenie jakby reżyser legenda postanowił zorganizować gangsta emeryten party dla swoich starych kumpli. Z szacunku do wszystkich...
"The Irishman" przez pewien czas może wydawać się tylko zbiorem the best of włoskiego kina mafijnego. Scena za sceną dostajemy facetów w garniakach z cygarem w ręku, szemrane interesy w barach i giwery wchodzące w użycie z wysoką częstotliwością. Jak Joe Pesci siedzi przy stole, to czekam tylko aż wypali "funny how"....
więcejNie tego się spodziewałem. Liczyłem na akcję typową dla filmów gangsterskich, a otrzymałem filozoficzną papkę. Męczące było wysłuchiwanie tych ciągnących się w nieskończoność dialogów.
Rozumiem, że aktorzy już starzy, że nie są w stanie gimnastykować się jak za młodu, ale chyba można było jednak coś z tym zrobić tak,...