ciekawy obraz o...dokonywaniu moralnych wyborów

zdecydowanie jestem na tak, daje mu 7; niby prosta fabuła, bez większego elementu zaskoczenia,ale..no właśnie; tematycznie zapodobuje do 'match point'- 'wszystko gra' woodego allena; koleś, który może mieć wszystko rezygnuje dla chwilowej rozkoszy, potem następuje dramatyczny zwrot akcji, poczucie straty, zgorszenie, obrzydzenie w pewnym sensie do siebie samego i.. co? no właśnie są 2 drogi ale jedna z nich to ślepa uliczka, którą się w życiu obierze -to nieistotne, i tak wszystko wraca jak powracająca fala..no to jest mój odbiór tego obrazu,ktoś widzi inną opcję?

  • też przypomniał mi 'match pointa' i znów nie podobał mi się happy end (dla głównego bohatera) :]

  • film jak najbardziej do obejrzenia, pierwsza godzina kiepska, ale kiedy dochodzą dodatkowe wątki robi się dużo ciekawiej. aktorsko na poziomie, postaci wyraziste. jedyne co mnie zawiodło to wątek generała, nie wpasowany jakoś, za to dwie niesamowicie urodziwe aktorki rekompensują ten minus.

  • Mi tez sie podobal. Co do akcji, dziwne bylo, ze Schneider przypadkiem spotkal swojego niedoszlego szwagra na dyskotece i zjawila sie tam poszkodowana. Przeciez gdyby nawet wiedziala, ze on tam bedzie, jaka mialaby szanse aby w duzym klubie go znalezc? Troche to bylo naciagniete, i mozna to bylo jakos rozwinac. A na koniec sie zdziwilam zeznaniem siostry gwalciciela... Pierwszy raz obejrzalam praktycznie koniec tego filmu po niemiecku. Prawie nic nie zrozumialam, ale dla Schweigera postanowilam obejrzec ten film jeszcze raz w oryginale i warto bylo! Dla wielbicielek aktora polecam niemiecki film "Knocking on heaven's door"

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: