Mrożony peppermint

Peppermint Frappé
1967
7,2 3,2 tys. ocen
7,2 10 1 3167
7,4 16 krytyków
Mrożony peppermint
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Obraz Saury tworzy portrety psychologiczne, które budzą niepokój. Wynika on nie tylko z niejasnych dla widza motywacji i zachowań bohaterów. Reżyser daje nam pewne wskazówki, z których możemy zbudować interpretację wydarzeń: wspominanie przeżyć z dzieciństwa w zamkniętym internacie (praktyki religijne na klęcznikach,...

więcej

Saura powinien kręcić horrory. To pierwsza zdanie jakie wypowiedziałem po seansie. Pierwszym zaś stwierdzeniem, poprzedzającym to zdanie, było "niezła wy*ebka". I oczywiście jedno wiąże się z drugim. Ale wszystko po kolei.

"Mrożony peppermint" (swoją drogą nie brzmi to jak coś czego chciałbym próbować - "pasta do...

Film dedykowany Buñuelowi. Wspaniały hołd oddany mistrzowi. Widzę w nim wiele surrealizmu, ale także świetne portrety psychologiczne.

Poszukuję precyzyjnej lub najbardziej zbliżonej receptury odpowiadającej temu alkoholowemu napojowi, który występuje w filmie. Skosztowałbym z chęcią.

... a raczej czegoś innego – reżyserskiego opanowania. Ma się wrażenie,
że wszystko Saura ma pod swoją kontrolą. Nad wszystkim czuwa. Od
początku do końca wie, czego chce i po swojemu powoli posuwa się do
przodu – scena po scenie.
Owy spokój rodzi ciekawy nastrój wyciszenia sprzyjający penetrowaniu
psychiki...

więcej

* składak japoński i nawet sherlock nie pomoże;)
* osobliwy sztuczny naturalny zestaw rzęs & zjawiskowa geraldine (wolicie ane czy elenę?)

19 maja 2014, godz. 22:20 TVP KULTURA.

taki w stylu "bunuelowskim", ale dodatkowy atut, to ciekawa uroda Geraldine Chaplin.

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Spokojne, prowincjonalne miasteczko Cuenca. Mieszkający tutaj od zawsze Julián (José Luis López Vázquez) jest czterdziestopięcioletnim lekarzem, który pracuje w lokalnym szpitalu. W pracy pomaga mu młodziutka pielęgniarka, Ana (Geraldine Chaplin). Ładna i nieśmiała brunetka jest zakochana w doktorze, ale nie ma odwagi...

więcej

ocenił(a) film na 8
Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

skąd/dlaczego na końcu filmu pojawia się napis -> Louis Bunuel?

Jak ja nie cierpię, gdy twórcy tzw. "kina artystycznego" stawiają sobie za punkt honoru, żeby ich bohaterowie zachowywali się w sposób jak najbardziej absurdalny.

Zagrane jest to nieźle, w sumie nie żałuję, że obejrzałem, ale fabuła jest totalnie idiotyczna.

Dobry, typowo włoski stary film. Opowiada a jakże o miłości i kobietach :)
Film powinien mieć tytuł "Dlaczego mężczyźni wolą blondynki i idiotki".

Jasne, może nie o samą fabułę w filmie chodzi ale ten opis jest koszmarny i przeczytanym
przed obejrzeniem filmu psuje nieco odbiór.....