Nieśmiertelny klasyk

Eh, jak ja bym chciał żeby w dzisiejszym kinie królowało takie podejście... Krajobrazy są faktycznie krajobrazami, a nie wrzuconą na greenscreena tapetą, scenografia jest scenografią, a nie skonstruowaną w komputerze dekoracją dla Simsów, walki na miecze są walkami na miecze, a nie popisem akrobacji cyrkowych z pojedynkiem na śmierć i życie mającym tyle wspólnego co hiphop z muzyką - a skoro już przy tym jesteśmy to i muzyka w filmie jest muzyką a nie jakimś discotechnopopiardywaniem. Kamerzysta gwałci oczu typowymi dzisiejszymi zabiegami, czyli shaky-cam i padaczkowatymi zoomami, a montaż całości nie jest poszatkowany zmianą ujęć co trzy sekundy. Om świetnej historyjce i aktorach z klasą nawet nie wspominam bo to się jeszcze dzisiaj czasami przytrafia. Miło obejrzeć coś nie skleconego przez małpę z ADHD.

26

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: