Samotny gringo

Close Range

2015 1 godz. 20 min.
5,1 1 667
ocen
5,1 10 1667
438
chce zobaczyć
powrót do forum filmu Samotny gringo
  • Gzehoo_GR ocenił(a) ten film na: 8

    Czego wy się spodziewaliście? Kasowego hitu, który zarobi 200mln $ na świecie? To typowy niskobudżetowy film, który nie ma nic do stracenia. Podejrzewam że Scott Adkins woli udział w takich produkcjach, w których coś przynajmniej pokazuje, niż występ na 5 minut w megahicie, gdzie pokona go jakiś pachołek co to połamie sobie rękę rozbijając szybę sierpowym.

    Ktoś powie że Adkins się marnuje grając w tanich produkcjach, ale wymieńcie mi chociaż JEDEN kasowy hit, w którym Scott zagrał większą rolę - pomijając rzecz jasna Ex2 oraz filmy Isaaca Florentine, bo ten akurat słynie z kręcenia niskobudżetówek, z których wyciska ile chce. "Niepokonany 3", który w rankingu filmwebu miał raz 324. miejsce z oceną 7.8, jest tego najlepszym przykładem.

    Jeszcze nie oglądałem filmu, ale i tak mam zamiar w najbliższym czasie (jak obejrzę to wtedy dodam odpowiedź do własnego posta). Po takich filmach jak "Ninja", "Special Forces" czy wspomniany "Undisputed 3" po prostu wiem że duet Isaac Florentine + Scott Adkins potrafi coś dobrego zmontować. Nieważne ile wydasz na produkcję filmu, ważne ile z tego wyciśniesz.

  • IronManMK42 ocenił(a) ten film na: 2

    Gzehoo_GR W pełni się zgadzam, dodam jeszcze, że w dzisiejszym kinie mało stawia się na akcje. A jeżeli już to zazwyczaj dobiera się aktorów, którzy nie potrafią zagrać realistycznej sceny walki ale za to mają znaną buźkę. Bierze się stare wygi Hollywoodu, dziadki, a młodszym nie daje się szansy. A film na szczęście widziałem w TV. Powiem tak, Dobry. Adkins gra naprawdę dobrze i widać od razu, że to on z całej obsady potrafi zagrać najlepiej. Gangsterzy grali dosyć drętwo, szkoda. Film ogólnie dobry. Polecam dla fanów bijatyk bo jest tam co oglądać. PS Niestety ale z muzyką też momentami kiepsko a szkoda bo dobrze dobrana nadaje lepszego odbioru.

  • IronManMK42 Film naprawdę dobry, Adkins gra dobrze, a dajesz 2 ?

  • Gzehoo_GR I wyciśnięto naprawdę sporo.Tylko szkoda,że nie poświęcono więcej uwagi podczas filmowania ujęciom scen walk,bo były naprawdę dobre tylko podczas ich oglądania wyglądało to tak,jakby obraz był lekko przyspieszony...

  • pawelk1504 Nie, niestety nie wyciśnięto 'naprawdę sporo'. Budżet filmu wyniósł 3 miliony dolarów. Do naprawdę sporo jak na produkcję z niemalże jedną lokacją. Za milion można by spokojnie nakręcić to w takiej samej jakości.

    No i nie wydaje ci się. Sceny walki wręcz były przyśpieszone i nie 'lekko', tylko bardzo. Nakręcone, to one były zapewne normalnie, a przyśpieszenie dołożyli na etapie post-produkcji. Dla mnie absolutnie położyło to ten film i jeżeli ktoś uważa, że taka scena walki wygląda 'super', to albo ma 12-13 lat albo jest idiotą. Nie mogłem uwierzyć, że ten sam gość zrobił 'Ninja', który sceny walk ma 'normalne'. Przecież to jest Adkins, on się potrafi bić. Przyśpieszanie ruchów to żenada. Takie tricki to się stosuje w momencie, gdy mamy aktorów, którzy kompletnie nie potrafią wykonać choreografii na planie i trzeba przyśpieszać ich ruchy żeby wyglądały 'groźniej'.

    Zero fabuły(to nie problem akurat), słabe aktorstwo(matka i córka beznadziejnie bezpłciowe, gangsterzy to samo, za wyjątkiem szeryfa), dużo strzelanin. Da się obejrzeć, ale mogło być naprawdę świetnie, gdyby nie te przyśpieszanie obrazu...

  • Gzehoo_GR ocenił(a) ten film na: 8

    Gzehoo_GR Obiecałem że obejrzę film w najbliższym czasie i mi się udało, bo 5 dni po światowej premierze na TV6 leciało (dziękuję filmwebie za powiadomienie).

    I na wstępie przyznam że w Polsce tytuł filmu lepiej by brzmiał jako "Bliski zasięg" lub "Krótki zasięg", bo akcja toczy się na niewielkim terenie (sam tytuł zresztą to sugeruje). Produkcja świetna, na poziomie "Ninja 2", Scott nadal w formie, scen walki nie brakuje. Nie są one co prawda tak efektowne jak we wspomnianym "Ninja 2", ale da się obejrzeć.

    A ścieżka dźwiękowa nawet mi się podoba.

  • Roy_v_beck ocenił(a) ten film na: 4

    Gzehoo_GR Ale nawet w niskobudżetowej kopaninie da się wymyślić ciekawego wroga, jakieś lepsze postaci, fabułę, co ma więcej sensu. To było nudne po prostu. Dużo gadania po tej pierwszej rozwałce. Ciągle ta sama miejscówka. Strzelaniny, w których nikt nikogo nie trafia. Kopanie fajne, robienie jajecznicy na koniec jak najbardziej robi wrażenie. Do tego muzyka nie taka zła, ale to nie jest poziom "Undisputed 3" czy "Ninja 2". Do "El Gringo" temu filmowi najbliżej jeśli chodzi o jakość i nie jest to komplement.

  • Roy_v_beck Współpraca Florentine-Adkins trwa w najlepsze. Niestety przy tej produkcji poniżej oczekiwań.

  • użytkownik usunięty

    Roy_v_beck Mnie szczerze dużo bardziej od Undisputed 3 podabała się 2. Lepiej i realistyczniej nakręcone sceny walk, chociaż ich mniej, ciekawsze uderzenia i lepsza historia, chociaż prawie powtórka z jedynki. W trójce walki wyglądały jak sparingi, efektowne, ale tylko sparingi - widać było że uderzenia są slabiutkie lub niedochodzą celu.
    Ninja 2 to rewelacja. Chyba najlepsze kino kopane, jakie widziałem.

  • punisher822_filmweb ocenił(a) ten film na: 5

    Gzehoo_GR WITAJ! Ja bym to nazwal troche inaczej hehehe: '...Scott Adkins woli udział w takich produkcjach, w których coś przynajmniej pokazuje, niż występ na 5 minut w megahicie, gdzie pokona go wirnik od helikoptera jak w EX2...' Hehehehe ;-) ... Adkins to taki aktor na poziomie JCVD i Seagala ktory wybiera glownie niskobudzetowe filmy klasy b lub c.Przewaga Adkinsa nad aktorami o ktorych wspomnialem to fakt ze nieporownywalnie lepiej i efektowniej bije sie na planie filmowym.Facet genialnie opanowal sztuki walki i wiem wiem jest mlodszy od tamtych o jakies 20 lat ale sam fakt... Porownujac JCVD i Seagala ktorzy byli w obecnym wieku Adkinsa to koles na serio wymiata.

  • punisher822_filmweb ocenił(a) ten film na: 5

    punisher822_filmweb JCVD w wieku Adkinsa nigdy nie potrafil robic takich karkolomnych akrobacji podczas walk na planie.Opanowal to do perfekcji a JCVD mial swoj styl polegajacy glownie na wykopach i waleniu z piesci a Adkins ma tez swietnie opanowany parter i juz nie raz pokazal ze chwyty zapasnicze oraz Judo obce mu nie sa.Tematu Seagala nie poruszam bo kazdy fan kina akcji wie ze koles w kazdym praktycznie filmie jak nie strzelal to robil dokladnie te same chwyty i rzuty z aikido.W kazdym filmie byl praktycznie taki sam bez jakiegokolwiek progresu.Jedyny progres jaki z wiekiem mial Seagal to fakt ze utyl jak swinia i zrobil sobie przeszczep wlosow hehehehehe ;-)

  • settokaiba ocenił(a) ten film na: 5

    Gzehoo_GR Dokładnie tak :)
    Obejrzałem Ninje, obejrzałem Boykę i jakoś tak polubiłem Scotta.
    Chcąc obejrzeć inne produkcje z nim natrafiłem na TO :)

    Fabuła płytka i napisana na rolce papieru toaletowego podczas sjesty na tronie przeznaczenia.
    Ale walki - mięso całego filmu - były naprawdę fajne.
    Początek jest świetny.

    Natomiast miażdżąca durnotą jest scena ze strzelaniną na farmie pod koniec.
    Strzela Scott, strzela jego siostra i nikt nikogo nie trafia.
    Dziwne, bo na dole było tylu bandziorów, że aż się prosiło by chociaż 2 oberwało.
    Najlepsze jest to że nawet stojąc oddalonym od siebie na 5m i tak nikt nikogo nie trafiał :P niczym jak szturmowcy imperium.
    A cała ta katorga w której tylko biegają, uciekają, kryją się i rozpaczliwie ostrzeliwują trwa chyba z 15min.
    Wkońcu coś się dzieje jak bandziory wkraczają do domu, bo wtedy wkońcu można poobijać mordy wręcz.
    No i kompletna głupota z tym szeryfem na końcu.
    miała chyba wprowadzić dozę dramaturgii, ale jego beznadziejne niezdecydowanie trwa chyba z 3min.
    3min niby nic, ale sami zobaczycie.

    Ogółem 5/10
    Walki 6/10
    początek filmu 7/10 :)

    Zostały mi jeszcze do obejrzenia Turniej i Wściekły Pies ;)

  • tawindan ocenił(a) ten film na: 5

    Gzehoo_GR Ja na przykład spodziewałem się lepszego filmu, na poziomie innych z Adkinsem w roli głównej, jak choćby Ninja czy Debt Collector.