Siła magnum

Magnum Force

1973 2 godz. 4 min.
7,6 27 298
ocen społeczności
7,6 10 1 27298
5 453
chce zobaczyć
6,6 5
ocen krytyków
{"rate":6.6,"count":5}
powrót do forum filmu Siła magnum
  • diego88 ocenił(a) ten film na: 8

    Kwintesencja kryminału i sensacji i zarazem śmiem twierdzić "brudnego" filmu lat 70. z jednym aktorem w roli głównej. "Siła magnum" jest tak pełnokrwistym filmem, że podobała mi się nawet bardziej niż "Brudny Harry". Ten film po prostu urzeka od razu, to jeden z tych filmów, gdzie od razu wiadomo, czego się spodziewać, oczywiście w sensie poziomu całości. Scena z samolotem wyborna, w zasadzie doskonała prolegomena późniejszych wydarzeń. Ponadto, sceny zabójstw bez wyjątku trzymały w napięciu, choć ktoś mógłby się przyczepić, że jednak za dużo trupa ściele się na podłodze. Za dużo jak na amatorów, jak to podsumowuje Harry na końcu. Sukces serii o policjancie Harrym Callahanie to właściwie "Brudny Harry" i "Siła magnum" w jednym. Wystarczyło zrobić dwa filmy, by publiczność już wiedziała, że jest świadkiem serii z prawdziwego zdarzenia, a to w kryminale wcale nie taka łatwa sztuka. To, co najbardziej mi się podobało jednak w "Sile magnum" i de facto to, czego szukałem w tym filmie z nadzieją jeszcze przed rozpoczęciem seansu, to jednak nieporównywalne z żadnym innym filmem połączenie kryminału i filmu sensacyjnego, swoista hybryda według zasady "każdy znajdzie coś dla siebie" (i fani kryminałów typu "Ojciec chrzestny" czy "Człowiek z blizną") i fani "czystej" sensacji, tytułów nawet nie sposób wymienić bez uczucia, że czegoś się zapomniało. Film Teda Posta to właśnie kwintesencja tego, czego szukałem. Osoba Clinta Eastwooda jest na tyle charyzmatyczna, że właściwie zasługuje na ocenę co najmniej 9/10 za samą tylko grę aktorską.
    Naturalnym odczuciem jest, że porównujemy na bieżąco w trakcie oglądania pewne filmy. U mnie wystąpiło to na przykładzie porównaniu dwóch "rówieśników" niemal w postaci "Francuskiego łącznika" i "Siły magnum", Gene Hackmana i Clinta Eastwooda, wreszcie laureata 5 Oscarów i filmu bez nagród, bo przecież "seryjnego", kolejnego z wielu (w planach). A co najbardziej mnie zaskoczyło, to fakt, iż moim zdaniem ani "Francuski łącznik" ani tym bardziej Hackman nie dorasta Eastwoodowi do pięt! Oczywiście nie komentuje tu rozdawania nagród, ale próbowałem zrozumieć pewną skomplikowaną zależnośc i porównania pewnych filmów, jakie nie tylko jak czynię. Choć oba filmy są dość podobne, przynajmniej w moim odczuciu, ciąży nad nimi pewien specyficzny klimat, to jednak do końca sam nie rozumiem tego, ale "Siła magnum" kolokwialnie mówiąc: "wciska w fotel"! Klimat filmu jest niesamowity. Na koniec powiem, że jestem w tej świetnej sytuacji, że z serii o zmaganiach Harrego Callahana z bezprawiem zostało mi do obejrzenia jeszcze dwa filmy, a jeśli prawo serii zostanie zachowane choć w pewnych aspektach, to będę mógł napisać niebawem, że Clinta Eastwooda powinno przestać się traktować jako legendę kina, bo to nie jego status. On zdecydowanie sięga ponad to.

  • diego88 Czyli w skrócie jak mocne ma siła magnum ma pi*ę ? XD