The Survivalist

1 godz. 44 min.
5,7 2 722
oceny
5,7 10 2722
1 586
chce zobaczyć
{"rate":7.0,"count":1}
{"type":"film","id":723068,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/The+Survivalist-2015-723068/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Surwiwalista
  • silentviper ocenił(a) ten film na: 8


    Filmy z gatunku post-apo to w moim odczuciu kategoria wysokiego ryzyka. Zdarzają się wprawdzie tytuły wybitne, jak choćby niezapomniana "Droga" (ekranizacja doskonałej powieści Cormacka McCarthy'ego). Jednak dużo łatwiej o przykłady przeciwne, gdy nawet niezłą fabułę przytłacza nieznośny patos ("Jestem legendą"), lub gdy razi brak prawdopodobieństa (jak w "Księdze ocalenia", gdzie przedstawicielka resztek ginącej ludzkości, grana przez Milę Kunis, ma czyściutkie, puszyste włosy i śnieżnobiałe zęby). Twórcy takich filmów mają też szczególne upodobanie do figury zombie. Charakterystyczne potworki pojawiają się zazwyczaj na skutek działania tajemniczego wirusa. Tajemniczego tym bardziej, że wprawdzie mocno szpeci swe ofiary, ale poza tym czyni z nich potencjalnych mistrzów olimpijskich w sprincie oraz skoku wzwyż (znowu "Jestem legendą").

    Kto nie lubi takiego efekciarskiego kiczu i nielogicznych głupot, a obejrzał już "Drogę", koniecznie powinien sięgnąć po "Surwiwalistę". Ten skromny obraz zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Spodziewałem się przeciętnego thrillera, a dostałem świetny dramat, dostarczający nie tylko rozrywki, ale też sensownego materiału do przemyśleń. Początek filmu jest dość enigmatyczny. Dowiadujemy się jedynie, że któregoś pięknego dnia na świecie zaczęło brakować ropy naftowej, a wkrótce potem także ludzi. Szczegóły musimy sobie sami dopowiedzieć, jednak zupełnie mi nie przeszkadzał brak, typowego dla gatunku, wykładu na potrzeby widza, o tym co dokładnie przydarzyło się szukającej guza ludzkości.

    Następnie poznajemy głównego bohatera, który mieszka w leśnej chatce, uprawia poletko i w stosunku do obcych jest równie nieufny jak wyborca PIS-u wobec uchodźców. Przy tym przez pierwszy kwadrans film jest zupełnie pozbawiony dialogów. Dzieje się tak do czasu, gdy przed drzwiami chaty pojawia się para głodujących wędrowców: matka i nastoletnia córka. Lata samotności widocznie dały się we znaki leśnemu odludkowi, gdyż z oporami i niechętnie, ale jednak przyjmuje tę dwójkę. No i seks z dziewczyną również jest nie do pogardzenia. Tak zawiązana akcja rozwija się w spokojnym, ale nie ślamazarnym tempie, skutecznie angażując emocje widza. Jednak tym, co mnie najbardziej ujęło, był konsekwentny realizm. Całkowita wiarygodność postaci co do ich wyglądu, zachowań i działań (a więc tego wszystkiego, czego zabrakło we wspomnianych wcześniej tytułach). Samo zakończenie filmu także nie rozczarowuje: jest odpowiednio gorzkie, a przy tym niejednoznaczne.

    "Surwiwalista" to kolejny przykład na to, jak często sprawdza się zasada, że im mniejszy budżet, tym lepszy film. Brak środków na statystów, helikoptery czy efekty specjalne również i w tym przypadku podziałał na twórców filmu dopingująco. W rezultacie, pomimo skromnych środków, opowiedzieli historię atrakcyjną i poruszającą, utrzymaną bardziej w konwencji dramatu niż thrillera czy kina akcji. Warto zapamiętać nazwisko debiutujacego tym świetnym obrazem reżysera, którym jest Stephen Fingleton. Mam nadzieję, że nie wyjedzie zbyt szybko do USA, aby podbijać tamtejsze multipleksy.

    Więcej moich recenzji na blogu: https://nowerekomendacje.blogspot.com/

  • Pomyslowy_Dobromir ocenił(a) ten film na: 8

    silentviper Jestem po "Drodze" i "Surwiwaliście" - co poleciłby pan jeszcze w tej tematyce ?