Najlepszy tekst

- Jasiek, co tam jest?
- Zapłon, szefie.
- Zapłon, elektronika, rozumie Pani. Kiedyś to się robiło inaczej: paluszkami, delikatnie, na wyczucie, rozumie Pani. Teraz wszysko jest poklonowane, bez komputera nie podchodź.
- Wie Pan, ja to się w ogóle na tym nie znam. Wolę rozmawiać o boksie.
- Jak najchętniej.
- A na kiedy to będzie gotowe?
- Już robimy. Jajo, bierz się za ten zapłon. Tylko na wczoraj, rozumiesz mnie?
- No nie, taki chłopaczek ma mi tam grzebać? Panie inżynierze, ja myślałam, że Pan sam.
- No sam, osobiście? Jak najchętniej. Tylko trzeba powiedzieć tak, szanowna Pani, że jeżeli chodzi o elektronikę, to chłopaczek niestety ma więcej talentu w jednym małym palcu niż my wszyscy w obu rękach. Taka jest prawda, niestety. No a ja natomiast namawiał bym szanowną Panią na jakiś dokładny przeglądzik,co?
- Mhm.
- Wpadła by Pani kiedyś na dwie, trzy godzinki? Załatwimy to...

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię