Mean Streets

1 godz. 52 min.
6,9 11 342
oceny
6,9 10 11342
9 148
chce zobaczyć
6,6 14
ocen krytyków
{"rate":6.642857,"count":14}
{"type":"film","id":11319,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Mean+Streets-1973-11319/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ulice nędzy
  • _Garret_Reza_ ocenił(a) ten film na: 5

    Są różne, przyjemne dla oka i ucha elementy: jest miasto i jego oddech. Są kumple, wzajemnie się trzymający w kupie. Jest bar, są interesy. Brak w tym tylko fabuły. Cały film to zlepek wydarzeń: na początku Johnny Boy jest winny kasę kumplowi. Potem trzeba przed ubiciem interesu ubić kilka twarzy. Następnie – pobić się nawzajem. Całość trzyma się w garści tylko dlatego, że ostatecznie każdy wątek jest ważny tyle samo – czyli niewiele.

    Mimo to, klimat jest, dobrze się to ogląda, wszystko jest w miarę porządnie nakręcone – czasami tylko muzyka jest źle podłożona. Oprócz tego, kilka pomniejszych uwag: często zdarza się wpadka ze zmianą dzień/noc: Charlie i Johnny idą ulicą, gadają o babci tego pierwszego. Tylko że na początku tej rozmowy jest noc, a na końcu dzień – a rozmowa to góra 10 zdań. Identycznie jest m.in. w scenie kantowania dwóch nastolatków na 20 dolców.

    No i pojedyncze sceny: z tygrysem w klatce (twardziele, a wchodzą na kanapę) czy z wspomnianą bójką w barze (nienaturalna: dwóch gości lata po kątach za typem tylko po to, by za nim polatać) czy pedałem w aucie.

    Aha, i dobra rola De Niro.


    5/10

    - Umówmy się tak... Zapłacę wam za paliwo. Gdzie jedziecie?
    - New Jersey.
    - Okey...
    - ..przez Florydę.
    - ;O

  • Mr. President1 ocenił(a) ten film na: 5

    _Garret_Reza_ Tak jak piszesz, Ulice nędzy praktycznie nie mają fabuły. Johnny ma dług u kolegi swojego kolegi i próbuje wykorzystać tę sytuację do tego, aby pieniędzy nie zwracać. I to by było na tyle. Są też próby mitologizowania gangsterów, jak to dobrze się bawią po godzinach, ale wszystkie te sceny nudzą i nie wnoszą niczego do całościowego obrazu. Bohaterowie mają być porywczy, łatwo się obrażać i rzucać się na siebie bez powodu, ale to stereotyp nienadający im żadnego interesującego wymiaru. Od niskich lotów zaczynał Scorsese. Niektórzy twórcy nie potrafią zrobić nic więcej, jednak jemu na szczęście udało się wynaleźć konwencję na film gangsterski.