Waterworld

2 godz. 16 min.
6,8 101 927
ocen
6,8 10 101927
5 390
chce zobaczyć
5,5 8
ocen krytyków
{"rate":5.5,"count":8}
{"type":"film","id":11752,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Waterworld-1995-11752/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Wodny świat
  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    To nie tylko znakomicie zrealizowane kino przygodowe, nie tylko niezwykle oryginalna, pieknie sfotografowana post-apokaliptyczna wizja swiata, opatrzona fenomenalna muzyka Jamesa Newtona Howarda, to rowniez bodaj jedyny przypadek w dziejach dawnego Hollywood, ze film kosztujacy ponad 100 milionów dolarów, moze byc jednoczesnie tak anarchistyczny, undergroundowy, sarkastyczny i ironiczny z bohaterem w gruncie rzeczy mocno anty-hollywodzkim-totalnym outsiderem (w koncu tworzy nowy (pod) gatunek), ktory-fakt pod koniec nieco sie nawraca, dzieki przyjazni (pięknie i prawdziwie ukazanej) z Enolą, ale zaraz ucieka z powrotem do swojej wodnej samotni. A pro-pos wodnej samotni-obrazy bezkresnego oceanu w tym filmie momentami to taka "Odyseja Kosmiczna " na wodzie. Gdyby nie konwencja kina przygodowego, ktora wymusza wartką akcje mielibysmy drugiego Kubricka.
    Duet Kevinów-Costnera i Reynoldsa stworzyl dwa znakomite filmy -"Robin Hooda" i wlasnie "Wodny Swiat" ("Fandango nie licze, bo to skromne poczatki)
    Na pewno stworzyli by ich wiecej, gdyby nie zupelnie debilna nagonka na nich i na sam film-zwlaszcza goscie od Zlotych Malin (podejrzewam sami niespelnieni "artysci") upodobali sobie Costnera-niemal wszystkie filmy i role z lat 90-tych byly nominowane do tych "nagrod" Reynolds po tym filmie niemal wypadł z obiegu. Jestem tez pewien, ze gdyby nie te klopoty i to ze przyjazn miedzy Kevinami zostala przerwana,to Reynolds zajalby sie rezyseria "Wyslannika przyszlosci" i mielibysmy super "trylogie", a tak i "Wyslannik" do d. i w zasadzie koniec prawdziwych karier Kevinów. Pozostaly nam na szczescie oba filmy do smakowania.

  • rejmons ocenił(a) ten film na: 9

    kinoman77_filmweb Zgadzam się! Dość nietypowe dzieło jak na Holywood. A na dodatek świat stowrzony w tym filmie jest całkiem kompletny i dość prawdopodobny>

  • bartje ocenił(a) ten film na: 6

    rejmons Dość prawdopodobny?!
    To poczytaj może o ile podniósł by się poziom wód po stopieniu lodowców...

  • rejmons ocenił(a) ten film na: 9

    bartje Nie miałem tu na myśli samego pomysłu w jaki sposób świat stał się "wodny", ale wszystko, co związane jest z jego stanem "aktualnym" - zamknięte "twierdze", samotni wędrowcy z całym arsenałem dziwacznych i przypadkowych pozostałości po niegdyś kwitnącej cywilizacji (koleś z durszlakiem na głowie), dziwaczne idee i "smokers" - miejscowi "rozrabiacze".

  • Dario200 ocenił(a) ten film na: 10

    bartje jakby co, to ląd to tylko 1/5 powierzchni Ziemi, taki Rów Mariański ma 11 km głębokości 2 tys km długości, a najwyższe góry około 8 km, więc zalanie świata (po rozwalcowaniu ;) ) jest możliwe z hydraulicznego punktu widzenia.

  • kinoman77_filmweb W gatunku filmów z akcją osadzoną na zalanej wodą Ziemi, po stopieniu lodowców, to rzeczywiście arcydzieło, bo to jedyny taki film ;)

    W ogólnym rozrachunku daleko mu do tego miana.

  • Ahmed_1 ocenił(a) ten film na: 8

    kinoman77_filmweb Podpisuję się pod twoją wypowiedzią.

  • Luis_5 ocenił(a) ten film na: 8

    kinoman77_filmweb no już kurna myślałem że jestem sam na tym świecie;)
    historia oryginalna, a najważniejsze fajnie opowiedziana
    zupełnie mnie wciągnęła
    niech o magii kina świadczy fakt, że po seansie (a było to może 2 może 3 lata po premierze) z wielką radością powitałem nierówne i piaszczyste boisko za blokiem;)

  • Olas75 ocenił(a) ten film na: 8

    kinoman77_filmweb Hejo :-)

    Cytując Ewę Mindż - napiszę "fęk"!
    Ja jestem po prostu zbyt leniwy na pisanie tak rozległych recenzji a Ty ująłeś to wszystko sprawnie i w dość zgrabne zdania...
    Fajnie wspomnieć o tych, którzy odrzucili rolę Deacon'a! ;-) Ja tego nie zrobię... ;-)
    Dla mnie to taki "mokry", bez podtekstów, Mad Max... Te filmy, choć w sumie komediami nie są - zawsze poprawiają mi nastrój! :-)
    Uuu... Się rozpisałem!

    Pozdrawiam :-)

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Olas75 Również Pozdrawiam

  • Sayonara_2 ocenił(a) ten film na: 3

    Olas75 Do Mad Maxa ten gniot się nawet nie zbliża. Fabuła idiotyczna, scenariusz leży i płacze. Nawet nie chodzi o to, jak bardzo podniósł się poziom oceanu, ale nawet "specjalna cecha" głównego bohatera. To jest tak głupie, że nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać.
    To przykład produkcji, która pokazuje, że duże pieniądze nie wystarczą, żeby nakręcić dobry film. Zdecydowanie odradzam. Jest dużo lepszych filmów postapokaliptycznych.

  • Sayonara_2 Takich filmów jak Mad Max są obecnie dziesiątki a takich jak Wodny Świat praktycznie nie ma.Nie napisałeś o żadnej konkretnej wadzie filmu tylko że jest głupi i tyle.......

  • Sayonara_2 ocenił(a) ten film na: 3

    pawelski1989 Takich filmów jak Mad Max jest dużo, bo pierwowzór był dobry. Wodny Świat był słabiutki, to i naśladowców nie ma. Chcesz wadę - proszę bardzo. Skrzela u człowieka. Jeśli wiesz jak działa ewolucja powinieneś też wiedzieć jak absurdalny jest to pomysł.
    Główny bohater też jest znacznie mniej charyzmatycznym aktorem, niż Mel w Mad Maxie.
    Przeciwnicy nie robią nawet w połowie takiego wrażenia, jak w Maxie.
    Przy okazji muszę przyznać, że ostatni Mad Max też jest słaby. Ale poprzednie części, zwłaszcza dwójka były naprawdę dobre.

  • Sayonara_2 Po prostu prościej nakręcić film o jakiś obdartusach na pustyni niż na wodzie.Tańsza produkcja. Ewolucja działa na takiej zasadzie że wykształca cechy które danemu osobnikowi są przydatne.W wodnym świecie skrzela się przydają.Ryby które wyszły na ląd w czasach prehistorycznych straciły w ciągu tysięcy lat skrzela na rzecz płuc więc skrzela u człowieka wcale dziwne nie są.W Mad Maxie po porostu przeciwnicy są dziwniejsi z tymi czubami na głowie.Za to w wodnym świecie jest bardzo dobrze zagrana rola Diakona i łódź głównego bohatera z ciekawymi bajerami.

  • Sayonara_2 ocenił(a) ten film na: 3

    pawelski1989 Wieloryby, delfiny, foki skrzel nie mają, mimo że jako gatunki pływają od setek tysięcy lat. Bo biologicznie łatwiej i sensowniej jest wytworzyć takie mechanizmy niż wracać do rozwoju skrzeli.
    Zgadzam się, że taniej nakręcić film o pustyni, niż historię dziejącą się na wodzie. Choć raczej nie jest to zbyt duża różnica w wydatkach.
    Fakt, Dennis Hopper grał dobrze, jak zwykle zresztą. Łódź głównego bohatera też fajna. Tylko co z tego, jak cały film nie jest dobry?

  • Sayonara_2 Zwierzęta które wymieniłeś kiedyś chodziły po lądzie ale zmieniały się przez miliony lat a nie tysiące. Ich nogi zmieniły się w płetwy.Całkiem możliwe że kolejnym etapem ich ewolucji będzie zamiana płuc na skrzela bo wynurzanie się co jakiś czas to dla nich niepotrzebna strata energii i czasu.Na tej stronie masz na rysunku przedstawioną ewolucję delfinów i waleni: http://www.listyznaszegosadu.pl/nauka/ogladanie-oceanu-brzec...

    Dawno temu istniało zwierze o nazwie Tiktaalik które miało skrzela i płuca.Żyło w wodzie i na lądzie.

    Mi się ten film podobał a to czy jest dobry czy nie można ocenić na podstawie ilości jego powtórek.Dobre filmy które mają oglądalność są często powtarzane.Wydaje mi się że " Wodny Świat " częściej powtarzają od " Mad Maxa ".

  • Sayonara_2 ocenił(a) ten film na: 3

    pawelski1989 Studiowałem biologię, wiem jak działa ewolucja. I zapewniam Cię, że delfiny nigdy nie będą miały skrzeli. W przypadku filmu mówimy o znacznie krótszym czasie - i nagle człowiek ma skrzela. Bzdura.
    Co do płuc i skrzeli - teraz też żyją ryby dwudyszne, które mają coś na kształt płuc i jednocześnie skrzela. Ale tam rolę płuc przejmuje pęcherz pławny, który ryby już posiadają. Człowiek nie ma nic, co mogłoby się w skrzela przekształcić.
    Bzdurą jest też tak ekstremalne podniesienie się oceanów. Nawet jakby cały lód na biegunach się rozpuścił plus lód na lądzie, to sporo Ziemi by zostało ponad wodą. Zresztą głupot i naukowych, i logicznych jest w tym filmie mnóstwo.
    Co do powtórek - naprawdę na ich podstawie chcesz oceniać jakość filmu? W takim razie "Kevin sam w domu", to najlepszy film świata. Dziwne, że nie dostał żadnych Oskarów.
    I na koniec - "Wodny Świat" Ci się podoba - w porządku. Ja też lubię kilka złych filmów. Ale ja nie staram się przekonać innych, że są one świetne. Bo wiem, że nie są.
    Pozdrawiam

  • Sayonara_2 Nie możesz mieć pewności jak dany gatunek będzie się zmieniał.Fakt że to krótki czas żeby tak się czlowiek zmienił ale to jest błąd w filmie do przeżycia.Prehistoryczne ryby też nie miały wewnątrz ciała nic co by mogło się w płuca przekształcić a jednak je wytworzyły. Podniesienie poziomu wody wcale nie musiało wynikać ze stopienia się lodowców ale np ze zmian klimatów i ciągłych opadów deszczu.Wystarczy że będzie padać bez przerwy przez kilka miesięcy i powódź murowana.
    Powtórki świadczą że film się podoba a to co podoba się dużej grupie ludzi przeważnie jest dobre.Kevin to dobra komedia.Jest grupa filmów nie docenianych na których ludzie się nie poznają albo nie rozumieją.Wodny świat nie jest świetny ale dobry.

  • Goldencar ocenił(a) ten film na: 8

    pawelski1989 nie czaje jak może Ci się ten film nie podobać , jak podoba ci się mad max , podobne to jak wiadomo i oba kozackie.

  • Goldencar Mi się " Wodny świat " bardziej podoba niż " Mad Max " :)

  • Sayonara_2 Hahaha, argument roku: "studiowałem biologię", leżę i kwiczę :). Z twoim podejściem to ogranicz się do komentowania filmów National Geografic - tam możesz szukać sobie 100% realności i sensu naukowego ...

  • Dario200 ocenił(a) ten film na: 10

    Sayonara_2 Aleś się uczepił tych skrzeli. To nie jest film z cyklu "Było sobie życie". A jak już tak chcesz być drobiazgowy, to Mad Maksie roi się od bzdur, jak chociażby hordy jeżdżące pojazdami, które najlepiej nadają się do utylizacji benzyny w świecie, w którym trzeba szukać jej resztek. Ostatni MAd Max to kicha pierwszej klasy. Nie wnosi kompletnie niczego, wszystko już było. Fabuła szczątkowa.

  • Sayonara_2 Mad max to kupa gówna.

  • m_grendel ocenił(a) ten film na: 8

    Olas75 Właśnie - skojarzenia z "Mad Maxem", nawet gdyby Sayonara_2 zapluł się na śmierć, są jak najbardziej na miejscu.

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    kinoman77_filmweb Kolejny seans za mną i wciąż nie przestaje mnie zachwycać. Zwłaszcza genialna inscenizacja poszczególnych scen i fantastyczna choreografia-sposób poruszania się postaci, zwłaszcza Marinera po swojej Łodzi -wszystko, co robi jest tyleż efektowne, co efektywne, prawdopodobne. Coś pięknego. I ten Bezkres Oceanu, przy cudwonych dźwiękach Newtona-Howarda...

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    kinoman77_filmweb Oglądam ten film co jakiś czas, niemal od ćwierćwiecza i moja ocena również nie słabnie.

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Max66 :)

  • Montago ocenił(a) ten film na: 7

    kinoman77_filmweb Na przestrzeni tych prawie 25 lat oglądałem chyba 3-4 razy, fajny wizualnie, ale zbyt nieprawdopodobny aby dać więcej niż 6.
    Gdy np. wygląd łodzi - trimaranu podnosi ocenę, to "górzysta" woda ją zaniża ( Nad Stanami jest na tyle płytko, że można nurkować na dno, a w Himalajach woda zalała 8 kilometrowe szczyty :P ). Tak na marginesie, to czytałem też książkę - a właściwie zmodyfikowany scenariusz. Ukazał się wkrótce po premierze kinowej...

  • Max66 ocenił(a) ten film na: 8

    Montago Jeśli mamy się czepiać prawdopodobieństwa i logiki, to jednak...

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>>>>>> >>>>SPOJLER<<<<<<<<<& lt;<<<<<<<<<<

    znajdują w końcu ląd w postaci zielonej, bujnie zalesionej wyspy, która na pewno wcześniej nie była Mount Everestem,
    więc poziom zalania musiał być o wiele niższy, a jedynie gamonie nie potrafili trafić na stały ląd.

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Montago Jedno jest pewne-musisz naprawdę lubić ten film. Z tego,co mówiłeś,to z reguły nie oglądasz filmów więcej niż raz, góra dwa, a tu aż trzy-cztery...:)

  • Montago ocenił(a) ten film na: 7

    kinoman77_filmweb Nie lubię :P Pierwszy raz nówkę na VHS, potem w tv; i później conajmniej kolejny raz w tv gdzieś na przełomie pierwszej dekady XXI w. Jakoś tak mi niechcąco to się oglądało ;)
    Nie oglądam powtórnie z 95% filmów, ale te kilka procent przy 6500 ocenionych, to jednak w miarę duża grupa ;)

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    Montago Fakt:)

  • kinoman77_filmweb ocenił(a) ten film na: 9

    kinoman77_filmweb