Wyścig

Rush

2013 2 godz. 3 min.
7,8 149 628
ocen społeczności
7,8 10 1 149628
33 109
chce zobaczyć
6,8 12
ocen krytyków
{"rate":6.83333,"count":12}
powrót do forum filmu Wyścig
  • "Wyścig" w reżyserii Rona Howarda zbiera cały czas świetne recenzje, wiele osób zastanawia się jednak, na ile historia przedstawiona w filmie odpowiada temu co wydarzyło się naprawdę. Postanowiłem pozbierać informacje i złożyć je w poniższe minikompendium wiedzy w formie pytań i odpowiedzi :)

    Zaczynamy! (UWAGA: spojlery!)

    CZY HUNT I LAUDA BYLI RZECZYWIŚCIE WROGAMI?
    Nie do końca. Na pewno byli zaciekłymi rywalami na torze, jednak poza torem darzyli się sporą sympatią, a w początkowej fazie karier mieszkali nawet przez pewien czas razem w Londynie. Być może nie byli przyjaciółmi, ale na pewno nie byli też wrogami.

    CZY RZEKOME PIERWSZE SPOTKANIE NIKIEGO I JAMESA PODCZAS WYŚCIGU FORMUŁ 3 W CRYSTAL PALACE W ROKU 1970 BYŁO MOŻLIWE?
    Nie, Austriak nie startował w tamtych zawodach, choć panowie rzeczywiście poznali się podczas cyklu F3.

    CZY JAMES HUNT BYŁ FAKTYCZNIE TAKIM PODRYWACZEM, CZY MOŻE JEGO POSTAĆ JEST PRZERYSOWANA?
    Absolutnie nie jest. Przeciwnie - reżyser Ron Howard stwierdził nawet, że filmowa postać Hunta jest dużo bardziej stonowana od tej rzeczywistej. Sam James w autobiografii utrzymywał, że przespał się w swoim życiu z około pięcioma tysiącami kobiet! Wręcz nie do uwierzenia, jednak wcale nie nieprawdopodobne patrząc na jego tryb życia. Podczas dwutygodniowego pobytu w Japonii przed Grand Prix 1976 roku, James zaliczył, wedle relacji, 33 brytyjskie stewardessy i kolejne rzesze miejscowych fanek.

    CZY HUNT NAPRAWDĘ ZACHOWYWAŁ SIĘ TAK SWOBODNIE PODCZAS WYWIADÓW?
    Owszem, np. znany z filmu fragment, gdy James wyjaśnia, że powodem jego świetnej jest fakt, że ma wielkie jaja ("big balls") jest autentyczny i można zobaczyć go tutaj:
    [niestety filmweb nie pozwala umieszczać linków, zachęcam do znalezienia samemu na youtubie]

    CZY ŻONA HUNTA, MODELKA SUZY MILLER, ZOSTAWIŁA GO DLA AKTORA RICHARDA BURTONA?
    Tak. Jednak trzeba jej przyznać, że miała dobre powody. Hunt nie traktował jej zbyt serio, do tego wciąż pił, ćpał i zaliczał inne panienki. Co ciekawe, ich małżeństwo było naprawdę szybką decyzją, pobrali się bowiem dwa tygodnie po poznaniu. Błyskawiczny i błyskotliwy podryw jaki oglądamy w filmie faktycznie musiał więc mieć miejsce.

    BODAJŻE W DWÓCH FRAGMENTACH FILMU NIKI LAUDA WSPOMINA, ŻE RYZYKO ŚMIERCI W WYŚCIGU WYNOSI 20%, CZY TO PRAWDA?
    To chyba największy absurd filmu. Gdyby tak było w istocie, wtedy co piąty kierowca powinien ginąć w wyścigu, czyli średnio 4-5 kierowców na jedno Grand Prix. Od razu chyba widać, jak absurdalnie to brzmi? Dziennikarze obliczyli natomiast, że ryzyko śmierci w pojedynczym starcie wynosiło w 1976 roku 0.35%, a na przestrzeni całego sezonu 4,4%. Do 20% daleko, ale i są to liczby niemałe.

    CZY NIKI POZNAŁ SWOJĄ ŻONĘ W TAK ZABAWNYCH OKOLICZNOŚCIACH, JAK TO ZOSTAŁO POKAZANE W FILMIE?
    Nie, to wymysł scenarzysty i reżysera. Jednak zarówna Lauda jak i była już żona, stwierdzili że scena filmowa dobrze oddaje ich relacje i mogłaby zdarzyć się w rzeczywistości.

    CZY JAMES HUNT ZOSTAŁ ZDYSKWALIFIKOWANY Z GRAND PRIX HISZPANII, A PO KILKU TYGODNIACH DYSKWALIFIKACJĘ ANULOWANO?
    Dokładnie tak było, z tym że obiekcje odnośnie samochodu Brytyjczyka zgłosił któryś z mechaników Ferrari, a nie Lauda osobiście.

    CZY PRZED WYŚCIGIEM W NURBURGU DOSZŁO DO SPOTKANIA KIEROWCÓW I LAUDA CHCIAŁ ODWOŁANIA WYŚCIGU?
    Owszem, było takie spotkanie. Rzeczywistość okazała się jednak jeszcze bardziej szalona, niż to co pokazano w filmie. Wniosek Laudy został bowiem odrzucony zaledwie jednym głosem, a nie, jak w "Wyścigu" wyraźną większością. Ten jeden głos miał potem ogromne znaczenie dla dalszych losów obu wybitnych kierowców.

    CZY NIKI LAUDA ROZBIŁ SIĘ W NURBURGU I LEDWIE USZEDŁ Z ŻYCIEM?
    Tak, wypadek można zobaczyć np. tu:
    [niestety filmweb nie pozwala umieszczać linków, zachęcam do znalezienia samemu na youtubie]
    Lauda był przytomny cały czas aż do przyjazdu karetki. Początkowo wydawało się więc, że kraksa nie będzie groźna dla jego życia. Dopiero w szpitalu wykryto poważne uszkodzenia płuc, a szanse Austriaka na przeżycie oceniano na kilka procent. Niki wygrał jednak walkę ze śmiercią, a po zaledwie 6 tygodniach, dokładnie jak w filmie, wrócił na tor!

    CZY NA KONFERENCJI PRASOWEJ PADŁO PYTANIE O PRZYSZŁOŚĆ MAŁŻEŃSTWA LAUDY, NAWIĄZUJĄCE DO JEGO OKROPNEGO WYGLĄDU?
    Padło, jednak druga część pokazanej w filmie historii, czyli pobicie dziennikarza przez Hunta jest już jedynie fantazją scenarzysty.

    CZY LAUDA WYCOFAŁ SIĘ Z WALKI PODCZAS OSTATNIEGO WYŚCIGU W JAPONII?
    Tak, Austriak przejechał dwa okrążenia i zjechał do boksu:
    [niestety filmweb nie pozwala umieszczać linków, zachęcam do znalezienia samemu na youtubie]
    Nie tylko z miłości do żony - jak sugeruje film - ale także z powodu zaparowanego kasku oraz problemów z powiekami. Niki stwierdził, że jazda w takich warunkach jest zbyt niebezpieczna i zrezygnował.

    CZY KOŃCÓWKA GRAND PRIX JAPONII BYŁA FAKTYCZNIE TAK DRAMATYCZNA I MISTRZOSTWO HUNTA WISIAŁO NA WŁOSKU?
    Tak, James niemal cały wyścig jechał na pierwszym miejscu, jednak pod koniec pojawiły się problemy z oponami. Boks Brytyjczyka od kilku okrążeń nakazywał mu zjechanie na pit-stop, ten jednak, z sobie tylko znanych powodów, ignorował ich wskazówki. W końcu opony były w tak opłakanym stanie, że James zaczął tracić dystans, a zjazd do mechaników był koniecznością. Hunt wrócił na tor na 6 okrążeń do końca. Panowało ogólne zamieszanie, a pracownicy McLarena sami nie wiedzieli na której pozycji jest ich podopieczny. Okazało się, że zajmuje miejsce szóste, tytuł mistrza się więc oddalał. Hunt pojechał jednak świetną końcówkę i ostatecznie ukończył zawody na trzeciej pozycji. Zgodnie z prawdą pokazano w filmie, że Brytyjczyk do końca nie miał pojęcia, które miejsce zajął i myślał, że przegrał tytuł. Dopiero współpracownicy z teamu poinformowali go a triumfie. Natomiast nieprawdziwie powiedziano, że Hunt musiał być trzeci, aby odebrać tytuł. W rzeczywistości wystarczało mu czwarte miejsce, dzięki któremu zrównałby się punktami z Laudą i wygrał mistrzostwo większą liczbą zwycięstw w sezonie.

    CZY FILM POKAZUJE WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE MOMENTY Z SEZONY 1976?
    Nie - to był naprawdę szalony sezon! W "Wyścigu" całkiem na przykład pominięto niesamowitą historię Grand Prix Wielkiej Brytanii. Emocje towarzyszące temu wyścigowi były ogromne, Hunt jechał przecież na własnych włościach. Mimo tego najlepiej rozpoczął Lauda i szybko objął pozycję lidera. Jednak na pierwszym zakręcie doszło do karambolu, zawody przerwano i zarządzono powtórzenie wyścigu po kilkunastu minutach. Samochody wróciły na linię startu, jednak bolid Hunta wciąż pozostawał w boksie, mechanicy walczyli bowiem z uszkodzeniami jakich maszyna doznała we wspomnianej kraksie. Zapewne nie zdążyliby na czas, gdyby nie zniecierpliwiona publiczność, która zaniepokojona brakiem Jamesa zaczęła rzucać butelki, puszki i inne przedmioty na tor. W efekcie mechanicy McLarena, gdy służby porządkowe rzuciły się do sprzątania, zyskali cenne minuty i zdołali przygotować bolid. Hunt wystartował, i Hunt wygrał! Brytyjczycy oszaleli z radości... radość jednak była krótka. Angielski kierowca został zdyskwalifikowany za zbyt szybki zjazd do pit-stopu po początkowej kraksie. Apelacje nic nie pomogły i James ostatecznie żadnych punktów nie uzyskał.

    Szalony sezon.

    Istnieje anegdota o dwóch mechanikach rozmawiających po decydującym wyścigu o planach na najbliższe tygodnie.
    Jeden z nich mówi:
    - Spiszę wszystko co tu się przez ostatnie kilka miesięcy wydarzyło i sprzedam za kilka milionów dolarów jakiemuś filmowemu producentowi jako wyborny scenariusz.
    Na co drugi odpowiada:
    - Przecież nikt ci nie uwierzy, że coś takiego mogłoby się wydarzyć naprawdę!

    Cóż, wydarzyło się, a ktoś to w końcu sfilmował :)

    Tekst pierwotnie ukazał się na wykopie: [niestety filmweb nadal nie pozwala umieszczać linków... Ktoś w sumie wie dlaczego?]

  • offcam dzięki za wyjasnienie :)

  • marcin_niewiadomski ocenił(a) ten film na: 9

    offcam No to pójdę na film, rezerwuję bilety. Zapowiada się świetnie:)

  • offcam HEH, niezłe kompendium wiedzy - poparty o niezły research!
    Mam tylko takie drobne uwagi albo raczej własne przemyślenia:
    - GP Wielkiej Brytanii nie pokazali chyba dlatego, że te cacka w filmie mogły być rzeczywiste prawdziwe bolidy z epoki i nikt nie chciał ich rozwalać. Trochę naciągane założenie, bardziej prawdziwe jest ograniczenie budżetu na takie efektowne akcje! Trochę szkoda - bo to był faktycznie dramatyczny wyścig.
    - te słynne "max 20% ryzyka" to nie musi być żadna bujda - tyle sobie Lauda kalkulował i już. A że był pedant, to z pewnością zebrał i podliczył wszystkie czynniki (swoją wiedzę, czucie samochodu i talent + czynniki losowe i zdarzenia na torze), które mogą skutkować wypadkiem (a w konsekwencji śmiercią). Przy założeniu wyliczenia, że celem jest zwycięstwo, a nie tylko osiągnięcie mety w 1 kawałku, to procent będzie wyższy niż te ok.5%. O takich ludziach zwykło się mówić, że są w stanie "przechytrzyć los", "kule się ich nie imają", a jednak...

  • aronn ocenił(a) ten film na: 8

    nixtone "Przy założeniu wyliczenia, że celem jest zwycięstwo, a nie tylko osiągnięcie mety w 1 kawałku, to procent będzie wyższy niż te ok.5%"-Dokładnie o tym samym pomyślałem ;)
    Dodam od siebie,Lauda mimo,ze był oszpecony to zona nadal była u jego boku ale tylko do 1991r.albo aż....

  • Exodus89 ocenił(a) ten film na: 8

    aronn Nie wiem, co miał na myśli Lauda, ale jesli rzeczywiście w ciągu sezonu było to 4,4% szans na śmierć, to w ciągu całej kariery pewnie ten procent byłby wyższy niż 20%! Odnosząc się do całej kariery danego zawodnika, ta wartość miałaby sens.

  • SickMind ocenił(a) ten film na: 7

    offcam Dzięki piękne za wyjaśnienie niuansów prawdziwej historii Hunta i Laudy. Dla mnie jako laika w temacie F1, twoje uzupełnienie to bezcenny stuff;) Świetna robota, bo tego typu pytania bardzo nurtowały mnie po skończonym seansie.

  • SickMind Jeden i drugi rozstał się z żoną, James Hunt szybko się pobrał i równie szybko zniszczył małżeństwo, zaś Niki Lauda rozwiódł się z Marlene w roku 1991, ma z nią 2 chłopców z żoną aktualną również 2 chłopców - bliźniaki.

  • cvana ocenił(a) ten film na: 7

    Serce Te bliźniaki to syn i córka :)

  • cvana masz rację.

  • cvana ocenił(a) ten film na: 7

    Serce Co nie ma w sumie większego znaczenia ;) Ważne, że mimo wypadku ma w sumie dobre, bogate i długie (jak na kierowcę F1) życie.

  • cvana A podobni?

  • cvana ocenił(a) ten film na: 7

    czoper62 Nie wiem ;)

  • meine ocenił(a) ten film na: 6

    offcam Dobry temat! Obszernie, fajnie i ciekawie napisane, dlatego odświeżam temat, bo ja go znalazłem dopiero na 6 czy 7 podstronie.. A myślę, że nie jednego zaciekawi;)

  • offcam Wiadomo że film nigdy nie pokaże wszystkiego dokładnie tak jak było, jednak świetnie się go oglądało :). A słowo wróg raczej do nich nie pasuje. Byli innymi ludźmi, rywalami, wzajemnie sobie dokazywali, ale byli przedewszystkim sportowcami i wzajemnie się szanowali.

  • mariol250 ocenił(a) ten film na: 9

    offcam dzięki za info.
    pozdrawiam

  • Sonic1987 ocenił(a) ten film na: 9

    offcam Dzięki! Świetne kompendium uzupełniające film :)

  • UPADLY_WIDZ ocenił(a) ten film na: 8

    offcam Bardzo dobry temat ! pełen szacun !

  • Unibet_78 ocenił(a) ten film na: 10

    offcam Świetna robota, jesteś wielki.

    Jako dziecko przeżyłem poważny wypadek samochodowy, nie chodziłem parę lat, byłem w śpiączce itp itd. W tej chwili po wypadku ani śladu. Jednak to spowodowało, że przez wiele lat nie interesowałem się ani motoryzacją, ani tym bardziej takim sportem. Koleżanka z pracy zawsze żartowała, że jeździ jak Lauda. Ja zawsze przytakiwałem nie rozgryzając postaci. Obejrzałem wyścig, zakochałem się w tym filmie i... muszę przyznać - Lauda to był wielki człowiek. Nie tylko jeździł ale zaprojektował i zbudował swój bolid. No kuźwa..... piękny umysł.

    Po obejrzeniu filmu i poznaniu jego ciężkiej historii poszperałem w sieci i obejrzałem trochę filmów z Nickim. On naprawdę był bucem:D, ale mądrym i cholernie życiowym człowiekiem!

  • Unibet_78 Jak to był? A już nie jest? Przecież ciągle żyje i wcale nie jest taki stary.

  • Alex_Tyler ocenił(a) ten film na: 8

    ostatnisprawiedliwy_1771 Był. Zmarł pół roku temu - 20 maja 2019.

  • neeks ocenił(a) ten film na: 8

    offcam Po 3 latach od tego komentarza, dorzucam swoje podziękowania za świetną i ciekawą analizę. Genialnie :)

  • Andrew_S_gol ocenił(a) ten film na: 9

    offcam Świetnie opracowane.
    Też byłem ciekawy jak to było naprawdę - wielkie dzięki.

  • pcsik ocenił(a) ten film na: 10

    offcam Świetne opracowanie - brawo, dzięki :)

  • kidmaciek ocenił(a) ten film na: 10

    offcam Znalazłem jedną nieścisłość w filmie. Ostatni wyścig na torze Fuji - gdy pokazane jest ostatnie okrążenie spiker mówi "Watson has spun", poza tym pokazana jest kolejność kierowców i ów John Watson, czyli "Wat" widnieje na 4. pozycji. W rzeczywistości jednak wycofał się on z wyścigu po 33 okrążeniach z powodu awarii silnika... Taka drobnostka, ale jednak ;)

  • marciagd ocenił(a) ten film na: 8

    offcam Super zestawienie, dzięki wielki!

  • kara1899 ocenił(a) ten film na: 8

    offcam Dzięki za super wyjaśnienie, na parę pytań dostałem od razu odpowiedzi. Na film trafiłem długo po premierze, ale warto było

  • alex_gawlas ocenił(a) ten film na: 7

    offcam Good job ;-)

  • cvana ocenił(a) ten film na: 7

    offcam Dzięki :D

  • FuturePawel ocenił(a) ten film na: 9

    offcam Dzięki!

  • staszpio ocenił(a) ten film na: 9

    offcam Właśnie wróciłem z kina, obejrzałem Ford vs Ferrari. Albo jak wolicie, polscy tłumacze- "Le Mans '66". Miałem się produkować pod tymże filmem, ale jak ktoś zna tematykę, to zajrzy i tu :) Chyba będę spojlerował, jeszcze nie wiem, także jak nie byłeś na FvF, to mnie nie czytaj. Albo przeczytaj i zapomnij.

    Na początek rewelacyjnie to wszystko opisałeś, tzn nie Ty, ale jakiś mistrzunio z Wykopu. Pewnie nawet nie on, a ktoś z zagranicznego forum. Dobrze, że to zamieściłeś, bo nie jestem stałym czytelnikiem Wykopu i pewnie bym taki wpis przegapił.

    Co do samego filmu, który za chwilę sobie obejrzę ponownie, przypomnę- też byłem w kinie i zajebiście mi się podobał. Ron Howard i te sprawy.

    Teraz odnośnie FvF- widać, że mieli większy budżet. Tak jak Ford zanim zaczął myśleć o ściganiu. Rola Bale' a zasługuje na Oskara w tym roku, gdyby nie film Joker....i główna rola wiecie kogo :)

    Damon trzyma poziom, bardzo się cieszę, że właśnie tak ich dobrali. Tzn Bale główną rolę, a Damon główną minus jeden. Chyba, że to Bale z roli drugoplanowej zabiera cały film....

    Tak czy owak rewelacja, oba filmy polecam jeden po drugim, a do tego obowiązkowe pozycje w postaci dokumentów o Stevie Mc Queen w drodze do filmu z nim w roli głównej z roku 71. Drugi dokument w tej tematyce jest o Mc Larenie z 17 roku.

    Na koniec mam prośbę, bo chyba jest jeszcze dokument, gdzie główną postacią jest Ken Milles, ale to tylko jakiś taki mój przebłysk. W sensie zapomniałem tytułu :(

    Niech oktany będą z Wami.

  • Alex_Tyler ocenił(a) ten film na: 8

    staszpio "Na początek rewelacyjnie to wszystko opisałeś, tzn nie Ty, ale jakiś mistrzunio z Wykopu."

    Przecież może mieć konta na róznych serwisach w tym na wykopie, zwłaszcza iż ten temat założył niedługo po premierze filmu. Może to on pisał oba tematy? A może ten z wykopu ściągnął od niego? Kto wie.

  • walek_filmaniak ocenił(a) ten film na: 9

    staszpio Zajrzyj na Netflix jest tam świetny dokument o Ford vs Ferrari

  • staszpio ocenił(a) ten film na: 9

    walek_filmaniak Dzięki :)