Życie opowiedziane tańcem

Niedawno obejrzałam Białego Kruka, film opowiadający historię innego mistrza baletu - Nuriejewa. W naturalny więc sposób porównuję oba obrazy. I nie mam wątpliwości, że Yuli wywarł na mnie zdecydowanie większe wrażenie. To film tętniący życiem i emocjami. Siłą tego filmu jest oczywiście taniec, oddający emocje Acosty, który gra samego siebie (aktualnego). Najbardziej wnikliwie przedstawiona jest relacja młodego Carlosa z ojcem - dominującym,twardym, ale mimo tego bardzo kochającym syna. I pewnie gdyby nie to, może nigdy o Carlosie Acosta byśmy nie usłyszeli. Zresztą Santiago Alfonso zagrał ojca wręcz charyzmatycznie.

4

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię