Panowie, obecne systemy władzy i ich różnorodność zdają się być przestarzałe, potrzeba nam więcej władzy panowie. Zapoczątkujmy zatem podwójną grę ze światem,
zdajecie sobie sprawę zatem że pieniądze to tylko bezwartościowe banknoty i bity informacji w komputerach, co da nam władzę ostateczną - kontrola nad zasobami Ziemi,
pełna kontrola. System monetarny do tej pory był dla nas wygodny lecz musimy zrobić krok w przód, ludzie powoli się budzą, musimy działać prewencyjnie by ustanowić
nowy porządek świata nim obudzą się całkowicie. Mam pomysł panowie, zagrajmy ze światem, niech ludzie myślą że naszym celem ostatecznym jest rząd światowy oparty
na globalnej bankowości, systemie monetarnym, wszechobecnym korporacjom, pełnej inwigilacji i kontroli poprzez podatki, prawa, wojsko i policję. Walnijmy samoloty na
WTC, przeprowadźmy zamach stanu w sposób bardzo nieudolny by za parę lat każdy średnio rozgarnięty człowiek na świecie zdał sobie sprawę że to była inside job,
zapoczątkujmy wojnę o zasoby naturalne jako konsekwencja tego zamachu i pokażmy nasze imperialistyczne i dyktatorskie zapędy, zwiększmy inwigilację społeczeństwa,
odbierajmy prawa. Potem panowie zorganizujmy ogólnoświatowy kryzys gospodarczy by pokazać jaki system monetarny jest nieefektywny. Twórzmy panowie problemy,
twórzmy ich ile się da bo to wkrótce będzie tylko uschnięta gałąź którą odetniemy. Dobrze panowie, ludzie mają już dość, widzą że jawnie plujemy im w twarz, wykorzystujemy
ich ile się da i zabieramy im prawa, miarka się przebrała - OTO NADSZEDŁ MOMENT BY WYPUŚCIĆ W SIEĆ FILM ZEITGEIST (MUSI WYGLĄDAĆ NA NISKOBUDŻETOWY I
TAJEMNICZY) tak by każdy kto go obejrzy poczuł się wyjątkowy, jak odkrywca prawdy utajnionej. Zacznijmy panowie powoli, od religij, nikomu przecież z ludzi nie będzie się
chciało sprawdzać informacji przez nas zawartych a religioznawców nie ma za wielu. Później pokażmy jak najinteligentniejsi ludzie na świecie przeprowadzili nieudolnie
zamach WTC, zasypmy ich dowodami na to że była to robota wewnętrzna a nie żadna al kaida, niech ludzie podniecają się że ktoś w końcu nie boi się mówić prawdy -
kupimy dzięki temu ich zaufanie. Parę ogólnikowych informacji i zabiegu podaży pieniądza i nieodzownym długu wzbudzi w nich gniew i chęć zmian. OTO W TYM MOMENCIE
PANOWIE DAJEMY LUDZIOM ROZWIĄZANIE PROBLEMÓW KTÓRE SAMI WYTWORZYLIŚMY - SYSTEM OPARTY NA ZASOBACH. Globalne społeczeństwo bez podziałów,
szowinizmu i uprzedzań, bez pieniędzy. Jak to pięknie brzmi, dla każdego energia za darmo, dla każdego jedzenie i picie, podróże z Hong Kongu do NY w 2 godziny. Bez
wojska i wojen, bez bankierów i polityków. Wszystko dzielone równo między ludzi - oczywiście panowie zapewne domyślacie się że TO MY BĘDZIEMY TYMI KTÓRZY BĘDĄ
DZIELIĆ. Ktoś nie będzie przestrzegał naszych zasad to nie dostanie jeść, nie będzie mógł wsiąść do nowoczesnego magnetycznego pociągu bo jego chip pod skórą
zostanie odłączony. PRZEDSTAWIAM WAM PANOWIE WŁADZĘ TOTALNĄ, WŁADZĘ NAD CAŁO PLANETĄ - PREZENTUJĘ OTO WAM NOWY PORZĄDEK ŚWIATA.
Oczywiście nie będzie już wojen, zatem także i wojska i całej infrastruktury militarnej, gdy ludzie się już zorientują o co tak naprawdę chodziło w całym ZEITGEIST
MOVEMENT I PROJECT VENUS BĘDZIE JUŻ ZA PÓŹNO, będą bez jakichkolwiek środków obronnych. IDEALNY PLAN PANOWIE, IDEALNY - SZACH I MAT.
PROBLEM - DZIAŁANIE - ROZWIĄZANIE - ZA WSZYSTKIE TRZY ETAPY JESTEŚMY ODPOWIEDZIALNY MY (oczywiście ludzie tego nie wiedzą)
To co powyżej napisałem to prawdopodobna rozmowa jaka odbyła się między pewnymi dżentelmenami na najwyższych salonach na tej planecie, usytuowanych tak wysoko
że poza ludzką percepcją że może być nawet nazwana - TEORIĄ SPISKOWĄ.
Niesamowicie efektywnie przeprowadzona propaganda, gra w grze, sen we koszmarze, troszkę Incepcji - nie wiesz gdzie sen gdzie jawa. Majstersztyk elitarnych architektów
społecznych naszych czasów. Zaiste propagatorzy nazistowskich Niemiec, stalinowskiej Rosji, rewolucji Francuskiej i ogólnie Wiosny Ludów przewracają się w grobach z
zazdrości obserwując to arcydzieło.
Ja to wiem i Ty to wiesz - nikt się nie zgodzi na jego rozwiązania dopóki na świecie będzie mamona. W tej chwili przydałby się "jakiś kataklizm " , który zmniejszyłby ludność świata minimum o połowę, a może im więcej tym lepiej (jak we filmach katastroficznych) i ludzie wyciągając wnioski z przeszłości budowaliby "lepszy "świat.
Wiesz, u ludzkości to ciężko z wyciąganiem wniosków. "Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła." Georg Wilhelm Friedrich Hegel. Nie jestem zwolennikiem tak drastycznych rozwiązań lecz prawdą jest że mnoży się ludzkość w tempie zastraszającym. Jeśli ta tendencja się utrzyma to tragedia będzie nieunikniona. Jedynym ratunkiem będzie przejście na niewyczerpalne/odnawialne surowce naturalne.
Tu "niestety " masz rację! Z tymi wnioskami nie bardzo nam idzie. W większości uczymy się jak lepiej zabijać, szpiegować :) i łoić jeden drugiego. I jak nie zmienimy toku myślenia o naszym gatunku i ziemi to wszelkie nasze działania zdadzą się psu na budę.
Hej, linkuje Ci film który wczoraj widziałem o tematyce podobnej do Zeitgeist a na końcu którego wizja naprawy systemu jest zadziwiająco podobna do mojej własnej. Polecam serdecznie. Film można obejrzeć z napisami na YT lub ściągnąć z torrentów (lepsza wersja). Z tego co wiem rozpowszechnianie tego filmu w sieci jest wskazana i legalne. Pozdro http://www.filmweb.pl/film/Thrive-2011-640034
Hej, obejrzałem cały film. Ciekawi mnie jak go oceniasz ? Czy ze wszystkim co zostało tam przedstawione się zgadzasz? Czy nie jest on dla ciebie zbyt utopijny? Z tego co pamiętam to nie jesteś zbytnio przekonany do stwierdzenia " i żyli długo i szczęśliwie".
Jeśli chodzi o mnie to widzę to tak:
1. UFO - nie brałem tej części na poważnie. Uważam, że kręgi w zbożu to manipulacja ludzi. Już bardziej skłaniał bym się za tym, że kosmici odwiedzali kiedyś starożytne ludy, które brały ich za bogów ( chociaż nawet to wydaje się naciągane do granic możliwości).
2. Banki, NWO, FED czyli dążenie do władzy określonych grup czy najzamożniejszych rodzin. To wszystko jest prawdą, podobnie jak w Zeitgeist zostało to przedstawione ciekawie i w podobny sposób.
3. Proponowane rozwiązanie. Tutaj z tego co pamiętam wg filmu główny i największy problem stanowią korporacje. W świecie proponowanym przez twórców dokumentu rząd byłby przychylny zwykłym obywatelom. Firmy ubezpieczeniowe na pierwszym miejscu kierowały się klientem a nie zyskiem, wszyscy zarabiali by dobrze i żyli na przyzwoitym poziomie- nie widzę tego. Znasz moje poglądy na temat pieniądza. Żadna zmiana z zachowaniem systemu monetarnego nie zmieniła by zachowania i podejścia do życia ludzi w taki sposób jak w momencie gdybyśmy ten system odrzucili. Nadal sąsiad będzie zazdrościł sąsiadowi, że więcej zarabia. W naszym świecie nie tylko korporacje są złe. Już na poziomie poszczególnych jednostek jesteśmy chciwi, nieufni, zazdrośni. Takie zachowania wzmacnia właśnie pieniądz, chorą rywalizację itp. Być może nie zrozumiałem dokładnie przesłanie tego filmu. Być może żyło by się lepiej gdyby zniszczyć korporacje a 1% populacji nie posiadał by większej ilości pieniędzy niż reszta świata. Byłoby to z pewnością lepsze rozwiązanie niż obecne ale na dłuższą metę powinniśmy zrezygnować całkowicie z pieniądza. Dzięki za link, film nawet ciekawy. Pozdro !
Bardzo mi sie podoba twoj komentarz! Zgadzam sie z toba absolutnie,takze zaczalem miec podobne odczucia po jakims czasie ogladania tego filmu i trzeba sie tymi odczuciami dzielic zeby kiedys nie bylo za pozno. Ufajmy sobie, ufajmy intuicji, ale nie drugiemu czlowiekowi - moje zdanie. pzdr
A skąd mamy niby wiedzieć, czy przypadkiem nie jesteś jednym ze skurczybyków, których posądzasz o manipulację. A może jesteś zwykłym botem pracującym dla tych strasznych NICH i prowadzisz już nie podwójną ale i potrójną grę. Niestety tacy ludzie jak ty potrafią przekręcić wszystko i wszędzie doszukują się podstępu. Nie rozumiem tylko jednego - skąd wiesz, że za Twoimi poglądami (przypuszczam, że masz jakieś poglądy) również nie stoi jakaś rodzina Bildenbergów czy innych iluminatów.
Fajnie to brzmi gdy zarzucasz mi że wszędzie doszukuję się podstępu a jednocześnie zarzucasz mi że jestem jakiś ukrytym agentem grającym na 2 lub 3 fronty. Pragnę tylko zauważyć że Twoja postawa jest także formą doszukiwania się podstępu, z tą różnicą że doszukujesz się go w mojej skromnej osobie. Ohhh, pochlebia mi to że podejrzewasz mnie o bycie tajnym agentem jakiejś tajnej grupy "wpływowej". Tacy ludzie to zazwyczaj ścisła elita intelektualna w swojej społeczności. Nie mam zamiaru tutaj nic udowadniać, mogę tylko napisać że świadomie nie wspieram żadnej "tajnej grupy" (wszystkie one z tą całą swoją ezoteryczno - magiczną otoczką są dla mnie mocno komiczne). Jeśli natomiast poprzez moje posty wspieram założenia jakiejkolwiek z tych grup to czynie to nieświadomie. Biorąc pod uwagę fakt że wiedza jest w dużej mierze przekazywana z pokolenia na pokolenie w postaci informacji zdobywanych z książek, procesu edukacji itd itp a przeszła i teraźniejsza śmietanka naukowa czy światopoglądowa w pewnej mierze jest związana z tajnymi organizacjami nie mogę jasno stwierdzić czy cokolwiek czego nauczyłem się w życiu, co przeczytałem w książce czy obejrzałem na filmie nie nosi na sobie znamion interwencji tych tajnych ludzi u sterów. Jako że swój światopogląd kształtuje na podstawie własnych przemyśleń które generowane są poprzez analizę informacji zbieranych poprzez wyżej wymienione czynniki nie mogę jasno i z całą pewnością stwierdzić że moje poglądy są całkowicie odmienne od tajemnej propagandy elit. Jeśli miałbym myśleć takimi kategoriami uniemożliwiłoby mi to wyrażenie jakiejkolwiek opinii gdyż powodowany byłbym strachem czy to co pisze/mówię nie jest czasem efektem długotrwałej manipulacji osób trzecich zza kurtyny.
Jeszcze jedno. Piszesz ciągle o tej jakoby złej naturze człowieka, w którą to zaciekle wierzysz. Dlatego chyba nie zauważyłeś, że na początku Zeitgeist-świat jutra mówi się o odwiecznej dychotomii pomiędzy naturą a wychowaniem. Zwolennicy natury wierzą, że za wszystko odpowiedzialne są geny, dlatego o niektórych można powiedzieć, że są z natury źli. Zwolennicy wychowania analogicznie mówią o wychowaniu zmniejszając rolę genów do zera. Oba te założenia już dawno zostały poddane syntezie, ale być może o tym nie słyszałeś, stąd twoja wiara w rolę natury, a raczej złej natury. Przyznałbym ci rację gdyby tylko geny były odpowiedzialne za ludzkie czyny. Trzeba jednak pamiętać, że człowiek jest kształtowany również przez środowisko, również kulturowo-polityczne. Ciągle porównujesz człowieka ze starego systemu do tego, który jest proponowany w filmie. To nie ma sensu. Musisz zrozumieć, że ten ''nowy'' człowiek miałby ''nową'' mentalność. Project Venus to całkowita rewolucja w każdym aspekcie ludzkiej rzeczywistości. Nie twierdzę, że dobra lub zła. To już inna historia. Ja raczej byłbym ostrożny.
Nigdy nie uważałem że ktokolwiek rodzi się z natury zły. Moja wiedza z dziedziny genetyki jest bardzo znikoma, wiem natomiast że aktualnie potrafimy wytłumaczyć funkcjonowanie około 5% DNA w naszych ciałach. Reszta nazywana jest DNA śmieciowym ponieważ naukowcy nie wiedzą na czym polegają jego funkcje. Wiem też że cegiełki genetyczne człowieka ulegają różnorakim roszadom w procesie życia adekwatnie do przeżywanych doświadczeń. Ludzkie geny nie są zatem czymś stałym lecz nieustannie modyfikowanym poprzez wpływ czynników zewnętrznych. Może rodzimy się z pewnymi skłonnościami do danych postaw lecz to środowisko i nasze własne myśli kształtują to kim jesteśmy. Chodzi mi o to że ludzie w dużej mierze są skłonni do bycia manipulowanymi. Ktoś zbiera tysiące ludzi, pomacha im flagą przed nosem, rzuci hasło bóg, honor ojczyzna a oni już pędzą się mordować. Nie wiem czy pisałem o tym wcześniej ale sądzę że większość zła wynika właśnie z tej podatności na manipulacje i czystej ludzkiej głupoty. Jestem natomiast pewien że nigdy nie napisałem wcześniej że człowiek rodzi się z góry zły. Mój pierwszy post miał na celu zwrócenie uwagi że pozostawienie wszystkich zasobów planety Ziemia w rękach pewnej grupy ludzi daje im poważny argument do powiększenia "swoich manipulacyjnych" wpływów (jeśli taki byłby ich zamysł). To były tylko moje przemyślenia, nie chcę tutaj uchodzić za jakiegoś radykała starego systemu czy wroga Venus. Być może ten system mógłby być czymś najlepszym co przytrafiło się ludzkości lecz nie mogę sobie pozwolić na takie bezkrytyczne podejście stąd też próbowałem ów system przedstawić jako życie w raju w różowych kajdankach (jaki byłby naprawdę tego nie wiem i prawdopodobnie się nie dowiem za mojego życia).
Chyba znowu musimy pogadać :) Piszesz, że DNA zmieniają doświadczenia na jakie narażony jest organizm w ciągu swojego życia.... Pierwsze słyszę powiem Ci szczerze... To jakaś rewolucja, bo to by oznaczało, że rodzimy się z innym DNA niż umieramy... To by oznaczało, że w każdej z bilionów komórek DNA zmienia się tak samo, bo dowiedzionio niedawno, że każda komórka posiada komlpetne DNA całego organizmu... To by oznaczało, że np. facet w wieku 20 lat jest w stanie zaoferować inne DNA niż w wieku np. 35 lat. To by wiele oznaczało :D Czy możesz wytłumaczyć mi co to za magiczy mechanizm ma tak wielkie możliwości? Bo mnie uczono, że każda zmiana w DNA to mutacja, jej przyczyną są różne rzeczy, np. błąd replikacji DNA ( mejoza) itp itd. Oczywiście jak każda mutacja jest losowa i najczęściej niekorzystna, jednak dobór naturalny weryfikuje niekorzystne mutacje (np. 3 ręce) a korzystne zachowuje. Po prostu środowisko życia eliminuje organizm którego DNA nie pasuje i uniemożliwia życie w danym klimacie i otoczeniu. Potwierdza to zachodnia cywilizacja, gdzie zanikł dobór naturalny na skutek opieki zdrowotnej oraz wyskokiego poziomu życia, gdzie każde następne pokolenie jest coraz bardziej chorowite. Potwierdza to chociażby sukces Rosjan, Ukraińców w sportach walki, gdzie jeszcze 70 lat temu (np. Ukraina) był wielki głod i przetrwali tylko najsilniejsi ( tylko mi nie mów, że z głodu im sie DNA zmieniało) . Potwierdzają to w ostanich 20 latach tzw. Afroamerykanie w boskie (potomkowie biedaków co zasuwali na polach bawełny w nieludzkich warunkach)
Proszę o wyjaśnienie tego tajemniczego mechanizmu co zmienia DNA przez doświadczenie popartego najlepiej jakimiś empirycznymi przykładami.
pozdrawiam
napisałem bzdurę, źle przetworzyłem informację zawarte w ostatniej części tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=Q2XfQFv_Y0Y&list=PLCE6838BBDCE1D8DA
Fajnie że w internecie są jeszcze ludzie którzy weryfikują to co piszą ignoranci (np. ja w poprzednim poście)
pzdr
Bardzo ciekawa dyskusja i ciekawe są Twoje propozycje rozwiązań, choć nie wszystkie mi się podobają. Podatek tylko na zdrowie to chyba za mało. A co jeżeli wybuchnie pożar? Straż przyjedzie tylko do tego który zapłaci? Ok, tylko co będzie, gdy wybuchnie pożar u twojego sąsiada który nie zapłacił? Strażacy będą czekać aż zacznie palić się u Ciebie?
Podatki trzeba zminimalizować, ale do rozsądnych a nie skrajnych rozmiarów. Sądzę, że składka na służby porządkowe i ratunkowe, czyli pogotowie, straż, policję oraz wojsko nie była by przesadą. I niestety na oświatę też, bo nie można skazywać dzieci niezaradnych rodziców na niebyt, tylko dlatego, że źle się urodziły - to już było.
Z pozostałą resztą się zgadzam, ale jak historia pokazuje, żaden ustrój nie jest idealny i również w państwie federacyjnym które proponujesz, w poszczególnych federacjach znajdą się świnie, które będą chciały przejąć władzę. Taka jest natura ludzka, to jest instynkt stadny, począwszy od rodziny która zawsze ma jakąś "głowę", przez lokalne społeczności, po całe państwa.
"Głowy" są wszędzie, w domach, w fabrykach, w korporacjach, na budowie, w wojsku, w czasie operacji w szpitalu itp. Sytuacje gdzie rządzi większość referendalna nie istnieją, a jeżeli już, to większość z reguły jest manipulowana przez nieliczną mniejszość, która wie o co biega. Stado musi mieć swojego przywódcę.
Ostatnim gatunkiem ludzkim, który żył w komunie, był neandertalczyk. Dziś podobne myślenie mają... Japończycy i może dlatego żyją na wysokim poziomie. U ich tak jest, że od dobra jednostki ważniejsze jest dobro grupy i to grupa a nie jednostka decyduje jak ma być. Choć i tu czynnikiem inicjującym jest pewnie jakaś dominująca jednostka.
A odnosząc się do filmu, nie widziałem początku, zacząłem oglądać od teorii o machlojach wielkich korporacji, Banku Światowego itd, i nie mam wątpliwości że to co autorzy filmu pokazali w kwestii o manipulacji ma swoje uzasadnienie, i że do tego dąży wąska grupa ludzi zasiadająca w w/w instytucjach.
Widać to doskonale na przykładzie Polski, w której najpierw przy pomocy pieniędzy zachodu doprowadzono do obalenia istniejącego systemu, potem wykorzeniono lokalny przemysł i handel zastępując go swoim, w międzyczasie zadłużając kraj do wysokości niemożliwej do spłacenia, powoli przepoczwarzając nas w niewolniczą siłą roboczą rodem z filmu. Na zakupy coraz częściej chodzimy do marketów i galerii będących w rękach sieci i korporacji. Wizja z Zetgeist jest coraz bardziej realna. W zasadzie ona się już materializuje. Jednak rozwiązanie, to nie żaden utopijny projekt, którego nijak nie da się wprowadzić w życie.
Rozwiązanie to reset.
Nie wiem czy będzie to Rewolucja Francuska, Wiosna Ludów, dżuma czy jeszcze coś innego, w każdym razie bańka kiedyś musi pęknąć. Wielu ludzi przy tym zginie bądź straci wszystko, ale tak musi być.