Tom (Joseph Gordon-Levitt) jest nieszczęśliwym i niepoprawnym romantykiem, który zarabia na życie wymyślając teksty na pocztówki z życzeniami. Gdy jego dziewczyna, Summer (Zooey Deschanel), odchodzi od niego, zrozpaczony postanawia wrócić myślami do ich 500 dni razem, aby odkryć, co poszło źle. Ostatecznie refleksje Toma pozwolą mu na nowo odkryć jego prawdziwą życiową pasję...
Tom spotyka Summer. Od tej pory zaczyna dopasowywać ją do swojego ideału kobiety. Czego skutkiem jest jego cierpienie. Bo Tom nie był ofiarą Summer. On był ofiarą samego siebie - swoich wyobrażeń.
Od początku znajomości Summer zaznacza, że nie chce związku, bo nie wierzy w miłość. Tom woli oszukiwać samego siebie i...
Życiowy, bo po prostu widziałem w życiu sporo facetów, którzy dawali się manipulować czy sterować przez jakieś tzw psychiczne laski. A lek na to jest prosty - dać sobie spokój z problematyczną kobitą, no chyba, że ktoś się nudzi, jak nie ma problemów i w "związku nic się nie dzieje". Ja związek rozumiem tak, że...
Zachowanie Toma jak i cały film zresztą zrozumiałem dopiero, gdy sam zakochałem się w nieodpowiedniej kobiecie.
Wydaje mi się że główna bohaterka jest przedstawicielką osób z zaburzeniem osobowości typu BORDERLINE (osobowość chwiejna). Z wierzchu osoby takie potrafią być bardzo fascynujące, intrygujące, hiperatrakcyjne, wyjątkowo intensywne - wewnątrz są emocjonalnymi czarnymi dziurami. Związek z taką osobą zawsze skończy się...
więcejFilm jest nieoczywisty - i to widać już choćby po komentarzach :)
Wielu broni Toma, bo jest taki "idealny", ale spróbujcie na to spojrzeć inaczej.
On - facet dla którego sensem życia jest ONA
Ona - boi się związków, bo z jej doświadczenia źle się kończą
To on o nią zabiega, ale ona robi pierwszy krok i go całuje....