Szefom Foxa wciąż nie daje spać piracka wersja filmu
"X-Men Geneza: Wolverine", która niczym dżuma rozprzestrzeniła się w internecie. Istnieją obawy, że w związku z przeciekiem wynik otwarcia filmu nie będzie aż tak wysoki, jak można by tego oczekiwać.
Jest jednak jeden sposób, który może przekonać widzów do ruszenia do kin – to zapowiadany od dawna prequel
"X-Men Origins: Magneto". Film na razie wisi w próżni. Jest scenariusz, producenci są gotowi, lecz studio wciąż się waha. Teraz dochodzą nas głosy, że przyszłość
"Magneto" leży w szponach
"Wolverine'a". Jeśli film zarobi wystarczająco dużo pieniędzy, wtedy magnetyczny antybohater ma szansę pojawić się samodzielnie na dużym ekranie.
Przypomnijmy, iż według ostatnich informacji z ubiegłego roku
"X-Men Origins: Magneto" miał reżyserować
David S. Goyer.