"Sala samobójców. Hejter" na szczycie polskiego box office'u

  • Informacja nadesłana
  • Filmy, Box office
W miniony piątek na ekrany kin weszła "Sala samobójców. Hejter" -  kontynuacja głośnego i w swoim czasie cieszącego się ogromną popularnością filmu Jana Komasy z 2011 roku. Produkcja zanotowała dwa razy lepszy wynik otwarcia względem pierwszej "Sali samobójców" (69 978). Przyciągnęła do kin 142 968 widzów, tym samym stając się nowym liderem polskiego box office'u.

Fot_Jaroslaw_Sosinski__HEJTER__fotos_-812.jpg


To także trzeci z rzędu film w dorobku reżysera, który otworzył się na ponad 100 tysięcy. "Hejter" dołączył w ten sposób do "Bożego Ciała" i "Miasta 44", które ostatecznie obejrzało odpowiednio 1,6 i 1,75 mln ludzi.

Bohaterem nowej "Sali samobójców" jest Tomek (Maciej Musiałowski) - student prawa Uniwersytetu Warszawskiego, który zostaje przyłapany na plagiacie i wydalony z uczelni. Postanawia jednak ukrywać ten fakt przed światem i nadal pobiera pomoc finansową od państwa Krasuckich (Danuta Stenka, Jacek Koman) – rodziców Gabi (Vanessa Aleksander), przyjaciółki z czasów dzieciństwa. Kiedy oszustwo wychodzi na jaw, skompromitowany chłopak traci zaufanie i życzliwość swoich dobroczyńców. Przepełniony gniewem i żalem, oddzielony od Gabi, w której skrycie podkochuje się od lat, Tomek planuje zemstę na Krasuckich. Szansa pojawia się, kiedy otrzymuje pracę w agencji reklamowej, a wraz z nią dostęp do najnowszych technologii i tajemnic stołecznej elity. Pod pozorem obowiązków zawodowych Tomek zaczyna inwigilować Krasuckich, aktywnie włączonych w kampanię polityczną kandydata na prezydenta stolicy – Pawła Rudnickiego (Maciej Stuhr). Wkrótce plan internetowego hejtera zaczyna nabierać coraz realniejszych kształtów, a droga do jego realizacji wiedzie przez wirtualny świat popularnej gry komputerowej.