Czy Mario Kart Live: Home Circuit będzie hitem? Na to wygląda

autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Czy+Mario+Kart+Live%3A+Home+Circuit+b%C4%99dzie+hitem+Wszystko+na+to+wskazuje-139603
Czy Mario Kart Live: Home Circuit będzie hitem? Na to wygląda
Co nas czeka tej jesieni? Z jednej strony Sony i Microsoft prężą muskuły i atakują graczy kosmicznymi rozdzielczościami, szalonymi klatkażami i szybkimi dyskami SSD. Z drugiej zaś Nintendo zapowiada nowe Mario Kart wykorzystujące rozszerzoną rzeczywistość, dzięki której trasami wyścigu staną się nasze domy i mieszkania. Może hardkorowych graczy to nie ruszy, ale wśród najmłodszych ma szansę stać się hiciorem.


Zacznijmy od tego, jak gra działa. W pudełku, które przyniesiecie ze sklepu znajdziecie zdalnie sterowanego karta (Mario albo Luigi do wyboru), zestaw tekturowych elementów tras i kabel do ładowania. Grę pobierzecie za darmo z eShopu, co ma w sumie sens, bo kart nie będzie się na stałe synchronizował z jedną konsolą, tylko będziecie to robili przy każdym uruchomieniu gry. Jak widzicie na powyższym wideo, kart ma wbudowaną kamerę, z której obraz będzie przesyłany na ekran Waszej konsoli, konsola będzie na niego nakładała przeciwników i różne efekty, a w wiadomości zwrotnej do karta będzie mu mówiła, co akurat wcisnęliście.


Co potem? Uruchamia się specjalny tryb, w którym musicie zrobić przejazd kartem po mieszkaniu i w ten sposób nakreślić, którędy będzie przebiegała trasa wyścigu. Nie ma tu jakichś specjalnych wytycznych, a ograniczać Was będzie jedynie zasięg karta oraz podłoże, po którym będzie jeździł. Przedstawiciele Nintendo twierdzą, że poradzi on sobie z dywanami, ale podchodzę do tego sceptycznie – mój robot odkurzający ma problem z grubszymi dywanami, a ma kilkukrotnie większe kółka i więcej mocy.

Jaką zawartość przygotowali deweloperzy z Velan Studios, współpracujący przy tym projekcie z Nintendo? Typowe dla Mario Kartów Grand Prix, czasówki oraz tryb lustrzanego odbicia. Do tego dochodzi jeszcze lokalny tryb multiplayer, w którym maksymalnie czterech graczy (każdy będzie musiał mieć swojego Switcha i karta) będzie mogło ścigać się po jednej trasie. Dodatkowo będzie można modyfikować wygląd karta różnymi elementami, ale będzie to się działo jedynie na poziomie gry – do zdalnie sterowanego samochodzika nic nie wolno doczepiać. Zapytani o to, czy są w planach karty z innymi postaciami, przedstawiciele Nintendo odpowiedzieli, że na tę chwilę nie mają nic do ogłoszenia.


Sama rozgrywka wygląda naprawdę nieźle, choć na widocznych tu screenach da się zauważyć, że jakość obrazu z kamery nie jest taka dobra, jak pokazywał to pierwszy zwiastun. Niestety, ale ze względu na panującą pandemię COVID-19 nie mogliśmy polecieć do Nintendo i sprawdzić grę samemu, więc pozostaje jedynie pisanie o tym, co nam pokazano i powiedziano. Nie wiemy zatem, jak duże będzie opóźnienie ruchów karta względem wciskanych przez nas przycisków. Nie wiemy, jaki będzie zasięg karta i ile będzie działał na jednym ładowaniu. No i finalnie, nie wiemy, jak się tym steruje i czy faktycznie czuć w tym magię serii Mario Kart.


Odpowiadając na pytanie z tytułu tekstu: Czy "Mario Kart Live: Home Circuit" będzie hitem?, mogę powiedzieć, że wszystko na to wskazuje i mam nadzieję, że finalny produkt będzie z dumą nosił logo Mario Kart. Sam pomysł wydaje się banalny, ale daje ogromne pole do popisu kreatywnym dzieciakom, które będą projektować szalone trasy pełne tuneli, przeszkadzajek i przejazdów po najdziwniejszych miejscach.

"Mario Kart Live: Home Circuit" zadebiutuje 16 października, tylko na konsoli Nintendo Switch. Do rozpoczęcia zabawy będzie niezbędne jednorazowe połączenie z internetem, w celu pobrania aplikacji.
Udostępnij: