Greccy filmowcy, którzy wcześniej wycofali swoje dzieła z festiwalu w Salonikach, teraz zrezygnowali z walki o krajowe nagrody filmowe. Twórcy protestują w ten sposób przeciwko uchybieniom w finansowaniu greckiej kinematografii.
Według ustanowionego ponad dwie dekady temu prawa, reżyserzy i producenci powinni otrzymać w tym roku około 4,5 mln. dolarów z publicznych funduszy. Filmowcy dowodzą jednak, iż nie wszystkie należne pieniądze zostały rozdysponowane.
Szansą na rozwiązanie konfliktu jest wprowadzenie odpowiednich zmian w ustawie. Ma się nimi zająć dowodzona przez reżysera
Costę Gavrasa komisja, którą powołało greckie ministerstwo kultury.