Konflikt pomiędzy producentami filmowymi a właścicielami kin w Indiach trwa. Szacuje się, że spór przyniósł tym ostatnim 6 milionów dolarów strat.
Przypomnijmy: lokalni producenci i dystrybutorzy poszli na noże z właścicielami kin, domagając się zmiany zasad dzielenia się wpływami ze sprzedanych biletów. Ponieważ kiniarze nie zgodzili się na propozycje producentów, ci rozpoczęli strajk. Polega on na wstrzymaniu wszystkich premier aż do odwołania.
"Nie chcemy tego oglądać, ale nie mamy wyboru" - stwierdziła 23-letnia Richa Bose, odchodząc od kasy kina z biletem na
"Szybko i wściekle". Bojkot, który rozpoczął się 4 kwietnia, opóźnił premiery sześciu nowych bollywoodzkich hitów oraz dwóch produkcji z USA -
"Wolverine'a" i
"Aniołów i Demonów".
Żadna ze stron konfliktu nie chce na razie brać udziału w negocjacjach.