Mimo oskarżeń Singer pozostaje reżyserem "Czerwonej Sonji"

The Hollywood Reporter / autor: /
https://www.filmweb.pl/news/Mimo+oskar%C5%BCe%C5%84+Singer+pozostaje+re%C5%BCyserem+%22Czerwonej+Sonji%22-131576
Hollywood ma problem z Bryanem Singerem. Nie wie, jak się zachować w stosunku do reżysera, który właśnie został oskarżony – w artykule "The Atlantic", ale nie przez prokuraturę – o seks z nieletnimi. Efektem tego są przeciwstawne reakcje studia Millennium Films i GLAAD. Wytwórnia stoi murem za reżyserem, z kolei organizacja walcząca z dyskryminacją mniejszości seksualnych dystansuje się od niego.


Jesienią Singer został wybrany na stanowisko reżyser filmu "Red Sonja", który powstanie dla Millennium Films. Za swoją pracę otrzyma gażę w wysokości 10 milionów dolarów (pod warunkiem, że obraz zarobi określoną w kontrakcie kwotę). Po publikacji artykułu w "The Atlantic" pojawiła się w sieci petycja domagająca się usunięcia go ze stanowiska. W siedzibie Millennium Films rozdzwoniły się też telefony, a skrzynki pocztowe wypełniły maile oskarżające wytwórnię o chronienie pedofila, przez co stają się współwinnymi jego przestępstw.

Mimo to studio pozostało nieugięte. Producent Avi Lerner w komunikacie wysłanym The Hollywood Reporter napisał, że potrafi odróżnić fake news od rzeczywistości i podkreślił, że w Ameryce człowiek pozostaje niewinnym, dopóki nie udowodni mu się winy. Wskazał też na niesamowity wynik box-office'owy "Bohemian Rhapsody" jako dowód niezwykłego talentu i wizji Singera. Z tych też powodów jest pewny swojej decyzji, by ten pozostał na stanowisku reżyser filmu "Red Sonja".

Zdjęcia do widowiska mają ruszyć wiosną. Kręcone będą w Bułgarii, gdzie powstaje znaczna część produkcji Millennium Films.

Tymczasem organizacja GLAAD postanowiła podejść do sprawy Singera zupełnie inaczej. W przesłanym do The Hollywood Reporter komunikacie czytamy, że organizacja nie może zignorować świadectw wskazujących na zło wyrządzone przez reżysera nastoletnim chłopcom i młodym mężczyznom. Zarzucono Singerowi również to, że broniąc się przed oskarżeniami, wytacza broń w postaci zarzutu o homofobię autorów artykułu. Z tych też powodów GLAAD postanowiło, że "Bohemian Rhapsody" nie będzie mogło się ubiegać o ich nagrodę dla najlepszego filmu poruszającego tematykę LGBT prezentowanego w szerokiej dystrybucji.
Udostępnij: